Skocz do zawartości

moeru

Members
  • Zawartość

    287
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

10 Good

O moeru

  • Ranga
    Senior Member
  • Urodziny 02.10.1981

Converted

  • Skąd
    Góry Świętokrzyskie

Converted

  • Zainteresowania
    książki i wyszywanie

Converted

  • Zawód
    Jestem bibliotekarzem.

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. moeru

    Co teraz robicie??? II

    Hej, strasznie dawno mnie tu nie było, dziewczyny. Patrzę z ciekawości, czy są jakieś znajome twarze. Witaj Nadin, cześć Sylwia. Ja w pracy... Urlop dopiero po 15 sierpnia. Czekam cierpliwie na pogodę
  2. moeru

    co aktualnie czytacie ??

    Obecnie robię intensywną powtórkę z Harrego Pottera. Książka, film, książka, film, książka, film... Muszę pożyczać dwa takie same egzemplarze, bo czytamy z mężem i w miarę równo...
  3. moeru

    Witam!

    Cześć Aniołku
  4. moeru

    Dwulatek znowu zaczął sikać w majtki!

    Aniołku, miałam tak kilka razy z moją córcią. Od kilku miesięcy siusia ładnie do nocnika (tego drugiego za nic w świecie nie chce zrobić :mad:). A kilka razy zdarzyło jej się zsiusiać pod siebie na fotel przy oglądaniu bajek. Przedwczoraj natomiast puściła w gatki, kiedy zajęła się malowaniem na tablicy (to był prezent od Mikołaja, nowość i wielka radość). Ja się tym nie przejęłam w ogóle. Dzieciaki czasem są tak zajęte zabawą, że zapomną poinformować o tak prozaicznej rzeczy, jak siku :rolleyes: Czytałam też gdzieś, że maluchy czasem mają tzw. regres. Na jakiś czas cofają się w umiejętnościach, a potem znowu idą do przodu. Oczywiście, jeśli jesteś bardzo zaniepokojona, zawsze warto skonsultować się ze specjalistą. Mam nadzieję, że szybko uporacie się z mokrym problemem. A moja mała z kolei w ogóle się nie budzi w nocy. Ciągle ma pieluchę...
  5. moeru

    Decoupage

    Cudowne. Decoupage mnie strasznie kręci. Gdybym nie była taką maniaczką haftu krzyżykowego, to zajęłabym się właśnie tym. Cuda można zrobić. A powiedz mi, ile trzeba na początek zainwestować w kleje, serwetki itp? Nie mówię już o przedmiotach do zdobienia... A, i gratuluję oczywiście nowego hobby. Jest warte zachodu.
  6. moeru

    Legowisko naszych milusinskich

    Ja też o tym myślałam, ale nie starczy mi kasy. Fajna ta poducha, choć sama myślałam o czymś innym - o legowisku z wyższymi ściankami bocznymi. Pełno tego na allegro i w nawet normalnych cenach. Moje psiaki będą musiały poczekać, aż nadrobię zaległości finansowe. Największą frajdę sprawiłaby mi mina dzieciaków, jakby pod choinką znalazł się też prezent dla moich milusińskich.
  7. moeru

    Co teraz robicie???

    Witaj IZABELA Nas też zasypało. Jedyny plus choroby mojej i Gabrysi to to, że nie muszę nigdzie wyjeżdżać, tylko podziwiam jak pięknie sypie. Ale po bańkach czuję się licho... Dla Gabrysi wykupiliśmy dziś antybiotyk, bo od wczoraj zaczęła gorączkować i "sypie się". PS Chcę sprzedać Renault Twingo (to nie ten samochód, którym miałam ostatnio stłuczkę:rolleyes:) Chce ktoś?
  8. moeru

    Co teraz robicie???

    Ola, nie było tak źle. Wyładował się przez cały dzień i wieczorem był trochę spokojniejszy. Też ciągle odśnieżamy. Ale teraz poszłam na kilka dni opieki na małą, bo kaszle (a mnie lekarka zaleciła bańki), więc przez kilka dni ominie mnie odśnieżanie i jeżdżenie w taką pogodę. Główna rola dla Kingi - gratulacje.
  9. moeru

    Darmowe e-booki

    Uważam, że to fajny pomysł. Jednocześnie możesz podsuwać też książeczki, które są o tyle wygodne, że zawsze i wszędzie można do nich sięgnąć. Jak dziecko będzie miało zamiłowanie do słuchania opowieści, to o wiele łatwiej będzie wprowadzić też książkę tradycyjną. I zawsze jest to jednak jakiś kontakt z literaturą, nawet jeśli nam, tradycjonalistom, wydaje się on niepełny. Ja również puszczam od czasu do czasu mojej małej bajeczki do słuchania. Ale to jeszcze nie to. Nie umie się na nich skupić. Za to książki kocha. Zawsze i wszędzie. Czasami czuję się nimi wprost terroryzowana, ale w końcu sama tego chciałam :smt054
  10. moeru

    Co teraz robicie???

    Dziewczyny, rozwaliłam samochód. :smt086 Wszystko przez te warunki na drodze. Nikomu nic się nie stało, na szczęście. Ja mam wgnieciony tylni zderzak. Błoto pośniegowe złapało mi koło i obróciło mnie o 180 stopni. Tyłkiem walnęłam płotek przy rowie. Jego też nie uszkodziłam całe szczęście, bo to pozwoliło mi po prostu odjechać. Trzymałam się nieźle, dopiero w pracy puściła mnie adrenalina i zaczęłam się trząść.:bounce: Mąż okazał zrozumienie i wsparcie jak zawsze:smt097, więc oznajmił, że sobie k... w domu pogadamy, że mi łeb urwie, że głupia jestem itp. Po takiej dawce miłości :bootyshake:po prostu się popłakałam i cały dzień chodzę śnięta. A tu pada i pada.
  11. moeru

    Ile wiecie na temat depresji poporodowej?

    Ja nie miałam, całe szczęście. Ale jestem ekstrawertyczką, więc ja prawie każdej kobiecie muszę się wygadać Może to zapobiegło blusowi?
  12. moeru

    Co teraz robicie???

    Tak, Nadin. Ta mała na placu zabaw była niegrzeczna. Uważam, że jej mama powinna nadzorować zabawę i interweniować w odpowiedniej chwili. Siedząc gdzieś daleko i nie widząc co się dzieje, tak na prawdę innym rodzicom powierza opiekę nad swoim dzieckiem. To ja musiałam dbać o bezpieczeństwo i jakieś normy zachowania, choć ta mała oczywiście w ogóle się mnie nie słuchała, bo i z jakiej racji.
  13. Moja oszalała ostatnio na puncie puzzli. Może układać cały czas.
  14. moeru

    Tatus a wychowanie dziecka

    Nawiążę do tematu, ale w trochę innym kontekście. Moja córcia ostatnio uważa, że mama jest dobra :smt054, a tata jest be :mad: Bawić się tylko ze mną, kąpać tylko przeze mnie, książeczki tylko ja. A jemu to można język pokazać, wygonić z koca, czy w ogóle z pokoju, a raz nawet usłyszał, że jest głupek. Walczymy z tym. Ja się trochę usuwam, on czyta. Wychodzę z pokoju, kiedy on zajmuje się nią po kąpieli itp.. Wiem, że mojemu mężowi jest przykro. Ale... Nie podoba mi się często jego stosunek do sytuacji. Bo ja (w domyśle kobieta i matka idealna :eek:) tłumaczę jej, że tatuś ją kocha i chce być przy niej, że chce się z nią bawić, że jest mu przykro, jak ona jest niemiła. A on z kolei, kiedy straci już cierpliwość, to mówi jej np. chyba się pogniewamy, albo chcesz klapa w tyłek? albo jak pokażesz mi jeszcze raz język, to zobaczysz! Mówię mu, że takie teksty nic nie dadzą (poza tym są na poziomie podstawówki). On bierze to okropnie osobiście. Zupełnie jakby nie mówiła tego jego malutka kochana córka, ale jakaś obca baba na ulicy. Wnerwia się na nią i obraża. No i powiedzcie co mam zrobić z jednym i drugim?
  15. forka, koniecznie zmuś do tego małżonka. Swój samochód daje wielką wolność i niezależność. Lekarz, jak sama wspomniałaś. Fryzjer Zakupy, rachunki. Ale też przyjemności: wizyta u koleżanki, mała wycieczka w niedzielę z dzieckiem w ładne miejsce. Na nikogo się nie oglądasz. Jesteś bardziej panią swojego czasu.
×