Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
mamakubusia77

Moj syncio zobaczyl wreszcie krowki na zywo

Polecane posty

Nie zartuje. Jechalismy pociagiem i nie mogl wyjsc z podziwu, ze w ksiazce jest mu i za oknem pociagu tez mu. Biedne te moje dziecko, babcie juz miastowe, a prababcia jedna nie zyje, a druga nie trzyma zwierzat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz te dzieci to w ogole we wszystkim maja przechlapane.

Moj Adas jak byl w wieku Kuby to jezdzil z nami na wies do mojego meza ciotki,strasznie mu sie tam podobalo.Szczegolnie maz tej ciotki straszny sztajf,chodzacy ciagle w beretce i filcakach,ale za to traktorem go wozil i pozwalal krowy,kury i kaczki karmic i do tego kurczaczki dawal malemu do potrzymania.Dziadek Gienek byl jego idolem,nawet gumowce cale lato moj Adas nosil tak jak on,tylko beretki nigdzie nie mogl sobie znalezc :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

my bylismy na takiej farmie gdzie sa oswojone zwierzeta i Kinga miala okazje glaskac dotykac rozne zwierzeta w tym tez male krowy koguta kozy i kilka innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

...u nas jest na tyle fajnie , ze mozna z dzieckiem pojechac do "Kinder boerderij" ....takie specjalne dzieciece gospodarstwa , gdzie jest plac zabaw , a przy okazji zwierzeta ( mozna je glaskac , karmic ...) :mrgreen: :-D :-D dzieci moga sie bawic , poznawac zwierzeta , a rodzice na tarasie tez milo czas moga spedzic :mrgreen: :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a ja mam rodzine na wsi!!!

hoduja krowy,kury,swinie,kaczki.maja traktor i kupe pola do uprawy.

od dziecka jezdzilam na wies.uwielbiam zapach obory i jak tylko przywitam sie z rodzina to pedze do krow i swin.

:mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziecko calkiem inaczej reaguje, gdy widzi zwierzeta na zywo niz tylko w ksiazeczce czy w TV.

Tego lata maly zobaczy wiecej zwierzatek. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nasza Oliwka liczyla latajace bociany :mrgreen: :mrgreen: - pm jej powiedzial, ze zobaczyc bociana w locie oznacza miec szczescie, wiec od tego momentu liczyla ile bedzie miala szczesc :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

niestety ale mój maluch tez nie widział krówki,świnki nażywo aż wstyd-czekam jak tylko przyjdzie wiosna pójdziemy do zoo tam są nie tylko zwierzęta ,,zagraniczne" ale też kozy owieczki.Krówki to chyba pojedziemy zobaczyć gdzieś pod opole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×