Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
izabela75ch

złość

Polecane posty

Wikus jest pogodnym i wesołym dzieckiem ale bardzo klnie,,,,,wstyd mi ale muszę z tym walczyć. Początkowo nie zwracam uwagi ale on przechodził sam siebie. Wprowadziłam kare-2 minuty sam w pokoju..oczywiście idąc do pokoju się wykłóca ze mną ze już nie będzie, ze przeprasza i ze nie chce iść. Jak nie odpuszczam kary to zaczyna pokazywać złość. Bije się po buzi albo uderza raczkami w ścianę. Płacze i ma złą minę.trwa to krotko ale jednak nigdy tak się nie zachowywał. Rozmawiam z nim i mowie ze wiem ze jest zły, ale kara mu się należy bo złamał reguły...

 

co Wy na to i czy przeżyłyście coś podobnego???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moja Oliwia wiazanki slala - ja kompletnie nie zwracalam uwagi na to i przestala.

Dzis jedynie narowalala zabawek stoi patrzy i mowi : "Mama ale tu burdel" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: sczzalam ze smiechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ale wikus nie ttlko klnie ale tworzy zlepki przeklenstw...i tak potrafi 20 mint wiec ja juz musialamreagowac bo to wstyd przyjsc do sklepu a ten"o kur... ale kolejka " albo " kur...jajko niespodzianka" :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

joa1983, wiem ze slodkie ale jaks dysyplina musi byc...

zreszya on ostatnio do mnie powiedzial tak:chodz do mnie mamusiu-kur..o"wyciagnal do mnie rece i mial slodki glosik.ja zdebialam.my z mezem nie przeklinamy i skad on to slyszy??/szok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izabela75ch, albo komentuja co za niewychowane dziecko albo co za matka z epozwala :mrgreen: :mrgreen: a wtedy si epokazuje tak : :finga: i idzie dalej :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja oststnio bylam w Rossamniie i wikus tam sotro gadal do kasjerki.ja potrzebowalam nip i dzwonila do meza i troche trwalo nim zaplacialm.wikus w tym czasie latal kolo kasy i non stop sie odzywal .ale ani razu nie zaklal.baba kolo mnie.za przeproszeniem, stara rura wredna wkoncu nie wytrzymala i mowi" jeszcze takiego dziecka i takiej matki nie widzizlam.skandal" a ja sie odwrocilam i z bezczelnym usmiechem powiedzizlam" a kto pania upowznil od wydawania opini na moj temat i mojego dziecka na glos i przy publice?//"

baba sie zatkala a pol sklepu do mnie usmiechalao z sympatia!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzieci maja to do siebie, ze slysza to czego nie powinny i wykorzystuja wtedy, kiedy najmniej tego potrzebujesz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

taki problem byl z moim bratem kiedy poszedl do przedszkola juz drugiego dnia dzwonila dyrektorka i wzywala rodzicow na rozmowe. Mikolaj potrafil budowac cos z kolckow spokojnie jak inne dzieci i nagle wstac kopnac w zbudowna rzecz i wykrzyczec: "pierdolone klocki w chuj..." albo przy jedzeniu: "Ja tego kurwa mac jesc nie bede" a dzieci wyzywal od dupkow.. :shock: :shock:

rodzice nie wiedzieli co robic ale sytuacja sie powtarzala kilka krotnie az dyrektorka powiedziala, ze wykresli dziecko z przedszkola jak dalej tak bedzie sie zachowywac. Rodzice przestali reagowac na przeklenstwa a Mikolaj chyba zapomnial, teraz mu wrocilo i klnie jak szewc

to az niewiarygodne jak czasem dzieci potrafia wykorzystac przeklenstwa w w pewnych sytuacjach, ciekawe skad oni sie tego nauczyl?? :mrgreen: :mrgreen:

raz tez jechalismy z rodzicami do sklepu i tata szulal miejsca zeby zaparkowac a maly Miki wisial ojcu na plecach i krzyczal :" Tu kurwa stan tu... ja pierdole slepy jestes czy co-tam bylo miejsce"-nie wytrzymalam wysiadlam w locie z samochodu i ze smiechu nie moglam oczywiscie miki wpieprz taki dostal, ze ho ho a ja opierdziel ze sie smieje :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wytrzymalam wysiadlam w locie z samochodu i ze smiechu nie moglam oczywiscie miki wpieprz taki dostal, ze ho ho a ja opierdziel ze sie smieje

_________________

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moja to ja wiem skad sie nauczyla bluzgac - mamusia sie lubje w lacinie podworkowej a szczegolnie jak sie wkurwi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja to ja wiem skad sie nauczyla bluzgac - mamusia sie lubje w lacinie podworkowej a szczegolnie jak sie wkurwi :D
noo MIki tez po mamie takie bogate slownictwo zna, poliglota prawdziwy :lol: :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety kierowcy sporo przeklinaja, ale wchodzac do nas do domu wiedza znajomi z ktorych spora ilosc to kierowcy, ze koniec z tym :/

W Irlandi pamietam jak bylismy to mielismy puszke-skarbonke... No za kazde przeklenstwo przy Filipie wplacano 1e no szybko poskutkowalo :)

 

Szczerze powiem tez nie toleruje przeklinania przy sobie i potrafie zwrocic komus uwage jesli zaczyna przesadzac. Do tej pory Filip moze przeklnal tyle razy, ze wylicze na palcach jednej reki.... Jesli mowi jakies inne niezbyt przyjemne slowa, to zazwyczaj tlumaczenie dziala i szybko oduczyl sie np slowa glupek, ktore mnie tez razi ....

 

Moze jestem przewrazliwiona, ale pamietam znajomych ktorzy smieli sie jak ich brat zony nauczyl 4 letnia dziewczynke slowa kur... i pokazywania palca... Oni przy znajomych chwalili sie umiejetnosciami swojej cory, ktore mnie raczej odpychaly....

 

Wiem, ze dzieci roznie slysza i wykorzystuja to tak jak Rzemyk napisala w najmniej oczekiwanym momencie :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

powiem Wam tak.znam przeklenstwa i czasem uzywam ale niecierpie jak ktos co drugie slowo wplata kur... i probuje mi wmowic ze i tak nie uchronie dziecka przed lacina-taka jedna oststnio przeklinala przy wikusiu i jak jej zwrocilam uwage to zaczela mnie wysmiewac i kpic ze mnie...idiotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja jak mam ochote bluzgnac to se bluzgne - wtedy niekoniecznie wypada albo inaczej kiedy wiem, ze ktos nie lubi tego itd staram sie ograniczyc. Przy Oliwi nie panikuje jak ktos bluzgnie bo i sama bluzgne przy niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jesli wszystko ma umiar to spoko ale sa debilki co specjalnie ucza dziecko przeklinac i maja frajde jak taki dwulatek klnie.ucza oczywiscie cudze dzieci... :evil:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bluzgam sporo (glownie na siebie) - ale nie mam wyszukanego miesnego-slownika, jest kur...

I pewnie synek zalapie - choc dumna z tego nie bede.

Ale prawda jest taka, ze jak dziecko ma podlapac to i tak podlapie. W moim rodzinnym domu sie nie bluznilo, ale nasz sasiad nie szczedzil epitetow pod adresem swojej zony i moj kochany braciszek w wieku lat 4 rzucal na wszystkie strony.

Moi rodzice to ignorowali i jakos przeszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja zaczelam mowic"do jasnje cholery","do jasnej ciasnej " i " jasny gwint"!!!!i jest fajnie.moge klnac ile wlezie... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×