Skocz do zawartości
tutelitury

Ze znieczuleniem czy bez????

Polecane posty

Sylwia to naprawdę Ci się udało :)

W szpitalu: gdzie leżałam na podtrzymaniu ciąży (obie miałam zagrożone) i też w tych szpitalach gdzie rodziłam (w Jeleniej Górze i w Legnicy) to przy porodzie z reguły jest położna. Jeśli jednak wystąpią jakieś komplikacje to wołają po lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ee nie to u nas byly 2 polozne i ginekolog... plus facet newiem jak sie to zwie fachowo co dawal mi zastrzyk znieczulający....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anestezjolog:)

 

Ja to zobaczyłam anestezjologa dopiero przy cesarce, bo tu znieczulenie jest oczywiste:D Ale przy naturalnym porodzie widziałam: cały czas praktykantki- przyszłe położne (dziewczyny były wystraszone) i tatusia dziecka. A od czasu do czasu pojawiali się położne i lekarz położnik :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mialam 2 znieczulenia bo pierwsze mi niezadzialalo.. i moze dlatego byl caly czas... niewiem...u nas ogolnie bylo super czesto juz po przychodzil moj ginekolog polozne byly co chwile bo uczyly wszystkiego pokazywaly itp... ale i tak dalej boje sie porodow..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja przy cesarce miałam jedno znieczulenie- raz mi się wbiły w kręgosłup i po chwili już w ogóle nie czułam nic od pasa w dół. A anestezjolog to chyba musi być cały czas podczas znieczulenia, bo gdyby się coś działo to, szybko musi reagować- w końcu te znieczulenie to ingerencja w układ nerwowy.

U mnie podczas cesarki była taka sytuacja że na chwilę straciłam przytomność- a pani anestezjolog (bardzo miła) podała mi tlen i pytała jak się czuje.

Sylwia a przy znieczuleniu przy naturalnym porodzie też traci się jakoś czucie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz no nieboli aż tak...od pasa w dół... A po porodzie odleciałam. jak mnie wiezli to zamiast lamp był taki rozmyty obraz.. wiesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam! Rodziłam trzy razy. Za każdym razem był to poród wywoływany za pomocą oksytocyny, dwa tygodnie po wyznaczonym terminie.

Za pierwszym razem rodziłam bez znieczulenia i wspominam to jako ciągłe pasmo bólu. Szczególnie bóle krzyżowe.

Pozostałe porody odbywały się już ze zneczuleniem zewnątrzoponowym. Osobiście uważam, to za doskonałe rozwiązanie. Kobieta jest rozluźniona, nie odczuwa bólu podczas skurczy, natomiast jest w pełni świadoma intensywności tych skurczy. Ponadto, znieczulenie to według lekarzy skraca czas porodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poród wywoływany za pomocą oksytocyny

To tak jak u mnie. Ogólnie poród wspominam bardzo dobrze. Nie dostałam żadnego znieczulenia, ale długo się nie męczyłam, bo uwinęłam się w 1,5 h.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

martek to pięknie się uwinęłaś, 1,5 h to super czas:)

Moja mam z opowieści rodzinnych wspominała, że ze mną się męczyła 48 h i już myślała, że zejdzie tam, a jednak się udało :)

P.S Mój ginekolog poradził poród ze znieczuleniem, więc ja męczyłam się mniej, mimo że 8godzin około

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie w szpitalu nie było mowy o znieczuleniu, chociaż niby mamy prawo żądać. jak mnie przyjęli to mnie poinformowali że wszystko będzie NATURALNIE, czyli w niewyobrażalnym bólu. Błagałam o cesarkę tak mnie wymaltretowało. Byłam sama bo męża wygonili do domu. Poród był w nocy. Skończyło sie kleszczami. Miałam pisac stargę ale ten oddział zamknięto tydzień później. Nasz kraj to zacofanie do potęgi entej jeśli chodzi o prawa kobiet na porodówkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja pierwsze dziecko rodziłam przy znieczuleniu i fakt : poród był trochę lżejszy z tym że niestety był długi bo trwał prawie 10 godzin, Drugie dziecko rodziłam bez znieczulenia i urodziłam je w 3 godziny ,ale mogę powiedzieć że były to najgorsze 3 godziny mojego życia:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak , dokłądnie to chciałam napisać , ale zostałam tu uprzedzona w tym fakcie. Zgadzam się całkowićie i według mnie jest to jedyne chyba sensowne rozwiązanie w tej sprawie , więc mogę z ręką na sercu polecić ci dokładnie to samo. W stu procentach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja córka rodziła pierwsze dziecko bez znieczulenia i po tym nie chciałam mieć więcej dzieci. Dopiero kiedy dowiedziała się o tym, że można w prywatnych klinikach zdecydować się na cesarkę na życzenie zdecydowała się drugi raz zajść w ciążę. Ogólnie nie polecam bez znieczulenia sama to przeżyłam 30 lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To kwestia odporności na ból. Ja jestem za znieczuleniem, chociaż o tym bólu sie zapomina, naprawdę szybko:-) pamieta się, że bolało, ale jak dla mnie to gorszy jest ból u dentysty, niz bóle porodowe:-) ale teraz w dobie wynalazków, kobiety powinny mieć możliwość wyboru, czy chcą cesarkę, czy środki przeciwbólowe czy poród naturalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc również zaliczam się do osób bardzo wrażliwych na ból. Generalnie raczej nie zdecydowała bym się na poród bez znieczulenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak naprawdę ostry ból stymuluje twój organizm do wytwarzania tzw. hormonów stresu (katecholamin), zwężeniu ulegają także naczynia krwionośne. To automatycznie zmniejsza ilość krwi, przepływającej przez macicę i łożysko. Z czym się wtedy trzeba liczyć? Po pierwsze - pogarszają się warunki bytowania dziecka w macicy, po drugie – skurcze porodowe, nadal bardzo bolesne, stają się mniej skuteczne. A opóźnianie, czy nawet przyhamowanie postęp porodu, dla dziecka nie jest korzystne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy ma inny próg bólu, który albo wymaga takiego znieczulenia, albo nie. Wiele zależy też od tego, jak długo trwa poród i jakie są ogólne warunki. Wiadomo, że w upale bardziej odczuwamy dolegliwości i wtedy nie jest wskazane, żeby rodzić w bólu dwa dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja też bez, za pierwszym razem też nie dawali, a za drugim to w sumie nie chciałam. Dałam rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×