Skocz do zawartości
dzuli

Ospa wietrzna

Polecane posty

Zaczynamy odliczanie!!!

W niedziele mój synek szalał z koleżanka, która wczoraj wysypała ospa. :shock:

Wiec czas start do 21 odlicz.

Czy wasze pociechy już przechodziły ospę??? W jakim wieku i jak ciężko było?

Szymek jeszcze nigdy nie chorował i nawet nie wiem jak będzie się zachowywał jako chore dziecko.

Najgorsze jest to ze należy do takich ludzi którzy wszystko drapią i muszą zdrapać - będzie ciężko. :-/

Z jednej strony dobrze bo będzie miał już to za sobą :-) , ale to drapanie mnie przeraza :-?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mysle, ze ospa jest nieunikniona u Twojego skarba i trzymam kciuki zeby przeszla szybko i "bezbolesnie". Oli nie mial jeszcze ospy ani innej choroby zakaznej... i tez sobie nie wyobrazam co to bedzie :shock: coprawda kilka razy mial stycznosc z dziecmi z ospa (jak jeszcze nikt nie wiedzial,ze sie u nich rozwija) i jakos nie zarazil sie, moze dlatego, ze sie nie bawi z dziecmi tylko przebywa w tym samym pomieszczeniu a to moze za malo ;-)

trzymam kciuki ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zuza jeszcze nie miala ospy i wyobrazcie sobie ,ze sasiadki synek mial ospe i chodzilam z Zuzia ,zeby sie zarazila,zeby miec to za soba......a ona sie nie zarazila :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Filip mial ospe jak mial 8,5 miesiaca :roll: Ech teraz wspominam to lepiej niz jak przechodzil i nawet moge powiedziec, ze ciesze sie, ze mial ja wtedy niz mialby miec teraz :-/

Ale niestety przez zakazenie ran wyladowalismy na tydzien w szpitalu, praktycznie w momencie juz kiedy przyjechalismy do szpitala, Filip mial wysoka goraczke i oslabiony byl bardzo, a wszystko bardzo szybko postepowalo. No na szczescie jakos nie drapal krost (moze ze wzgledu na wiek) a na serio mial bardzo duze i glebokie krosty, takze wewnatrz buzki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale niestety przez zakazenie ran wyladowalismy na tydzien w szpitalu, praktycznie w momencie juz kiedy przyjechalismy do szpitala, Filip mial wysoka goraczke i oslabiony byl bardzo, a wszystko bardzo szybko postepowalo. No na szczescie jakos nie drapal krost (moze ze wzgledu na wiek) a na serio mial bardzo duze i glebokie krosty, takze wewnatrz buzki :(

wlasnie tego sie boje... Szymek tez mial wczesniej kontakt z dziecmi ktore rozsiewaly ospe, ale nigdy dzien przed wysypem a w niedziele bardzo szaleli takze choroba murowana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzuli u nas to akurat przypadek, ze ospa tak sie zakonczyla, zakazenie wystapilo w 2 dni wysypki dopiero, nie od razu ... Nie kazde dziecko tak przechodzi, wiekszosc lagodniej sporo jednak u nas to przypadek jeden na wiele... Pech po prostu i reakcja na Pudroderm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzuli, trzymam kciuki za lekki przebieg (jesli juz musi byc ):!: :!: :!:

 

Oliwka tez jeszcze nie chorowala na ospe, ale znajac ja to drapanie mam murowane :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ojej. Kuba jeszcze tez nie przechodzil ospy. Najgorsze to drapanie, jak tu dziecku wytlumaczyc. :-(

Oby po wystapieniu szybko minela. A moze nie bedzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moj Michalek-jak mial 2,5-roku,przechodzil lagodnie ospe.Mial malo krosteczek,pani pediatra,powiedziala nam,ze moze jeszcze raz zachorowac,jak ma tak malo.No i wykrakala,wlasnie w tym roku pod koniec stycznia przechodzil poraz drugi ospunie.Bardzo duzo mial chrostek na calym cialku.Smarowanie bylo najgorsze,bo sie nie cierpliwil.Zarazil sie w przedszkolu,byla epidemia ospy.Wiec 2-tygodnie siedzial w domu,zadnego kontaktu z dziecmi i wychodzenia na dwor.Zeby nie zaziebil sie,bo mogloby dojsc do powiklan.

Na chrosty uzywalam Pudoderm. Nie swedzialo Go.Ale czasami dziubal bo chcial pomoc strupka,zeby odpadly.No i niestety na brzuchu i plecach pozostawaly Mu brzydkie slady. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojej. Kuba jeszcze tez nie przechodzil ospy. Najgorsze to drapanie, jak tu dziecku wytlumaczyc. :-(

Oby po wystapieniu szybko minela. A moze nie bedzie?

tez sie troche ludze, ze nie bedzie, ale chyba sama nie wierze w to co pisze ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

.....moje dzieciaki obydwoje przechodzily ospe dosc wczesnie , syn okolo 3 lat przechodzil dosyc lagodnie , a corka okolo 6 miesiecy przechodzila dosc ostro ( jak zyje pierwszy raz takie bable widzialam , miala je wszedzie )....im wczesniej tym lepiej ponoc :-D Pamietam mama z Polski przysylala mi specjalny plyn , pomagal troche :-D ....a z babcinych sposobow to kapiel dziecka ( niezbyt dluga ) w krochmalu , czyli w mace ziemniaczanej :-D wypraktykowalam osobiscie , maka pomagala lepiej niz te plyny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i ew w nadmanganianie potasu chyba (te fioletowe krysztalki takie) w nich kapalam w szpitalu Filipa i zalecono nawet go wykapac w tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i mamy goscia w domu - ospa zawitala :-(

Najprawdopodobniej pierwszy babel pojawil sie juz w czwartek ale nawet przez mysl mi nie przeszlo , ze to moze byc ospa - synek to szybko rozdrapal wiec zrobil sie strupek.

Wczoraj wyskoczyl kolejny a dzis narazie 3 na plecach i jeden we wlosach. Jakos dziwnie bo ja pamietam, ze cala bylam w bablach.

Nie ma tez zadnej goraczki. Pozostalych synek nie drapie tylko tego jednego rozdrapal.

Mam nadzieje ze ciezko nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ojoj powolutku go wysypuje, wiec miejmy nadzieje, ze szybciutko mu zejda :) :) i bedzie po strachu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzuli, a wlasnie mialam zapytac jak ospa u malego ?? trzymam kciuki, by szybko sie skonczyla ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieki dziewczyny :-)

Narazie nie jest tak zle. Na brzuchu nadal 3 bable, we wlosach jeden, na brzuchu 2 z czego jeden rozdrapany, na szyi 2 i na nogach 2.

Jestem dumna ze swojego synka bo narazie sie nie drapie - no oprocz tego jednego.

Ciagle chce sobie robic kropeczki na ciele z plynnego pudru - ma zabawe.

Wogole sie nie zachowuje jakby byl chory - wrecz przeciwnie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No pewnie na pewno latwo Mu nie jest, wiec tym bardziej wieksze brawa dla niego :) :) :)

 

Filip wygladal tak po zejsciu zakazenia ran juz na dwa dni przed wyjsciem ze szpitala:

 

22633053_d.jpg

 

A tak juz w domku:

 

22632989_d.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

biedulek! trzymamy kciuki za szybki powrot do zdrowia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cat twoj synek musial sie nameczyc :-(

Juz nie licze krostek bo sie nie da - tzn na buzi sa tylko 2 (oby tak dalej), na pupci 3, na nozkach 3, na brzuchu 2 ma bardzo duzo na plecykach, szyi a we wlosach chyba z 10.

Narazie sie nie drapie - choc ciagle go korci ta jedna rozdrapana na brzuchu.

Ale jest kochany - ciagle sie przytula. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×