Skocz do zawartości

apferina

Members
  • Zawartość

    206
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

10 Good

O apferina

  • Ranga
    Senior Member
  • Urodziny 26.07.1982

Converted

  • Skąd
    Beskid Wyspowy

Converted

  • Zainteresowania
    kynologia

Converted

  • Zawód
    bankowiec

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. apferina

    Co teraz robicie??? II

    Hejka. Normalnie ostatnio nie mam na nic czasu. U mnie wszystko dobrze, w wolnych chwilach, których i tak mam mało, staram się wypoczywać. Szukujemy się powoli do drugich urodzin młodej. A młody rośnie i buszuje w brzuchu. Zima do nas wróciła, a już było tak wiosennie...
  2. apferina

    Witam!

    Witamy na Łobuziaku. Mam nadzieję, że się tutaj będziesz dobrze czuć. Ps. Mamy dzieci w tym samym wieku.
  3. apferina

    Pierwsze buciki do chodzenia?!

    Moje dziecko pierwsze buciki do chodzenia miało żadne. Akurat młoda zaczęła chodzić w zimie, więc większość czasu była w domu. Zakladałam jej tylko skarpetki z porządnym ABSem i chodziła tylko i wyłącznie boso, przez całą zimę i pół wiosny. Z resztą do dziś co dziennie przed kąpaniem przez conajmniej godzinę młoda biega boso.
  4. apferina

    Czy nasze zwierzaki smierdza??

    Nie napiszę nic nowego - dbałość o higienę i zdrowie zwierząt jest sprawą niezaprzeczalną. Psa się kąpie i daje gryzaki ściągjące kamień z zębów (bo psu najczęściej brzydko pachnie własnie z pyska), rybkom zmieniamy wodę tak często, jak sytuacja tego wymaga a gryzoniom wymieniami ściółkę zanim w domu uniesie się woń moczu. Oczywistym jest też, że są zwierzęta bardziej i mniej pachnące. Tchórzofretki są zwierzętami śmierdzącymi, nieprzyjemny zapach nasila się w okresie rui, natomiast w razie stresu czy odstraszania fretki puszczają tak zwane bąki. Przykładem zwierzęcia, które praktycznie w ogóle nie śmierci jest szynszyla. Może mieć naprawdę długo niezmienianą ściółkę i nie będzie smierdzieć.
  5. apferina

    odpornośc dziecka

    A czy koleżanka zasiegnęła rady lekarza w kwestii podawania jakichkolwiek specyfików? Może warto najpierw powalczyć naturlanie o poprawę odporności - spacery, nieprzegrzewanie dziecka, wietrzenie pokoju przed snem, itp. Ewentualnie dołożyłabym do tego witaminę C, kit pszczeli czy syrop z cebuli. Natomiast jeśli odporność syna koleżanki rzeczywiście odbiega od normy, to w pierwszej kolejności wybrałabym się do dobrego pediatry, który powinien zlecić na początek podstawowe badania (np. na obecność gronkowca) i wspólnie z lekarzem podjęłabym decyzję o wprowadzeniu specyfików wspomagających odporność.
  6. apferina

    Co teraz robicie???

    Witajcie. Rzadko się odzywam, ale ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie. Mnóstwo przykrych spraw się wydarzyło, ostatecznie wylądowałam w szpitalu z wyniszczonym organizem i początkami depresji. Na szczęście szybko sobie z tym poradziłam. Z dobrych wiadomości - jestem w 9 tygodniu ciąży. Jesteśmy z mężem przeszczęśliwi, bo po moich komplikacjach przy pierwszym porodzie nastawialiśmy się na długą walkę o zajście w ciążę, a tu wyszło ekspresowo. Muszę w wolnej chwili ponadrabiać zaległości i poczytać co u Was. Tymczasem idę pomieszać zupę i pochłonąć bułkę tartą, bo zgaga pali.
  7. apferina

    Co teraz robicie???

    Zdolny chłopak.
  8. apferina

    Czy ktoś ma kontakt z Sun?

    Dawno się nie odzywała i troszę się martwię...
  9. apferina

    Nie wyświetlają mi się profile.

    Alienscum dobra robota!
  10. apferina

    Nie wyświetlają mi się profile.

    Ola, się polecam.
  11. apferina

    Czym smarujecie pieczywo?

    Mmmm, 1mamut podeślij kawałek, co?
  12. apferina

    Jakie stosujecie diety??

    Mi się w tamtej diecie tak przejadły brokuły. Kiedyś moje ulubione warzywo, a dziś mam taki awers, że na sam zapach mam odruch wymiotny.
  13. apferina

    Nie wyświetlają mi się profile.

    Ola w górym pasku. Operacje -> Edytuj swój profil.
  14. apferina

    Reakcja mężów na rozpoczynający się poród

    A mój musiał niestety patrzeć na stado lekarzy i trzymając już urodzoną córeczkę na rękach musiał zastanawiać się, czy mu odratują żonę, czy nie. Ale był dzielny. Bardzo dzielny... Mój kochany Robak...
×