Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
dzuli

Zaczynam panikować...

Polecane posty

Dokładnie :-)

Najgorzej jest panikować i wymyślać sobie różne rzeczy!

Znajoma miała bzika na punkcie echo serca warszawa- i cały czas biegała po lekarzach na różne badania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moje drogie, ostatnio przeczytałam bardzo fajny artykuł, odnośnie tego, jak powinniśmy się zachowywać, kiedy termin porodu już minął, a dziecko się jeszcze nie urodziło. Znajdziecie go na stronie http://lovi.pl/pl/ciaza-i-porod/537 Tak jak powiedziała moja przedmówczyni, najważniejsze jest nie panikować. Możecie spokojnie pomóc swojemu maleństwu wyjść na zewnątrz, jednakże trzeba do tego dużo spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poród zawsze jest ciężką decyzją... Czasem jednak potrzebna jest pomoc kogoś doświadczonego :) Moja znajoma wiem, że chodziła do szkoła rodzenia w Ruda Śląska, bo sama bardzo się bała, a tam uzyskała fachowe rady i pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może to dziwne, ale ja nie martwię się tylko porodem ale również okresem połogu, co prawda staram się sporo o nim czytać i przyzwyczajać do tego: http://canpolbabies.com/pl/porady/porada/mothers/17/1501-polog--fizyczne-i-psychiczne-objawy-pologu ale nadal obawiam się ze ciężko będzie mi na nowo zaakceptować moje ciało. Może cesarskie cięcie jest jednak lepszym rozwiązaniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie można się nakręcać, bo panika nie służy ani nam, ani dziecku. Na kilka tygodni przed porodem warto się do niego przygotować materialnie i przede wszystkim psychicznie. Materialnie - kompletując wyprawkę, tworząc plan porodu, urządzając pokoik, a psychicznie - dowiadując się, jakie są oznaki porodu np. z tej strony http://canpolbabies.com/pl/porady/porada/users/16/3617-oznaki-porodu--sprawdz-objawy-zblizajacego-sie-porodu. Pamiętam, jak sama rodziłam i zbierałam jak najwięcej informacji na temat przebiegu porodu, bardzo mi to pomogło się uspokoić. Im bardziej byłam świadoma, co się dzieje z moim ciałem, tym byłam spokojniejsza i w momencie, gdy odeszły mi wody płodowe, to ja nadzorowałam akcję pt. "jedziemy do szpitala", bo mąż zupełnie stracił głowę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak to się mówi poród jest traumatycznym przeżyciem, nic nigdy tak nie boli. A jednocześnie szybko się o tym bólu zapomina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×