Jump to content
Sign in to follow this  
olivka_83

starania sierpniowo-lipcowe

Recommended Posts

Hej i tu tez postanowilam sie wpisac. Mam troche wolnego czasu i szaleje po forum:)

 

Tak my z niemezem mamy w planie starania o druga dzidzke w sierpniu/wrzesniu:)

Bardzo bym chciala miec zdrowego babla w domku, zeby wprowadzil troche swiatla i radosci w nasze ponure zycia.

Mam oczywiscie 1500 obaw czy bedzie zdrowe czy nie sprawie przykrosci Oliwierkowi tym, ze zafunduje mu rodzenstwo... nie wiem czy robie dobrze ale czuje, ze bardzo chce. Mam dosc zazdroszczenia wszystkim, ze maja zdrowe dzieciaczki tez chce to poczuc. Choroba Oliwiera nie jest genetyczna ani nie mam zagrozenia, ze przytrafi sie to drugi raz! I oby tak bylo:)

jestem pelna optymizmu i mam nadzieje, ze bedzie dobrze:)

 

 

 

pozdrawiam mamcia Oliwierka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest hania

Trzymam kciuki, aby Wam sie udalo :) Bedzie dobrze, musi byc a Oliwierek ucieszy sie z braciszka, albo siostrzyczki:) Pozdrawiam cieplo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

GRATULUJE:)) Ciesze sie razem z Toba. Wszystko bedzie ok. Zobaczysz.

Trzymam kciuki:)) Naprawde wspaniale. Bedzie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje Wam Kochane za cieple slowa! Duzo to dla mnie znaczy... :D

Wiecie czego sie boje najbardziej?? Boje sie, ze kiedy bede juz w ciazy stanie sie cos Oliwierkowi i odejdzie... jak ja wtedy dam sobie rade? Co zrobic zeby sie nie zlamac i nie skrzywdzic dziecka, ktore bede miala wlasnie pod sercem? Oczywiscie nie zakladam z gory, ze tak bedzie ale z Olim to roznie moze byc... a z drugiej strony czekac az Olus odejdzie do Aniolkow?? To moge byc stara i nie nadawac sie juz na rodzenie dzieci....:(

chyba do odwaznych swiat nalezy...

 

jeszcze raz dziekuje:*

 

 

 

pozdrawiam [shadow=yellow:eaa0bf36de]mamcia Oliwierka[/shadow:eaa0bf36de]

Share this post


Link to post
Share on other sites

od miesiaca juz nie naklejam plastrow. Chcialabym jeszcze ten miesiac poczekac bo musze zrobic badania. Mam znow podwyzszona toxoplazmoze IgG mam 36 a IgM mam ujemne czyli dobre a to drugie swiadczy, ze nadal moge miec kontakt z toxo. w ciazy tez mialam dosc wysokie IgG bo wynosilo 58, bylam wtedy skierowana do instytuty medyczyny morskiej i tropikalnej i pan doktor po badaniach stwierdzil, ze nie choruje a wysokie IgG siwaczy ze to bylo nowe zakarzenie ale nie ma zagrozenia dla dziecka. Musialabym jeszcze raz zrobic te badania w instytucie, bo nie wiem co to moze byc albo tak wolno mi to spada albo znow cos przechodze :-/

Zaraz jak zajde w ciaze pani doktor gin obiecala, ze wysle mnie na badania prenatarne zebym cala ciaze miala spokoj, ze dziecko jest cale i zdrowe ;-)

boje sie jak diabli tej ciazy ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa, nieprawdaz?? :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzymamy kciuki.Oby bylo jak sobie wymarzysz.Ryzykiem jest cale nasze zycie,wiec glowa do gory.Czekamy na paseczek :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest renet

Powodzenia, trzymam kciuki i badz dobrej mysli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziekuje! a moze ktos sie zna na badaniach toxo? albo moze ktos przechodzil i wie jak to wszystko wyglada? :roll:

 

pozdrawiam cieplusio

Share this post


Link to post
Share on other sites

:mrgreen: nie wiem kiedy powinnam dostac @ :-/ jak nie bedzie to znaczy ze jestem :lol: jak cos bede wiedziala to na 100% dam znac :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

oooooooooooo no prosze.

doskonaly pomysl z ta ciaza,mi doradzano ciaze jeszcze jak adasia rehabilitowala.bardzo sie wzbraniala i nie wyobrazalam sobie jeszcze raz wrazie w przez to wszystko przechodzic.hania na szczescie byla wpadka i to najlepsza w moim zyciu.

a co do badan to porob koniecznie wszystki,ja przed ciaza z hania nie zdazylam i potem 9 miesiecy sie gryzlam.tylko,ze ja na 99%mam jakies cholerstwo w organizmie ktore na dziecko przechodzi,bo hania dokladnie w 36 tygodniu (tak jak adas sie urodzil)dostala nagle arytmi serca i wyladowalysmy w szpitalu.u mnie stwierdzono leukocytoze,na szczescie po antybiotykach wszystko wrocilo do normy.hania urodzila sie dwa tygodnie potem z leukocytoza ktora szypko zlikwidowano,na szczescie pozatym zdrowa jak ryba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

;-) hej i witam Was w tym watku rowniez ;-)

mam na tym forum takie zaleglosci ze glowa mala.

NO nie wiem nic jeszcze, staralismy sie na urlopie ale czy cos z tego wyszlo to sie okaze. Czuje sie "kijowo"-jak ja to mowie. Na sloncu nie moge byc bo mi slabo, jajniki mnie kluja... nie wiem czy sobie nie wkrecam. Kolo 9 jak nie przyjdzie @ to sie potwierdzi :mrgreen: jej jestem tak podekscytowana ;-)

 

buziaki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest renet

Slicznie razem wygladacie z Olim, zycze aby ci sie udalo :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×