Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'wychowanie'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • KONKURSY NON-STOP!
  • Łobuziak.pl
    • Ogłoszenia administracyjne
    • Powitalnia
    • Konkursy
  • Ciąża
    • Starania o dziecko
    • Ciąża- oczekiwanie na narodziny :)
    • Poród
    • Po porodzie
  • Nasze dzieci
    • Dzieci
    • Wychowywanie
    • Kraina zabaw
    • Dzieci chore
    • Specjalne potrzeby
  • Fora z expertem
    • Łobuziak u logopedy
    • Psycholog
    • Porady prawne
    • Nauka jezykow obcych
  • Rodzina
    • Nasz rodzinka
    • Rodzina adopcyjna
    • Grupy wsparcia
  • Dbam o siebie
    • Zadbana mama
    • Zgrabna mama
    • Zdrowa mama
  • Kulinarnie
    • Przepisy
    • Organizacja przyjęć i urodzin
  • Hobby
    • Muzyka film i książka
    • Zwierzakowy zakątek
    • Podróże
    • Artystyczne inspiracje
  • Dom i ogród
    • Dom
    • Ogród
  • Produkty
    • Mama na zakupach
    • Ogłoszenia
  • Różne
    • Plotkarenka
    • Świąteczna para rusza
  • Techniczne
    • Pomoc
    • Forum
    • Śmietnik

Kalendarze

  • Community Calendar

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


Skąd


Zainteresowania


Zawód

Znaleziono 44 wyników

  1. Tak naprawde to synek oglada tylko wieczorynke wiec ok.35 min.
  2. Gość

    Jakie kary dla dzieci?

    Jesli wasze dziecko cos przeskrobie to jakie kary stosujecie,czy tylko klaps,stawianie do kata,zakaz ogladania dobranocki i bajek.
  3. Sun

    Mój syn mnie bije

    Ja krótko - Tobiasz mnie centralnie leje Nie tylko mnie. Kiedy coś mu się nie podoba, coś zostanie mu zabronione. Nie pytam tu o etiologię tego zachowania (ale nadmienię, że nie stosuję bicia, jako elementu wychowania), ale o to co ja mam konkretnie w tej sytuacji robić! Przecież nie będę mu oddawać, chociaż nie powiem, że nie korci, kiedy obrywam np. ciężkim przedmiotem w środek czoła. Podsumowując: jak się zachować w sytuacji, gdy obrywamy od niespełna 3latka??? On nas pac, a my co?
  4. Wiem z doświadczenia ze dzieci kłamią ,jak w tym przypadku postępować???
  5. wiolasz

    Rosnie mi samolub...

    Julka sie nie dzieli niczym, doslownie niczym. No moze przesadzam, jakiegos gryza da mamie lub tacie. Ale do piaskownicy to juz wstyd pojsc.. wystarczy ze jakies dziecko wezmie jej zabawke to jest wrzask i krzyk ze : "to luli ! " i placz. Potem obrazanie sie i odejscie od wszystkich i placz w katku. Ostatnio juz przestalam na to obrazanie sie reagowac co sprawilo ze szybciej jej przechodzi. Ale samo to, ze nie moze zrozumiec ze mozna cos komus dac, pozyczyc to mnie o cos przyprawia. Probuje tlumaczyc, opowiadac historyjki o bawiacych sie razem dzieciach i teletubisiach (bo to dziala czasem) a ona wraz swoje. Sama bierze a nie da nikomu...Czy to przejdzie z czasem czy to juz jakies znaki, ze tak bedzie pozniej?
  6. chciałam podzielić się moimi doswidczeniami w tejkwestii. moje dziecko ma 8 miesiecy i prawie każdego dnia sucha pieluche. co prawda jescze nie woła "siu siu" ale wyraźnie daje mi do zrozumienia kiedy chce sikać. czuje dyskomfort jak ma pełny pęcherz i marudzi choć na ogół jest wesoła. oto kilka rad: 1. Wczesnie zacząć sadzałam córke na nacnik jak skonczyła 6 miesięcy, oczywiscie musiałam ją zabawiać zeby chciała siedzieć i nie zawsze nasikała ale oswoiła sie z tym sprzętem:) 2.Zawsze zaraz po przebudzeniu chyba wiekszość dzieci ma tak że siusia zaraz po obudzeniu się. warto to wykorzystać. 3.okazywac dziekcu radość Dziecko w takim wieku rozumie juz zarówno zakazy jak i pochwały. Brawa i radość mamy to świetna zachęta do dolszych postępów. dobre sa tez grające nocniki. 4.nigdy nie pozwól bawić sie nocnikiem Dziecko musi wiedzieć do czego służy nocnik. Na początku nocnik był w pokoju bo tu łatwiej namówic dziecko do siedeznia na nim. Jak tylko zaczyna bawić sie nocnikiem od razu ją na nim sadzam. 5. rezygnujemy z pieluch Kiedy dziecko nasika mam pewność że przez przynajmniej 0,5 godziny nie zrobi tego znowu, więc po co nam pielucha. zakładam majtki (cieżko dostać w sklepach tak małe rozmiary, sa dopiero od 92). 6.drugi nocnik u babci Tam gdzie często bywasz dziecko tez bedzie sikać. My nawet na spacerze w parku podlewamy krzaczki zamiast sikac w pieluche. oczywiście jeśli pogoda pozwoli i nie jest zbyt zimno. 7.złap kupkę dzieci zwykle robią kupa o stałej porze dnia. chyba lepiej wynieść nocniczek niz przewijać kupę... To chyba najwazniejsze o czym trzeba pamietać. Dziecko naprawde szybko złapie o co chodzi. Moim zdaniem starsze dzieci (1,5-2 lata) sikaja w pieluchy z lenistwa albo dlatego że nie wiedza że można inaczej. Nie czekaj aż dziecko zacznie wołać, bo nigdy nie zacznie, skoro całe żecie sika w pieluchy. Moja córeczka w wieku 7,5 miesiąca zaczęła budzić sie w nocy kiedy chciała siusiu, podczas gdy wcześniej spała całe noce. Była sadzana na nocnik o 2 wnocy i spała dalej. Teraz zdaża sie, że trzyma mocz całą noc, budzi się z sucha pieluchą i rano mamy pelny nocniczek. w naszym Nocniku juz wyczerpała sie bateria i nie gra, bo był tak często używany.
  7. Zakłam ten temat gdyż mam kilka problemów z moją córcia Mianowicie : boczy się często na inne dzieci, odpycha je, nawet maluszki, np. syna mojej siostry, który niedługo skończy rok. Na którego warczy i w ogóle. Jak pomyśle, że w lato miałam takie super-grzeczne dziecko to czasami mam wrażenie, ze mi je ktoś podmienił więc czy znacie jakieś fajne książki o wychowywaniu łobuziaków? Jak nauczyć dziecko empatii, dzielenia się i wielu innych rzeczy? U nas jest tak, że w sumie jest ok ale nie wiadomo skąd ...nagle..włącza się mały agresor i wtedy już nie jest tak kolorowo.
  8. W naszym kraju dobra matka to taka która się poświecą dla dzieci. Często zdarza się, ze wyrywamy prace z reki dziecku i nie pozwolimy posprzątać, wyprasować czy odkurzyć. Robimy wszystko same. Jak to naprawdę jest mamy mieć o co pretensje do facetów czy nie?? To my jako matki wychowujemy mężów dla innych kobiet.
  9. ...czyli kłopotów z 3latkiem ciąg dalszy. Jak zareagowalibyście, gdyby wasz 3latek popchnął młodszą siostrę / brata tak nieszczęśliwie, że doznałoby urazu głowy? Nie pytam o reakcję wobec pokrzywdzonego, bo ta jest raczej wiadoma, ale wobec agresora. Albo, kiedy 3latek (wiek jest istotny) odbiera zabawkę młodszemu rodzeństwu z pomocą zachowań wybitnie agresywnych? Czekam na pomysły :mad:
  10. joa1983

    Sprzątanie

    Jak zmusisz dwulatka :evil: do sprzątania po sobie zabawek?? :-/ JA wymiękłam pomysłów brak.........
  11. Czy miewacie, miewalyscie dylamat czy poswiecic prace zawodowa na rzecz rodziny? Czy musialyscie/chcialyscie/dokonalyscie takiego wyboru? Czy zalujecie? a moze jestescie zadowolone. Aha chodzi mi o sytuacje, kiedy do pracy nie musicie isc, bo warunki finansowe sa ok? Ja pracowac nie musialam, maz byl w stanie nas utzrymac.... poszlam do pracy hobbistycznie - Oskar mia wtedy ponad 3 lata. W pracy zarabialam smieszne pieniadze (wg.mnie) praca to byla nowe hobby. Zwolnilam sie z pracy 2 m-ce temu - powod syn. chcialam zajac sie mojm synem na powaznie, zwlaszcza, ze okres szkoly jest dosc trudny dla niego. Planowalam po wakacjach wrocic na kilka godzin do pracy....jednak nie wroce. Przeprowadzamy sie i nowe miejsce, szkola spowoduja, ze syn bedzie mnie potrzebowal. Maz wywiera na mnie presje, bym nie planowala isc do pracy.....ja z drugiej strony chcialabym pomoc Oskarowi, ale mam dosc siedzenia w domu. Nie nadaje sie do tego, meczy mnie to, mimo iz za 2 tyg bronie prace mgr, mam kupe zajec itp....mam dosc bycia kura domowa, ktra nie ma wlasnych pieniedzy - tzn wlasnorecznie zarobionych. Meczy mnie fakt, ze kase dostaje od meza..... Yhhh wyzalilam sie...... No wiec macierzynstwo czy praca zawodowa, gdybys miala wybierac? ja wybralabym prace zawodowa........a wychowanie dziecka, jakos bym pogodzila....
  12. Podobno kolejność urodzenia ma znaczenie: Najstarsze dziecko lubi narzucać swoją wolę innym, nie rozumie dlaczego ma słuchać innych, jest pewne siebie- a nawet bywa despotyczne, a czasami agresywne ( w końcu często musi uzywać różnych metod żeby zapewnić sobie posłuch w rodzinie;)). Najstarsi czują sie dobrze gdy są w centrum uwagi- bo kiedyś tego zasmakowali, ale niesyty zostało im to odebrane przez młodsze rodzeństwo. Niektóre teorie mówią że najstarsze rodzeństwo to ludzie, którzy bardzo dużo się martwią:eek: Pierworodni podobno wybierają zawody prestiżowe gdzie są typowymi liderami:) W końcu od najmłodszych lat są uczeni odpowiedzialności za innych- kiedy np: mają pilnować młodsze rodzeństwo. Średnie dziecko świetnie funkcjonuje we wszystkich układach społecznych, jest skłonne do rywalizacji i nie boi się ludzi. Zawsze miało się z kim bawić, ale kiedy wychowywało się w swojej rodzinie, to za bardzo nie wiedziało czy bliżej mu do do starszego czy tego młodszego rodzeństwa. W życiu dorosłym wybiera zawody takie jakie chce, bo nie jest obciążone oczekiwaniem rodziców. Najmłodsze dziecko to najbardziej wyluzowane dziecko z całego swojego rodzeństwa. Nie jest obciążone wygórowanymi ambicjami rodziców, ale za to czasem bywają leniwe bo rodzice lubili je wyręczać Najmłodsze dziecko uczy się szybko, bo jego nauce nie towarzyszy już rywalizacja i głód sukcesu. Jest naturalne i potrafi być szczęśliwe bez osiągania żadnych sukcesów. Kiedy starsze rodzeństwo walczy o samodzielność, to młodsze dla odróżnieniu pozostaje dłużej tym "malutkim" i "słodkim". Znalazłam jeszcze taki artykuł o kolejności narodzin rodzeństwa: http://dziecko.onet.pl/29934,0,0,kolejnosc_urodzenia_ma_znaczenie,2,artykul.html Ja staram się obserwować relacje i zachowanie swoich dzieci i faktycznie muszę przyznać że mój starszy stynek jest dzieckiem, które lubi narzucać swoją wolę innym, nie rozumie dlaczego ma słuchać innych. Faktycznie jest też często czuje się odpowiedzialny za swojego młodszego brata. Kiedy Oli płacze to martwi się co mu się stało. Ale i moje nastawienie do Alana i Olego jest różne. Kiedy Alan się urodził to dopiero uczyła się jak być matką, wszystko chciałam robić jak najlepiej karmić go kąpać, uczyć pewnych zabaw, a przy Olim jestem bardziej wyluzowana już się tak wszystkim nie przejmuję czasem nawet nie mam na to siły:rolleyes: A jak jest u Was z Waszymi dzieciakami czy faktycznie mają jakieś cechy pasujące do tego opisu rodzeństwa?
  13. Mam pytanie czy wasze dzieci potrafia zadzwonic na pogotowie czy Policje?? Jak nauczyc dziecko korzystania z telefonu tak aby potrafilo w razie koniecznosci zadzwonic?? Bo u znajomej sie skonczylo tak, ze dziecko po prostu sprawdzic chcialo i zadzwonilo :-/ Jakies madre sposoby macie??
  14. Witam serdecznie wszystkich Rodziców milusińskich i nastolatków. Chciałabym porozmawiać z małżeństwami i parami, które kłócą się o wychowanie dzieci. Proszę opiszcie jak często i o co się sprzeczacie. Jestem dziennikarką telewizyjną. Rozmowa ze mną do nieczego Was nie zobowiązuje. Pilnie potrzebuję informacji do materiału. Można też do mnie zadzwonić 665 581 151
  15. My rodzice zawsze chwalimy swoje dzieci ale czy to dobrze robimy?? CHWALIĆ? TAK. ALE JAK? Czy chcesz aby Twoje dziecko mialo wysoka samoocenę? Czy chcesz aby było zmotywowane i pewne siebie? Rodzice pochwalcie dzieci
  16. Czy omijamy wielkimi lukami??? W jakim wieku do muzeum ?? czy dzieci beda zadowolone jesli tam niewolno dotykac eksponatow????
  17. No wlasnie jak czesto kupujecie zabawki, ksiazeczki, gazety dla dzieci swoim lobuziakom? Ja staram sie najrzadziej, ale moj starszy synek ma swoje sposoby na to zeby dostac cos nowego. Doskonale wie ze z reguly zgadzam sie na ksiazeczki lub gazety dla dzieci, a wiadomo teraz coraz czesciej do takiej gazetki dokladaja jakas zabawke :mrgreen: Dodatkowo nauczyl sie ze dziadkowie maja miekkie serduszka i kiedy on ich o cos prosi, to oni nie potrafia mu odmowic :mrgreen: Oczywiscie maly zawsze dostaje jakas zabawke na swieta, z okazji dnia dziecka czy na urodziny, ale czesto kupuje mu cos co mu sie podoba jesli sie umowimy ze wlasnie mu to kupie- jak na to zasluzy np: zrobi cos. Ale jesli juz cos podobnego ma, co mu spodobalo to staram sie mu wyjasnic, ze przeciez juz cos podobnego ma. A jak jest u Was?
  18. poczucie własnej wartości dziecka? Motywujecie je i chwalicie? Jednak czy ciągłe chwalenie jest dobre. Przecież inne dzieci tez ładnie malują i rysują i co wtedy?
  19. Jak sprawić aby dzieci robiły to czego nienawidzą robić?? Jak przekonać malca aby wieszał lub odkładał na miejsce swoje ubrania? Jak radzicie sobie z podobnymi sytuacjami ??
  20. Nie wiem jak sobie poradzić bo ostatnimi czasy babcia potrafiła się śmiać bo dziecko śmiesznie mówiło albo powiedziało coś co dla niej bylo śmieszne. I teraz jak pyta o cokolwiek to mówi na ucho :-) Nie ciągle ale jednak na ucho chce mówić.
  21. Od kiedy według was powinno się uczyć dziecko odpowiedniego zachowania i szacunku dla innych. Np. w przedszkolu,na ulicy,wśród dorosłych, w domu. Ostatnio mam do czynienia z dziećmi w wieku przedszkolnym i zauważyłam ze nie potrafią powiedzieć przepraszam,do dorosłych zwracają się na Ty,na ulicy zachowują sie jak byli sami i cala ulica jest dla nich a ich słownictwo ma wiele do życzenia. Czy uważacie ze to jest dobre wychowanie ?
  22. Ostatnio synek ogladal reklame tik-takow i tak bardzo musial ich sprobowac, ze niemoglam mu odmowic i uleglam prosbom:)) Jak czesto kupujecie produkty z reklam za namowa dzieciakow????
  23. joa1983

    Pewna wypowiedz

    Chcialabym wkleic pewna wypowiedz dziewczyny 21-letniej na temat wychowania dzieci (pochodzi z innego forum)(sama nie ma dzieci), ktora mnie zbulwersowala delikatnie mowiac. Chcialabym znac Wasze zdanie na ten temat "....joa1983 napisal/a: nie uchronisz nie bedziesz za 14-latkiem chodzila krok w krok gdzie z kim i po co sie spotyka i zaden rodzic nie jest w stanie przed wszystkim uchronic swojego dziecka - trzeba by bylo dzieci nie wiem w domu zamykac zeby sie nie styknelo z pewnmi sytuacjami Dlaczego nie? Mnie rodzice kontrolowali jak mialam 14 lat i jest to dla mnie naturalne. Mowilam gdzie i z kim ide. Rozmawiali ze mna o szkole i nie tylko, interesowali sie tym jak spedzam czas. A teraz powiesz gowniarzowi z gimnazjum ze ma szlaban to jeszcze cie obije. Nagle okazlo sie ze taki 14 latek to moze swojej matki do pokoju nie wpuscic i ze on ma swoja "prywatnosc" i swoje wlasne sprawy. Sami rodzice sa sobie winni i to ich bezstresowe wychowanie...." - REICHEA "...A wlasnie,ze nie .... To nie jest tak, ze rodzicie sie nie staraja. W wieku dojrzewania to juz nie male dziecko, tylko nastolatek. Ma swoj rozum, mysli ze racja jest po jego stronie,ma juz wlasne priorytety (fakt, najczesciej zjeba**) Jak masz takiego malego poje** w domu, ktory mysli,ze sam wszystko wie lepiej, to zamkniesz przed nim drzwi to ucieknie oknem ... Bardzo duzo zalezy od charakteru dziecka. Z niektorymi idzie latwo do niekorych trzeba ..." -MOESHA "...joa1983 napisal/a: wszyscy bylismy tak samo wychowywani A moze w tym tkwi blad? Wlasnie o to chodzi, ze niekoniecznie te same metody dzialaja na rozne dzieci. Wiadomo, ze mamy rozne charaktery i ze sie wszyscy od siebie roznimy, ale dalej uwazam ze to wychowanie ma na nas najwiekszy wplyw. joa1983 napisal/a: gdzie dzieciak ma nasrane w glowie nie przetlumaczy mu sie zeby nie wiem jak z nim sie gadalo.. Ale nie jest chyba tak, ze dziecko rodzi sie i ma od razu "nasrane w glowie" ? Bo jak tak to nie chce miec chyba dzieci. Albo powinno sie te dzieci gdzies wywozic jako potencjalnych kryminalistow Nie chce rodzic dziecka z mysla ze tak naprawde ode mnie nic nie zalezy i ze ono bedzie jakie bedzie. Ja teraz widze z perspektywy kilku lat jak potoczyly sie losy moich kolegow i kolezanek z podworka. W wiekszosci Ci ktorym wszystko bylo wolno, teraz maja kilkuletnie dzieci poczete z byle kim na imprezie, albo czesc siedzi pod budka z piwem. Niezaleznie od statusu materialnego. Jak bylam mlodsza to im zazdroscilam, ze np. moga wszedzie chodzic, bez pozwolenia, wracac pozniej niz ja do domu, a teraz widze, ze to co robili moi rodzice ma sens. Patrze kto z moich znajomych jest teraz na studiach, czy w innych szkolach, albo kto pracuje, stara sie cos robic ze soba.. i sytuacja tez raczej jest jasna. Naprawde spedzilam chwile zastanawiajac sie nad tym i myslac kto mial jakich rodzicow i to wszystko sie raczej zwykle powtarza. joa1983 napisal/a: wsadzasz wszystkich do jednego wora mowiac ze wina lezy po stronie rodzicow... nie zawsze tak jest na pewno nie zawsze... ale w wiekszosci. Wg mnie ta wina rodzicow zmniejsza sie wraz z wiekiem dziecka..." - RICHEA
  24. Gość

    Wasze metody.

    W tym temacie napiszcie jakie mieliscie problemy w wychowaniu swoich dzieci i jak sobie z tym radziliscie i jakie wedlug was metody sa skuteczne. Kazda z mam ma problemy z dzieckiem i moze doswiadczone mamy pomoga wam pokonac je.
×