Jump to content
Sign in to follow this  
joa1983

Przyjaciel?

Recommended Posts

Czy brat czy siostra moga byc przyjacielem takim od serca? Czy Wasze rodzenstwo mozecie nazwac, ze sa Waszymi przyjaciolmi na dobre i na zle??

Share this post


Link to post
Share on other sites

ciezki temat.rodzenstwo ma to do siebie ze zaczyna miec swoich partnerow i to ci partnerzy moga troche oslabic wiezi rodzinne.

ja mam brata przyrodniego.moja mama go przygarnela.gdy mial 26 lat to postanowil poznac swa biologiczna mame..

efekt jest taki teraz udaje ze mojej mamy nie zna a wrecz zle o niej mowi.

wiec moj brat jest moim wrogiem...

smutne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

izabela to rzeczywiscie smutne :cry:

ja mam dwie siostry ale czy nazwalabym je przyjaciolkami od serca? musialabym sie zastanowic.oczywiscie mamy ze soba kontakt,jestesmy blisko ze soba.ale czy to przyjazn to nie wiem.ciezko jest mi to stwierdzic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Izabela-zeczywiscie przykre,ze tak postepuje twoj brat,ze nie ma szacunku dla Twojej Mamy. :-(

Ja mam tez dwie siostry,ale duza jest roznica miedzy nami.Jedna jest o 6-lat starsza ode Mnie druga 12-lat mlodsza.Utrzymuje z nimi od niedawna dobre stosunki,ale nie jestesmy przyjaciolkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to prawda.nie ma juz prawdziwej przyjazni.sa zaleznosci,oczekiwania,lenistwo,pilnowanie gownie swego nosa i egoizm.

jestem bardzo towarzyska i zyczliwa wiec ciagle dostaje po tylku....

kiedys sie zmienie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jestem bardzo towarzyska i zyczliwa wiec ciagle dostaje po tylku....

kiedys sie zmienie...

 

Juz sie zmienilam wole wczesniej skonczyc znajomosc nawet jak nie jestem pewna, niz czekac wlasnie az dostane po dupie...zreszta kiedys bylam bardziej ufna, bardziej sie otwieralam ... teraz trzymam dystans potrzebuje znacznie wiecej czasu zeby komus zaufac tak naprawde a i tak z reguly sie przejade :-/

Share this post


Link to post
Share on other sites

no wlasnie,JOA,dobrze napisalas ze i tak sie przejedziesz.z wlasnego doswiadczenia wiem ze predzej czy pozniej i tak mnie ktos zawiedzie.nawet jesli bardzo sie staram...

to jest przygnebiajace!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

wlasnie niedawno skonczylam pewna znajomosc :-/ bylo mi bardzo przykro kiedy uslyszalam, ze jestem przemadrzala (a pomagalam jej przy dziecku bo mala nic nie jadla, nie pila a ta kumpela slodzila dwumiesiecznemu dziecku mleko cukrem zeby jadla... nie musze pisac co dziecko po takich przejsciach mialo z zoladkiem ale sama mnie o pomoc prosila) a najbardziej mnie zabolaly slowa, ze sie uzalam nad soba i jestem meczennica i zachowuje sie jakbym jedyna na swiecie miala chore dziecko...

a chodzilo o to, ze nie mam juz sily z Olim jezdzic po znajomych i odwiedzac wszystkich a nikt nie pofatyguje sie do nas zeby nas odwiedzic... wiekszosc znajomych nie ma dzieci tylko oni jedni ale to i tak my zawsze musimy ubierac Olka, pakowac, brac na rece, nosic, przenosic... Olo wazy prawie 20 kilo samodzielnie nie siedzi, nawet glowki sam nie umie trzymac wiec jest nam ciezko ale skoro nie chce ktos tego zrozumiec to trudno..

druga sprawa po raz kolejny uslyszalam,ze nie wiem co znaczy miec zdrowe dziecko :cry:

definitywnie zakonczylam ta znajomosc :-x

Share this post


Link to post
Share on other sites

olivka_83, bardzo madra decyzja. ktos kto nie potrafi docenic naszego zaangazowania, a jeszcze obrobi Ci tylek nie zasluguje na nasza uwage :-|

Share this post


Link to post
Share on other sites
olivka_83, bardzo madra decyzja. ktos kto nie potrafi docenic naszego zaangazowania, a jeszcze obrobi Ci tylek nie zasluguje uwage na nasza :-|

popieram

Share this post


Link to post
Share on other sites

olivka 83,jesli ktos Ci mowi podobne rzeczy w Twojej sytuacji to nawet nie mow" do widzenia "gdy bedziesz odchodzic.

Gdy zostalam matka to otwarlam oczy na swiat i wiem ze dziecko to najwieksze szczescie i przyszlosc.kolega ma chore dziecko i wiem jak cierpi.nigdy nie powiedzialabym nic co mogloby go zranic a wrecz staram sie mu dodawac otuchy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

zazwyczaj wile osob uwaza ze ma wielu przyjaciolo. ale tak naprawde to sa w wiekzosci tylko znajomi

Share this post


Link to post
Share on other sites
zazwyczaj wile osob uwaza ze ma wielu przyjaciolo. ale tak naprawde to sa w wiekzosci tylko znajomi

masz racje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinni, ale czesto nie sa. Niestety. Ja mam 4 rodzenstwa i nie moge powiedziec, ze sa moimi przyjaciolmi. Pomagamy sobie w ciezkich chwilach, utrzymujemy kontakt i to wszystko. Moze dlatego, ze mieszkamy daleko od siebie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moze dlatego, ze mieszkamy daleko od siebie?
ja mam dwie siostry i jest dokladnie u mnie jak u Ciebie...a mieszkamy w tym samym miescie :-/

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja na kontakty z siostra nie narzekam pomimo ze mieszka obecnie w Holandi nasza wiez jest nadal znakomita moze tylko wydluzona o pareset km :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×