Jump to content
Sign in to follow this  
Cat

Jak wytrzymac podczas remontu ...

Recommended Posts

Wlasnie przechodzimy tzw generalke w domu... Robimy 3 pokoju + przedpokoj lacznie z hydraulika i elektryka wszystko kompletnie na nowo....

 

Jejku przenieslimy wszystkie nasze graty do czesci rodzicow mych i tak od poltora tygodnia katorga, bo na poczatku wiadomo kucie, teraz od godziny kuja sciany hydraulicy znowu koncza wymieniac kaloryfery. Teraz bedzie juz ciszej bo co do skucia skute zostalo, na szczescie.... Najgorsze, ze budowa domu obok zaraz naszej dzialki jest na etapie, ze dach klada i bele przez caly tydzien cieli, normalnie wymiekalam... Chcialo sie z domu na dwor wyjsc by odpoczac od halasow, a tutaj nastepne halasy pily i tak przez caly tydzien ...

Ogolnie zerowy brak czasu dla siebie, w kolo latanie po sklepach budowlanych, sklepach meblowych. Do tego Filip ma klopoty z migdalkami a normalnie terminy do zapisu panstwowego na 5 wrzesnia :roll: :roll: :roll: I prawdopodobnie skonczy sie na operacyjnym wycieciu ich :-(

 

Nasze rzeczy pochowane po kilku pokojach, w kolo sie czegos szuka, jak nie ubran to jakichs dupereli potrzebnych. Ech i jeszcze tak 3 tygodnie minimum :/ wow Chcialo by sie wyjechac, tak by przyjechac juz na gotowe, meble pownosic i poukladac i zyc :) :) :)

 

Dobrze, ze jeszcze przedszkole czynne, to jeden mini klopocik z glowy, bo Filipa tez dobijaja te halasy :-/ A ja mam kiedy spokojnie jezdzic za rzeczami....

 

Ot nasze ostatnie dni tak wygladaja :) Normalnie zawrot glowy :) Najprzyjemniejsze i to na co czekam bedzie niedlugo usiasc w nowych meblach w zrobionym salonie i westchnac, ze na szczescie to juz koniec :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cat wytrzymaj jeszcze troche, zycze cierpliwosci :-)

a jak juz bedzie skonczone to szybko zapomnisz o tych nieprzyjemnosciach i jak milo bedzie posiedziec w wyremontowanym mieszkanku :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlastego ja nei mam zamiaru robic zadnych remontow mnie po dwoch godzinach szlag trafia - chociaz w sumie mnie szlag trafia juz przed rozpoczeciem na sama mysl ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj dopiero kolo 16h wyszli hydraulicy, elektryk godzine przed nimi. Usiedlismy jakos kolo 20h... Jutro dzien odpopczynku od halasow :) :) jejku :) Od poniedzialku znowu sie zacznie - szlifowanie scian .....brrr pelno pylu....

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze poltora tygodnia .......... jeszcze poltora tygodnia .................. jejku wymiekam :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba sie cieszyc, ze w polowie roboty fachowcy nie uciekli i nie zostawili wszystkiego rozgrzebanego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmm czemu mieli by to zrobic ... Niezla kase dostaja wiec robi sie :) Im tez zalezy na kasie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pamiętam jak u siebie miałem remont. To faktycznie był hardcore. ALE! Jeszcze gorzej wspominam malowanie biur w warszawie w pracy. Wszystko śmierdziało, pokryte ceratami.. I przyjmij teraz klienta? Masakra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A remont wolicie przeprowadzać sami czy z firmą?

Bo tak sobie myślę, że samemu nie zawsze oznacza taniej!!!

Same sprzęty które trzeba zakupić by wszystko ładnie wykończyć- kosztują majątek.

A na znalazłam ciekawy artykuł na ten temat http://rynekpierwotny.pl/wiadomosci/wyposazenie-wnetrz/wykanczanie-wnetrz-samemu-czy-z-firma/2901/

A jak wy uważacie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×