Skocz do zawartości
tutelitury

Ze znieczuleniem czy bez????

Polecane posty

Ja rodzilam bez znieczulenia :-D

Jestem osoba ktora boi sie bolu jednak ten bol potrafilam przezwyciezyc i nie chcialam znieczulenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brawo :!: :!: Ja nie wyobrazam sobie porodu silami natury :-/ mysle, ze spanikowalabym. co prawda moje ciecie tez nie bylo rewelacyjne :-( a zwlaszcza klocie w kregoslup i ten chrzest kregow blee :-? dodam, ze nie bylam do konca znieczulona kiedy mnie cieli :-| mialam trzy klocia kregoslup bo pani anestezjolog nie mogla trafic w odpowiedni kreg, znieczulenie rozeszlo sie zbyt wolno. Pozniej sie balam, ze nie odzyskam czucia w nogach :shock: ale jest dobrze:)

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie boisz sie tej igly w kregoslup :roll:

:shock: Ja wlasnie dopoki niezobaczylam igly to bylam zdecydowana na znieczulenie a potem mi jakos przeszlo :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze dosc niedawno mowilo sie, ze znieczulenie oponowo-rdzeniowe nie jest najbezpieczniejsze. Zle wykonane wkucie moze skonczyc sie wozkiem inwalidzkim. Z tego tez powodu podpisywalo sie oswiadczenie o nieroszczeniu pretensji do szpitala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Boje sie igiel i zastrzykow, zreszta kazdy zabieg niesie ze soba jakies ryzyko.

Zastanawiam sie jednak, jak przebiegalby moj porod, gdybym nie czula tego bolu.

Fakt, przezylam go, ale mysle, ze gdyby mnie nie bolalo, to rodzilabym bardziej swiadomie i wspolpracowalbym z polozna i nie skupialabym sie tak na tym bolu i po prostu jest na pewno bardziej komfortowo. :-/

Tak ja sobie mysle. Moze wypowie sie kobieta, ktora zecydowala sie na znieczulenie, jakie sa jej odczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tez rodzilam bez znieczulenia. I jezeli dane bedzie mi rodzic jeszcze raz to tez bez znieczulenia. Boje sie tego wklucia w kregoslup. Br,br,br

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moko

ja tez rodzilam bez znieczulenia - bylo ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bez znieczulenia :axe: nigdy wiecej bez znieczulenia :-/ Przy pelnym rozwarciu zadecydowano o cieciu ze wzgledu na malucha i slabnace skurcze :-(

 

Nastepnym razem albo zzo albo zzo+cc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mialam cc,wiec raczej ze znieczuleniem :mrgreen: ,ale jak bym miala rodzic normalnie to ze znieczuleniem.Bardziej komfortowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja rodzilam obydwa moje potwory bez znieczulenia.na szczescie naleze do tych kobiet,ktore maja bardzo slabe bole przy porodzie,polozne tylko mi ciagle musialy przypominac zebym czasami nie poszla do toalety kiedy poczuje parcie bo to wtedy napewno juz bedzie trzecia faza porodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja rodzilam ze znieczuleniem i nie wyobrazam sobie inaczej...

ale to wszystko zalezy jaki kto ma prog bolu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bez, ze wzgledow zdrowotnych. Nie moglam miec po prostu znieczulenia w kregoslup , porod tez mialam wywolany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Kiedys nie bylo znieczulonia i jakos to kobiety wytrzymywaly.Ja bylam przy porodzie mojej wnusi i synowa bardzo cierpiala ale ja jej pomagalam tlumaczac jak ma oddychac by bol byl lzejszy i udalo jej sie urodzic bez znieczulenia.To jest bolesne przezycie ale przeciez to najpiekniejszy dzien w zyciu kobiety i szybko sie o bolu zapomina.Znieczulenie jest niestety bardzo niebezpieczne wiec chyba lepiej jest pocierpiec niz zostac kaleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie porod wcale nie byl pieknym przezyciem. Wszyscy naokolo mnie tak mamili a ja glupia wierzylam. Nie mowcie, ze bol jest czyms pieknym.

Pamietam, ze jak juz urodzilam corke to pierwsze odczucia to ogromna ulga, ze to juz koniec a potem ogarnela mnie wielka wspaniala cisza.

Szczescie ogarnelo mnie dopiero, jak juz lezalam z corka razem w lozku i byl przy nas maz. Wtedy poczulam, ze jestesmy rodzina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Widzisz jednak oplacilo sie bo jak sama piszesz to szczescie bylo jak juz bylas z dzieckiem i z mezem wiec chyba warto bylo pocierpiec????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Nie powiesz mi ze tego zalujesz???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie. Michalinka jest dzieckiem zaplanowanym i kochanym. Chodzi mi tylko o sama akcje porodowa i nic wiecej. Dlatego jezeli jest mozliwosc wyeliminowac to cierpienie, to czemu nie. Ja nie zdawalam sobie sprawy z bolu jaki wystepuje przy porodzie i mysle, ze jak zdecydujemy sie kiedys na drugie, to majac ta wiedze, najprawdopodobniej sie zdecyduje. Pozwoli mi to na skupieniu sie na moim dziecku, ktore sie wlasnie rodzi a nie na samym bolu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Ja rodzilam trzy razy i uwierz mi kolejne porody sa latwiejsze,a gdybym miala jeszcze raz rodzic to napewno bez znieczulenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rodzilam bez znieczulenia,

nie mialam mozliwosci na zoo

w koncowej fazie porodu dostalam dolargan - srodek pseudoznieczulajacy, dzialajacy bardziej na psychike niz na bol porodowy, poprostu bylam mniej swiadoma, ale ucierpiala na tym Gabrysia bo ona tez byla mniej swiadoma, przez co dostala dwa punkty mniej, bo stwierdzono obnizone napiecie miesniowe, jak sie dowiedzialam na pozniejszych wizytach u neurologa, wywolane wlasnie tym srodkiem

 

teraz jestem w ciazy, mam rodzic w marcu 2007, nie wiem jak bedzie

chce zeby bylo dobrze

 

a i w sumie to teraz sobie tak mysle ze wcale tak mocno nie bolalo:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja rodzilam bez znieczulenia i bardzo sie z tego powodu ciesze - fakt, ze rodzilam tylko 2.5 godziny - moim zdaniem jednak bol jest troszke przereklamowany bo sam porod jo "wyjscie" dziecka na swiat nie boli nic nie czuc jedynie skurcze sa bardzo bolesne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×