Skocz do zawartości
tutelitury

Cesarka jak to wygląda???

Polecane posty

Cc wcale nie jest takie zle,ja osobiscie wole cesarke.

Pomimo tego ze nie mialam wyjscia i musieli mnie ciac to jestem bardzo zadowolona .Wstalam sama po 18 godzinach ,wykapalam dziecko SAMA ,gdy inne miauczaly ze je boli.Po przyjezdzie do domu mialam gosci ...wiec nieraz za odkurzacz siegnelam ..po tygodniu od cesarki sama znioslam wozek 12kg z pierwszego pietra.Po 6 tygodniach czula sie tak jakbym w ogole nie miala operacji(blizna byla juz o.k.).Nie ma reguly..to ze kobiety nie rodza naturalnie nie oznacza ze nie chca sobie paznokci polamac...jak tu ktos wspomnial:confused:.Teraz bede miala kolejna cesarke i wiem jedno-za nic w swiecie nie chce rodzic naturalnie- Bog jakos tak sprawy uklada ze znowu mam miec cesarke ze wzgledow medycznych wiec odpoczywam psychicznie:).

Proponuje nie brac tak do siebie opisow CC,kazda kobieta ma inny prog bolu ,oraz duzo zalezy od obslugi.

 

-dochodzilam do siebie okolo 18 godzin..mialam znieczulenie podpajeczynowkowe czy jakos tak,nic nie czulam od piersi w dol..niby tak mialam czuc ale na serio to czulam tylko szyje glowe i rece.

-bylam tak otumaniona a zarazem swiadoma ze...nie umiem tego opisac.Bylo mi wszystko jedno co mi robia.Swiadomosc w tych chwilach nie jest taka jak normalnie,ja czulam i zachowywalam sie jak jakis pijaczek haha,belkotalam (dostalam blokade w kregoslup oraz dwa razy morfine bo cos mnie znieczulenie slabo bralo plus "glupi jas " z maseczki.Maz siedzial obok mojej glowy chirurg mu zapowiedzial by nie zagladal za prawan,bo jest duzo krwi.

-nic nie placilam ,nawet maz dostal to zielone ubranko do domu na pamiatke

-nie mialam szwow tylko klamre co jest fajniesze bo nie mam paskudnych znakow tylko delikatna kreseczke ,zagoilo sie w 8 tygodni,prysznic juz sobie sama bralam dzien po cesarce.

- po cesarce sa problemy z karmieniem piersia...niestety ,zanim organizm skapuje ze dziecko juz na zewnatrz moze minac 3 do 4 dni ,gdzie dziecko sie pruje z glodu wiec ..butelka i mleko sie przyda.

-masci kazdy stosuje inne-mi kazali myc rane zwyklym mydlem i suszyc recznikiem papierowym,zagoilo sie moment,masc kazda jest dobra na blizny: cepan oraz drozsze zaleznie od kieszeni

-ja lezalam 4 dni i ucieklam do domu bo mi sie juz nudzilo,lazilam po szpitalu z dzieckiem na reku odwiedzajac lezace na oddziale dziewczyny

Lekarze mowili ze jestem szalona-bo jeden upuscil klucze w drugim dniu po cesarce a ja sie schylilam i mu je podalam...gdy inne kobitki wyly z bolu.

-cesarka standardowo trwa 40 minut gdy jest bez problemow,

-bezpieczniejsze jest znieczulenie czesciowe niz ogolne

-brzuch zrzucalam powoli chyba z rok ale wrocilam do swojej tyczkowatej figury ,nie spieszylam sie ,nie stosowalam diet,samo zeszlo.

-aha najwazniejsze ,w razie krwawien mozesz miec transfuzje krwi i musi sie podpisac zgode na wyciecie macicy w razie probblemow ( ratowanie zycia itd)...bez tego nie rozetna.

Oto suche fakty dotyczace mojej cesarki,ne ma krwawych scen;)

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja rodziłam synka naturalnie,ale bardzo zle to wspominam-poród trwał ponad 20 godzin,mały wzył 4400 i wogole bylo tak ciezko,ze nigdy bym nie przypuszczala.W marcu rodzę drugie dziecko i mam wielka nadzieje ze bedzie cesarka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mialam cc i bylo ok do domu poszlam na 3 dzien na wlasne zyczenie a na nastepny poszlam juz na spacer i do sklepu czulam sie swietnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kazda zachwalac bedzie to co przyniolso jej mniej bolu. Co do pierwszego opisu ze bolalo - musiano zle znieczulic bo nie ma prawa bolec.

Mysle ze nie ma tez rzucac epitetami w lekarzy i polozne - czesto serio nie wiadomo co tam sie dzieje no bo skad ?! Jesli akcja postepuje to nie ma powodow by sadzic ze jest cos nie tak.Juz widze jak byscie klnely bedac wiezione np na USG podczas porodu po to by sprawdzic czy jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja nie narzekam chwale sobie cc ja mialam pod pelna narkoza ze wzgledow zdrowotnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten wątek też odświeżę. Takie fajne rozmowy się tu toczyły, jak mnie tu jeszcze nie było...:smt086

 

Jak czytam te opowieści, to myślę, że miałyście pecha, albo ja miałam szczęście :)

 

Ja też miałam cc, z powodu ryzyka zamartwicy wewnątrzmacicznej (owinięta pępowina, szalejące tętno). Leżałam pod kroplówką na wywołanie ze dwa dni i nic, a potem zaczęło się dziać coś złego.

 

Akcja była bardzo szybka. Nie czułam nic (może trochę szarpania fałd skóry - tak to odebrałam). Była zdrętwiała od piersi w dół. Pielęgniarka mierząca tętno trzymała mnie za rękę, potem pokazali mi dziecko, a jak ją zabrali na chwilę, to anestezjolog relacjonował mi, co mała robi. A w trakcie leżenia na sali poporodowej pielęgniarki mnie umyły i zmieniły podkłady.

 

Mnie mówili, żebym nie podnosiła głowy, póki znieczulenie nie zacznie puszczać, bo inaczej może mnie boleć głowa. Ale dlaczego nie wiem. Po wstaniu mogłam jeść, ale tylko suchary i miałam przykazane bardzo dużo pić.

 

Wstałam po 15 godzinach (a po trzech pertraktacji z pielęgniarką, żeby mi odłączyć kroplówkę, bo chcę wstać). Było mi trochę słabo, ale szybko się pozbierałam. Zalało mnie (pielęgniarki kazały mi od razu wsadzić między nogi dwie olbrzymie podpaski, więc nie było kałuży na podłodze), więc poszłam się umyć. A, że od razu przyszedł mąż, babcie itp, więc wyszłam do sali odwiedzin na 3 godziny. Prawda, że wróciłam wykończona, ale dałam radę.

 

Więc ja nie mam złych wspomnień z cesarki. Teraz bałabym sie naturalnego, bo nieznany...:eek:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moeru mi jak pielęgniarka kazała po ok też 20 godzinach od cesarki podejść do umywalki to zaczęło mi się kręcić w głowie i gdyby nie to że była obok mnie to bym wylądowała na podłodze:rolleyes: Potem przyszedł mój mąż i z jego pomocą podeszłam do łazienki - to był największy wyczyn w moim życiu:D jakby moja wspinaczka na Mount Everest;)

 

Więc ja nie mam złych wspomnień z cesarki. Teraz bałabym się naturalnego, bo nieznany...:eek:
ale zgadzam się z Tobą nasze doświadczenia determinują naszą opinię na temat porodu- dla mnie akurat poród naturalny nie był taki najgorszy, dlatego bardzo bałam się cc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadin, ja dostałam po cesarce jakiegoś povera :blob8: Wiadomo, że bolało, ciągnęło i na pewno nie było przyjemnie. U nas na oddział nie może wejść nikt z zewnątrz (to pacjentki wychodzą do pokoju odwiedzin), więc nie miałam żadnej pomocy. Musiałam zacisnąć zęby i działać. I zgadzam się, było to coś na kształt mojego Mount Everestu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja rodziłam naturalnie, jak przeczytałam Wasze opisy to aż mnie zmroziło. A myślałam, że to ja byłam obolała po urodzeniu Maciusia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jedne lepiej to przechodza inne gorzej ja nie moglam narzekac czulam sie doskonale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

po cesarce zawsze myślałam, że są blizny. Znajoma mnie oświeciła i powiedziała, że nie. I mi pokazała swoją bliznę. Powiedziała że nie była szyta tylko lekarz po znajomości załatwił jej zabieg sklejenia tego miejsca cięcia. I wygląda to ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cesarka to fajne rozwiązanie jak nie ma powikłań. Niestety z reguły dłużej dochodzi się do siebie niż po porodzie naturalnym. Ja miałam pecha, bo nie wszystko poszło ok. Wdał się jakiś stan zapalny i razem z synkiem spędziliśmy ponad dwa tygodnie w szpitalu. Blizna jest paskudna, ale nie widać jej pod bielizną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam cesarkę dwa lata temu. Sam zabieg krótki, znieczulenie w kręgosłup o 3 w nocy a podnieść się pozwolili dopiero następnego dnia wieczorem i się umyć. W szpitalu było ok, bo dawali środki przeciwbólowe. Córeczkę mi pokazali od razu po wyciągnięciu. Potem ciężki był pierwszy miesiąc bo bolało ale uważam że warto bo córeczka zdrowa i bez komplikacji. Jak patrzyłam na wymaltretowane dzieci koleżanek z sali po wielogodzinnych porodach to jednak drugi raz też bym wybrała cesarkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie żałuję że sobie załatwiłam cc bo widziałam powikłania u koleżaki z sąsiedniego łóżka po naturalnym porodzie. Zdaję sobie sprawę, że cc to poważna operacja ale jak jest przeprowadzana planowo nie ma czego się bać. Fakt, że nie jest sie od razu tak sprawnym jak po naturalnym ale ja 3 dnia juz wszystko robiłam przy malutkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj jeśli chodzi o podnoszenie głowy to tylko podczas zabiegu. Cesarka wygląda następująco. Przyjeżdżasz na odział. Podają Ci kroplówkę. Następnie na salę zabiegową Cie zawożą. Następnie wkuwają się w kręgosłup. Masz znieczulenie od pasa w dół. Następnie rozcinają Ci brzuch i wyciągają dzidziusia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cesarka nie jest wcale taka straszna, ale pierwsze 3-4 dni są okropne! Teraz po miesiącu w sumie jestem zadowolona z cc (miałam ze wskazań nie na życzenie)... W sumie żeby NORMALNIE funkcjonować, potrzebowałam 2 tyg. Wie że po naturalnym dochodzi się szybciej ale miałam straszne obawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cesarka to jest operacja. Po fizjologicznym porodzie szybko dochodzisz do siebie, po cesarce nie. Jest problem z wstawaniem, blizna na brzuchu mocno ciągnie w dół, powolutku chodzisz. Najgorsze jest pierwsze wstawanie, bo mocno boli. Głowa była najmniejszym problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bliznę zawsze możesz tatuażem przykryć :-) albo tylko dopełnić!

Ja dopiero stoję przed wyborem czegoś wartościowego!

chciałabym coś w tym stylu jak na portalu- http://dziarownia.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od tego, jak jest cesarka zrobiona. Ja miałam cesarkę i wspominam ja najmilej, jak tylko mogę i jeśli miałabym do wyboru poród naturalny, czy ponowną cesarkę, to bez wahania wybrałabym cesarkę. Po pierwsze sama cesarka trwała 14 minut. Nic nie boli w trakcie. Potem też nic, bo jesteśmy pod kroplówką przeciwbólową. Potem troszkę ciągnie, ale jak się człowiek oszczędza, to już na 3 dzień jest ok. U mnie blizny totalnie nie widać, jest bardzo króciutka i malutka, poza ty zrobiona bardzo nisko. Nic nie porozrywane, na 5 dzień można normalnie w miarę śmigać :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No dokładnie, przecież teraz takie coś zostało wprowadzone, że cesarka będzie robiona tylko wtedy gdy ciąża zagraża życiu dziecka lub kobiety. A tak to nie będzie teraz, jeśli kobieta może rodzić naturalnie to powinna w taki sposób rodzić. Wiadomo, że to ból itp ale trzeba go znieść, a nie iść na łatwiznę.

________________

Potrzebujesz pomocy prawnej? Wejdź tutaj https://adwokat.stokowska.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×