Skocz do zawartości
tutelitury

Czy za chwile spokoju,...????

Polecane posty

kazda z Was oddalaby wszystko !

Czasami sa takie dni, ze mam wszystkiego dosc !!!

Chcialabym wtedy wszystkim cisnac i isc w cholere.

Powstrzymuje mnie przedtym tylko dwoje moich lobuziakow, kocham takich twardzieli i sa najfajniejsi na swiecie :mrgreen:

Jednak czasem dobrze sobie odpoczac od obydwoch :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie ,ze dobrze czasami odpoczac. Nie mozna byc ciagle na wysokich obrotach. Mi dobrze robia wieczorne wypady do kolezanek. Oczywiscie bez dzieci. Siedzimy sobie,plotkujemy,czasami jakies winko lub ajerkoniak wypijemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a ja mam wlasnie te swoje chwile spokoju teraz :-D :-D ,dzieci w przedszkolu,ja juz zdazylam z kolezankami przejechac sie rowerem po lesie.fajnie mi,ale o 13 juz mi za nimi teskno i szybko biegne je odebrac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tez oddalam wiele za wolny wieczor tylko dla siebie. Marze o dlugiej kapieli, lampce wina, lekturze gazety i nic nie robieniu. Cale moje zycie toczy sie wokol dzieci, meza,

sprzatania i tak w kolko. wszyscy sa wazniejsci niz ja...mam dosc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie dlatego czekalam tak na coroczny nasz wypad do Norge ... Juz od poczatku marca chodzilam i myslalam o tym wyjezdzie, jakos juz wtedy czulam, ze potrzebuje oddechu od codziennych obowiazkow .... Duzo ich nie jest tak bardzo, Filip w przedszkolu spedza sporo dnia a Ja nie pracuje, ale mimo to jednak potrzebowalam oddechu...

Wiedzialam, ze Filip pod opieka mojej mamy jest, ze spokojnie moge odpoczac, pozwiedzac, wiedzac, ze On jest pod najwlasciwsza opieka...

 

 

Chyba kazda z mam potrzebuje chwil dla siebie, chwil wolnych od opieki nad dzieckiem, domem, chwil, ktore wykorzysta w dla siebie dogodny sposob, niezaleznie, czy to jest rower, wypad na zakupy, czy chociazby kawka w kawiarni 100m od domu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nienarzekam.. ma czasem swoj fochy ale.. jak ma wolne to wyeczymy sie na spacerach itp a potem w domu sie sam bawi, ogladnie bajke i mycie i spanko.. tak ze jakos nigdy nierobil problemow itp..

my nieuznajemy wychodzenia solo z domu zawsze w 2-ke lub w 3-ke :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja robię wypady smodzielne z koleżankiami.

M wiecznie w rozjazdach, szkoleniach to sie wyimprezuje.

Bardzo bym chciała by wyjść gdzieś tylko we dwoje, ale jak narazie nie mamy takiej mozliwości ...nie ma z kim zostawić dzieciaków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas na szczescie dziatkowier sluza pomoca gdy tylko moga.....

My tak raz w mies zostawiamy na noc Dorianka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że kiedy dziecko czasem zostaje u dziadków- to jest naprawdę dobre rozwiązanie dla jego rodziców:)

U nas jest teraz taka sytuacja, że starszego synka możemy wysłać do dziadków, ale nasz drugi łobuziak jest jeszcze za mały na takie wycieczki:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak właśnie myślę Sylwia, ze dziecko musi mieć już około 6 miesięcy, żeby można było je zostawić na noc u dziadków:)

Jeśli jednak jest jakaś sytuacja kiedy rodzice muszą coś załatwić, czy studiują, a dziecko ma miej niż pól roku to też oczywiście można zostawić je u dziadków- jęlsi tylko dziadkowie sie na to zgodzą:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My wczoraj oddaliśmy starszego do dziadków - przynajmniej rano nie przychodzi nikt do łóżka i nie każe wstać grożąc wezwaniem policji jeśli się nie zastosujemy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja nie mam komu podrzucić dzieciaków :(

Bede musiała czekać pare latek az podrosną...ech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że teraz coraz częściej młode mamy uczą się jeszcze i w tedy swojego maluszka muszą zostawiać po opieką dziadków:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No... Ja konczylam szkole dla doroslych, czyli popoludnia... Nawet zle niebylo... byl czas na dziecko na nauke na sprzatanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No... Ja konczylam szkole dla doroslych, czyli popoludnia... Nawet zle niebylo... byl czas na dziecko na nauke na sprzatanie...

Sylwia to widzę, że umiałaś sobie wszystko dobrze zorganizować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No niemialam problemu i maturka dobrze poszla tak ze ok.... urodzilam 3 czerwca a musialam isc na zakonczenie roku.. wtedy bylo niezabardzo bo bolala pewna czesc ciala a tu trza bylo godz sidziec na drewnianym szkolnym stolku :)

potem wakacje no i dorian mial 3mies jak zostawal z dziadkami na ok 5 godz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podziwiam Cię Sylwia:) Ja jak zaszłam w ciąże z Alanem to zrobiłam sobie przerwę w mojej nauce do czasu aż mój synek skończył rok, potem dopiero wróciłam do szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

E ja nie.. chodzilam do szkoly, przyjaciolka mi pomagala nauczyciele tz ok... potem niechodzilam moj tylko mnie zawzil na zaliczenia.. Wogole ciaze znosilam super w dniu porodu na oddzial w szpitalu na 3pietro bieglam sobie po schodach... tak ze ok.. po porodzie tez ok... dorian spal i jadl .. wiec jeszcze byl czas na krzyzowki.. :) poza nauka sprzataniem itp...

a piotr byl tylko 2dni w tyg w domu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja w pierwszej ciąży leżałam parę razy w szpitalu- z powodu zagrożenia przedwczesnym porodem, dlatego też nie mogłam zdecydować się na dalszą naukę. Po za tym do szkoły musiałabym dojeżdżać ok 120 km.

 

Sylwia sama z dzidziusiem w domu i miałaś na wszystko czas :eek: Dobrze dawałaś radę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×