Skocz do zawartości

Polecane posty

Jak zmusisz dwulatka :evil: do sprzątania po sobie zabawek?? :-/ JA wymiękłam pomysłów brak.........

Edytowano przez Nadin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie zmuszac !! sprobujcie zrobic zawody, kto wrzuci wiecej zabawek, a jesli nie poskutkuje to sprobuj chowac zabawki niesprzatniete - u nas skutkowalo, Oliwka po jakims czasie zalapala ze gina jej te zabawki, ktore byly porozrzucane i zaczela sprzatac. ale zeby nie bylo, ze jest tak rozowo, to jeszcze czasami zdarza sie jej zapomniec i wtedy sprzatamy razem ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rzemyk ma racje joa.

u mnie rewelacyjny byl odkurzacz wciagajacy coponiektore skarby i frida porzerajaca wszystko co stalo jej na drodze.

na hanie jednak numery z zaginionymi zabawkami odpadaja,ona stwierdza poprostu tata mi kupi druga i zapomina o zabawce,kompletnie nie przywiazuje sie do przedmiotow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

musze dziewczyny to przestudiowac - ciekawe czy na ta podziala tylko gdzie ja to bede chowac ona tyle tych swoich smieci ma ze o ranyyy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czesc witam wszystkich ja tu jestem pierwszy raz na forum

 

[ Dodano: 5 Styczen 2007, 11:30 ]

zebyscie widzialy ile moja cora ma smieci a jak obie zaczna sie bawic to domu poznac nie idzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja zachecam do sprzatania przynajmniej pomocy w sprzataniu i skutkuje ale czarna robote i tak musze sama zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja bylam zmuszona dzis Oliwii pochowac pocztowki - juz mnie wyprowadzila z rownowagi....ma ich cala siate - rozwalila to wszystko nawet 5 minut sie nie bawila i nie chciala sprzatac :evil: wiec sama pozbieralam i powiedzialam ze wyrzucam do smieci placz i lament - weszlam do pokoiku i mowie ze ma jeszcze flamastry posprzatac bo tez powyrzucam - co do jednej zabawki wysprzatala :evil: teraz misia uszatka oglada i cisza jak makiem zasial...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprzatanie moze byc pewnego rodzaju forma zabawy. Robimy balagam,robimy porzadek,kto pierwszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dwulatka jak dwulatka taki to moze jeszcze nie kumac co znaczy sprzatac :lol: ale jak zmusic 11-latka do sprzatania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie tak latwo 2-latka nauczyc sprzatac..Szczegolnie w okresie buntu..wszystko jest na nie, nawet w zabawe nie daje sie wciagnac..Jest nie i nie :evil:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja kacperka zaczelam uczyc sprzatac jak zaczal chodzic i roznosic swoje zabawki-sprzatalismy wtedy razem i stopniowo z "wiekiem" odpowiedzialnosc za sprzatanie juz bral na siebie takze teraz nie mam problemu chociaz czasami zdaza sie maly protest ale szybko przechodzi :-) teraz bardzo czesto sie zdaza ze jak ja albo maz czegos nie schowamy (np. ciuchy) to idzie sprzatnie do naszych szafek ,westchnie przy tym i dostajemy z mezem bure ,nunu nie ma wtedy konca musimy przeprosic i jest juz dobrze,wraca kacperkowi wtedy chumor :-) tak sobie czasami mysle ze gada na wlasnej piersi wychodowalam :-P taki pedantyczny ten moj dzieciak :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

i nas roznie kwadratowo i podluznie :lol: raz tak posprzata ze mnie szokuje bo zadba o wszystko innym razem e........ szkoda pisac......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieci maja jak dorosli, raz im sie chce a raz nie :-P

Mozna nagrodzic za posprzatanie, ja dawalam dwa ulubione cukierki :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

O temacie nielubianego sprzątania jak i innych niechętnie wykonywanych przez dzieci czynności można poczytać tutaj:

 

 

SPAM - LINK USUNIĘTY

Jeszcze jeden taki post i BAN

Edytowano przez Alienscum
SPAM - REKLAMA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Joa myślę ze jeśli chodzi o sprzątanie zabawek- w przypadku małego dziecka, to można np: powiedzieć mu że: jak posprząta to będzie mogło dopiero zjeść swój ulubiony deser, albo będzie mogło obejrzeć dobranockę. Oczywiście dwulatek sam nie posprząta całego dziecięcego pokoju- ale na pewno nie powinno się całkowicie wyręczać dziecka. Uważam bowiem, że wspólne sprzątanie dziecka z rodzicem to dobry pomysł. Kiedy np: mama mówi: Kasiu ja pościelę Twoje łóżeczko a ty posadzisz misie na ich półeczce- gdzie jest ich miejsce.

Myślę że napewno warto też dokładnie tłumaczyć dziecku co ma zrobić i w razie potrzeby nawet pokazać mu o co nam chodzi. Po posprzątaniu na pewno powinno się moim zdaniem też pochwalić dziecko mówiąc: Kasiu bardzo się cieszę że tak ładnie poukładałaś misie na półeczce :)

 

Baba76 myślę że jeśli chodzi o starsze dziecko- 11 latka, to tak jak w przypadku maluszka bardzo ważna jest konsekwencja. Dziecko powinno wiedzieć że bez wyjątku- pierw ma posprzątać czy odrobić lekcje, a dopiero po tym może np: pograć na komputerze. Można powiedzieć np: jak pierw posprzątasz w swoim pokoju, to po tym będziesz mógł wyjść na dwór pojeździć na rowerze. Kiedy dziecko już posprząta, to uważm że wato też mu powiedzieć: Ciszę się ze posprzątałeś:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja córa ma prawie dwa lata i sprzątamy razem. Przez większość dnia pozwalam na bałagan, ale zawsze sprzątamy na wieczór. Mamy nasz rytuał. Po prostu kładziemy zabawki spać. Usypiamy misie i late, mówimy cześć klockom (które ona przynosi do mnie, a ja wkładam do pudełka), głaszczemy po grzywie konia na biegunach i odprowadzamy do stajni (pod stołem:D). Jest do tego bardzo chętna.

I ostatnio to ona zaczęła nas musztrować. Zamyka za nami szafki, terroryzuje o zakładanie ciapek (kiedyś wrzuciła mi je pod prysznic, a mój mąż przespał ze swoimi całą noc, bo zaniosła mu do łóżka) i potrafi nawet biegać po kuchni ze zmiotką i szufelką, jak się coś rozsypie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×