Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
izabela75ch

złość

Polecane posty

ja tez rzucam na lewo i prawo, hamuje sie jak musze ale raczej wszystko z umiarem :lol: moja tesciowa ostatnio do Jaska: " Jasiu a guu guu.... gowno :!: :!: " powiedzialam, ze od razu ma sie zamknac i nie odzywac sie do dziecka to mocno sie zdziwila i powiedziala, ze niewazne co dziecko mowi wazne, ze wogole cos... :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez rzucam na lewo i prawo, hamuje sie jak musze ale raczej wszystko z umiarem :lol: moja tesciowa ostatnio do Jaska: " Jasiu a guu guu.... gowno :!: :!: " powiedzialam, ze od razu ma sie zamknac i nie odzywac sie do dziecka to mocno sie zdziwila i powiedziala, ze niewazne co dziecko mowi wazne, ze wogole cos... :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

to moja kolezanka sie dziwila ze mowie do swojego synka (jak jeszcze mial 6 miesiecy) jakby wszystko rozumial - a co mialam do niego mowic???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja tez dzieciom wszystko tlumacze i moim zdaniem to pierwszy krok do sukcesu, mowic duzo, nie zdrabniac, nie cedzic przez zeby, mowic jak do doroslego-dzieci inaczej sie rozwijaja i szybciej i poprawniej ucza sie mowic :mrgreen: no i rozumieja-to bez watpliwosci-po swojemu ale kumaja :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no wlasnie.ja znam taka jedna co mowi do dziecka"i cio malucki powies mamuci??a ciesz papu.a moze zjobisz sisi do pielisi??a byla diziaj kupciapapiczku malicki???

 

az mi watroba skacze jak to slysze.i dzieki temu jej dziecko nic nie mowi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja do Oliwki staralam sie mowic normalnie jedynie teraz mnie rozbraja jej Kubus Pufatek i wszedzie gdzie jest h ona mowi f al estaram z nia gadac i zeby poprawnie powtarzala po mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wulgaryzmy to jedno, ale mój maluch strasznie piszczy i krzyczy - nie zwracam uwagi, więc pisk trwa pół godziny. Sąsiedzi mnie pewnie uważają za wyrodna Matkę. Ciekawe kiedy przyjdzie opieka? Próbowałam znaleźć na to sposób - "Wychowanie dziecka", ale na razie nie skutkuje:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak masz problem z dzieckiem to można wybrać się do terapeuty, psychologa. Ten

Gabinet Terapeutyczny Anny Golan pomógł mi z problemami z moim dzieckiem. Też się awanturował i nie wiedziałam co robić. Bałam się trochę iść do psychologa, ale się przełamałam i nie żałuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja również jestem zdania,że warto jest skorzystać z pomocy specjalisty w tym zakresie. Dziecko na pewno przechodzi okres buntu i wygląda na to,że w Waszym przypadku podporządkowało sobie i Ciebie i tatusia. Tak nie powinno być ponieważ dziecko nie ma oparcia w rodzicach. Kiedy nie stosuje się żadnego systemu kar i nagród a dziecko samo sprawdza na ile może sobie pozwolić traci niestety poczucie bezpieczeństwa.

Jeśli jesteście z Krakowa i zainteresowałby Was dobry psycholog z tych okolic mogę Wam polecić to Centrum Terapii: Centrum Dobrej Terapii - Gabinet psychiatryczny Kraków, psychiatra, neurolog, psycholog Kraków , które na pewno powinno Wam pomóc w tym problemie. Obecnie coraz więcej osób korzysta z takiej pomocy i nie trzeba się tego wstydzić.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wydaje mi się, że jeśli rzeczywiście zachowania dziecka nie da się korygować, to warto skorzystać z pomocy specjalisty, to nic złego, a może pomóc wiele zmienić... dzieci mają czasem taki okres, że buntują się i sprawdzają ile rodzic czy opiekun wytrzyma :) często bywa też tak, ze wzorują się przy tym albo na innych dzieciach, albo na starszym rodzeństwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Są dzieci i bachorki – jak to mówiła moja niania. Nie wiadomo, skąd się to bierze. Moja znajoma strasznie przeklina, co drugie słowo, a jej syn ani jednego brzydkiego słowa nie powie... z kolei moja druga koleżanka nie przeklina, bo by jej chyba język kołkiem stanął, a za to jej syn – jak szewc...:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakieś przyczyny muszą być takiego zachowania dziecka. Może coś go irytuje. Nie wiem, czy stosowanie kary jest dobrym rozwiązaniem. Gdybym miała dziecko, nie stosowałabym takich kar. Lepiej podejść do tego w inteligentny sposób i postarać się ustalić przyczynę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×