Skocz do zawartości
joa1983

Gdy dziecko przeklina

Polecane posty

Twoj przedszkolak wlasnie powiedzial slowko, ktore (delikatnie mowiac) mozna uznac za „brzydkie”. Czy mozesz cos zrobic, zeby takie wyrazy nie weszly na stale do slownika slodkiego brzdaca?

Nic nie slyszalam

Uzywanie brzydkich slow to naturalny etap przedszkolnego zycia. Dlatego nie warto z tego powodu wpadac w panike. Pierwszy taki incydent zazwyczaj zaskakuje rodzicow. Ciezko wtedy powstrzymac sie od komentarza, gwaltownej reakcji, smiechu. Ale warto zapanowac nas soba. Czasem zignorowanie przeklenstwa moze okazac sie swietna metoda na to, by malec zapomnial o brzydkich wyrazach. Jesli dziecku znowu wyrwie sie to slowo, a tobie wydaje sie, ze malec nie zdaje sobie sprawy, co ono oznacza, najlepiej jest ponownie go „nie uslyszec”. Dzieci przestaja interesowac sie tym, czym nie interesuje sie otoczenie (np. tata nie zwrocil na to uwagi) i co nie wywoluje zamierzonego efektu (np. mama sie nie smieje).

 

A co to znaczy, kochanie?

Niekiedy efekty przynosi dotarcie do tego, od kogo dziecko nauczylo sie tego slowa, dlaczego ta osoba tak mowila. Dobrze jest tez spytac, czy malec wie, co znaczy ten wyraz. Moze okazac sie, ze maluch nie zdaje sobie sprawy, ze mowiac tak obraza innych. Warto wtedy powiedziec: „Pamietasz, jak bylo ci smutno, gdy Adas nazwal cie glupkiem? To slowo jest tysiac razy gorsze. Nie wolno tak mowic!”. Jesli brzydkie slowo zakorzenilo sie w slowniku malca, a dziecko tlumaczy, ze przeklina, bo sie rozzloscilo, poszukajcie slowa zastepczego. Zaproponuj malcowi, ze wymyslicie slowko, ktorego bedzie uzywal, gdy sie rozzlosci. Zmieniajac przeklenstwo, np. na „cebule” odbierzesz dziecku cala pikanterie jego wymawiania. Nowe „przeklenstwo” przestanie byc atrakcyjne i…zniknie.

 

Tak mowia tylko niegrzeczni

Czasem dziecko stara sie wywolac reakcje rodzicow uzywajac przeklenstw swiadomie. Masz wtedy wrazenie, ze maluch „rzuca ci je w twarz”. Dziecko sprawdza w ten sposob, na jak wiele moze sobie pozwolic i oczekuje, ze postawisz mu granice. To swietna okazja, by to zrobic! Mozesz np. powiedziec: „To brzydkie slowo. W naszym domu nie wolno go uzywac. Tak mowia tylko niegrzeczni ludzie, a ty jestes grzeczny, prawda?” Wazne, bys mowila spokojnym, ale stanowczym tonem. Po takim oswiadczeniu najlepiej zajmij sie swoimi sprawami. Twoja gwaltowna reakcja lub poswiecanie zbytniej uwagi temu problemowi, moze sprawic, ze malec utrwali sobie brzydkie slowa i bedzie ich uzywal – bo to robi na tobie wrazenie!

 

Za przeklinanie siedzi sie na dywanie

Gdy problem nie mija lub przybiera na sile, trzeba zdecydowanie go zastopowac. Stanowczym tonem zapowiedz dziecku: „Nie zgadzam sie na uzywanie tego slowa. Jesli jeszcze raz to zrobisz, dostaniesz kare”. Jezeli malec nie poslucha „odsiaduje” swoja kare, np. na specjalnym dywaniku lub poduszce (tyle minut, ile ma lat). Karny dywanik powinien lezec w pokoju bez telewizora i zabawek, ktore moglyby sprawic, ze dziecko zapomni dlaczego tam siedzi. W czasie kary nie rozmawiaj z malcem! Miej go na oku, ale zajmij sie swoimi sprawami. To dla niego sygnal: „Nie ma mnie teraz dla ciebie”. Po uplywie wyznaczonego czasu, gdy malec przeprosi, przytul go i nie wracaj do przewinienia. Ale za kazdym razem gdy uslyszysz przeklenstwo, sadzaj go na dywanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za przeklinanie siedzi sie na dywanie

Gdy problem nie mija lub przybiera na sile, trzeba zdecydowanie go zastopowac. Stanowczym tonem zapowiedz dziecku: „Nie zgadzam sie na uzywanie tego slowa. Jesli jeszcze raz to zrobisz, dostaniesz kare”. Jezeli malec nie poslucha „odsiaduje” swoja kare, np. na specjalnym dywaniku lub poduszce (tyle minut, ile ma lat). Karny dywanik powinien lezec w pokoju bez telewizora i zabawek, ktore moglyby sprawic, ze dziecko zapomni dlaczego tam siedzi. W czasie kary nie rozmawiaj z malcem! Miej go na oku, ale zajmij sie swoimi sprawami. To dla niego sygnal: „Nie ma mnie teraz dla ciebie”. Po uplywie wyznaczonego czasu, gdy malec przeprosi, przytul go i nie wracaj do przewinienia. Ale za kazdym razem gdy uslyszysz przeklenstwo, sadzaj go na dywanie!

 

 

_________________

ja wlasnie to stosuje bo wikus kjest wytrwaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mojej znajomer byla podobna sytulacja raz powiedziala, ze wymyje malej buzie mydlem i ta przestala klnac odrazu :lol: :lol: :lol: A tylko dlatego, ze kiedys sprobowala mydla :-P :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opowiem Wam cos :lol: U mojej sasiadki obok dom,. Przyszli remontowac dom robotnicy, murarze i przeklinali jak nie wiem ..K.....wa...

Jej dziecko od razu zalapalo ale ona nie wolala tylko K...rwa

Wolala dokladnie tak

Mama k...wa , itd.....

 

Biedna nie wiedziala co zrobic, Marta miala 2,6 roku. :lol: :oops:

Przeszlo jej ale wstyd dziecko gdzies zabrac. :oops:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkie mamusie i wszystkich tatusiow :-) Jest mi przykro , ze swoja pierwsza wypowiedz rozpoczynam w takim temacie, ale co zrobic :-( . No wiec mam problem z moim 2,5 letnim synkiem Kacperkiem!!!

Synek 1000 razy w ciagu dnia uzywa brzydkich wyrazow (wpiz...u, oraz du...a ). Wie nawet w ktorym momecie to powiedziec, czyli jak sie np. przewroci, cos mu wypadnie albo jak na niego nakrzycze. Wtedy ucieka do pokoju zamyka za soba drzwi i dopiero wtedy idzie cala wiazanka :-( . Tlumacze mu, ze tak nie wolno i ze nie przyjdzie do niego mikolaj, ale nie przynosi to rezultatu, poniewaz teraz przeklina i od razu przeprasza. Jest mi okropnie przykro kiedy slysze od niego :mama jestes d...."

Pewnie zapytacie sie a gdzie uslyszal takie wyrazy, no wiec odpowiadam - w domu!!!. Moj tesciu okropnie przeklina. Rozmawialam z nim i obiecal, ze postara sie nie przeklinac przy Kacperku ale jakos marnie mu to wychodzi.

Wszyscy pisza o starszych dzieciach, a jak postepowac z takimi maluchami? Prosze o wsparcie i pomoc. Jest mi wstyd gdziekolwiek wychodzic. Nie wiem co robic, tlumaczyc, udawac ze nie slysze. Nie che juz na niego krzyczec, bo to nie jest metoda. Pozdrawiam i z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rajka, witaj w klubie.ja postawilam taka wielka figure sw mikolaja i przypominam co godzine ze mikolja wszytsko slyszy zaraz przyjdzie jak uslyszy brzydki wyraz.moj wiktor tez ma 2,5 roku i jak na razie to dziala.on uzywa cudnego slowa na k....i tez 100 razy na dzien i tez wie kiedy uzyc...wstyd ale trzeba poczekac.jak mikolja wypali swa moc to zaczne ignorowac calkowicie bo zwrazcanie uwagi to woda na mlyn tych lobuzow!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moj synek nie przeklina ale jak widzi Mikolaja to wola wola "hujaj" a na odkurzacz mowi "hujaz"...

ostatnio bylismy w sklepie z zabawkami i na widok odkurzacza ktory mowi krzyczal "hujaz, hujaz"... ja do niego "tak synku odkurzacz", ale ludziom malo galy nie wyszly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie !!!

Dzuli ale sie usmialam :lol: . az mi sie humor poprawil.

Izabela75ch no to jedziemy na tym samym wozku, niestety ja juz nie moge tego sluchac. Uszy wiedna :-( wiem ze nie powinnam zwracac uwagi ale czasami juz nie mam sily.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rajka, wlasnie ja tez juz nie moge sluchac....co sie uderzy albo potknie to zaraz ku...sie sypia...

i teraz umie odmieniac i mowi np ze odkurzacz jest ku...owy...

brrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!!!

Ja bylam dzisiaj na zakupach z moim urwisem no i ..... szkoda mowic :-( zaczal przeklinac na caly glos. Wstyd jak nie wim :oops: myslalam ze :axe: Czasami to mam taka ochote nim poszarpac :oops: tylko co to da :cry: Dzisiaj pierwszy raz powiedzial k.... nie zwracalam uwagi i juz wiecej razy nie powiedzial, ale wiem, ze to kwestia czasu - NIESTETY

Na chwile obecna nie reaguje (jak jestem w domu), ale nie wiem jak sie zachowac w miejscach publicznych. Tlumacze mu wtedy ze nie wolno tak mowic ale on wtedy bardziej zaczyna powtarzac, a ludzie to mnie normalnie zjadali wzrokiem.

Na pocieszenie ( marne pocieszenie :-/ ) dodam, ze spotkalam dzisiaj znajoma i powiedziala mi, ze jej 3 letnia coreczka tez przeklina i wiele jej rowiesnikow to robi. To chyba jakas choroba cywilizacyjna :oops: , tylko jak sie z nia uporac

Pozdrawiam i zycze powodzenia w walce z taka zmora jaka jest przeklinanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rajka, a boi sie czegos Twoj syn???my may takiego sporego mikolaja i jak go przynosimy to maly jest wystraszony.mowimy ze nie moze brzydko mowic bo mikolaj slyszy itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj :-> fajnie , ze jest ktos kto ze mna na ten temat pogada.

No wiec moj synus boi sie wilka.Mowie mu ze siedzi w szafie i jak tylko uslyszy jak przeklina to zaraz z niej wyskoczy, ale teraz synus zapiera szafe i pizd....e. Jezeli chodzi o mikolaja to na poczatku skutkowalo, ale teraz moj urwis bierze telefon i udaje, ze rozmawia z mikolajem. Mowi tak " mikolaj a ja mowilem wpiz.... , nie psychoc do mnie z plezentami".

No i teraz zaczelam nie reagowac, czy dobrze sama nie wiem. Jedni mowia zeby tlumaczyc dziecku, drudzy zeby nie reagowac.

W wigilie ma przyjsc do nas mikolaj, juz sie boje :-/ zeby mu wiazanki nie puscil i nie wygonil z domu.

Okropnie brzmia takie slowa w ustach dzieci :-( .

Napisz mi co Ty robisz. Za kazdym razem zwracasz synkowi uwage?

Pozdrawiam :->

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rajka, mysle ze udawanie ze tego nie slyszysz moze pomoc albo jeszcze tlumaczenie ze to bardzo brzydko, moja mala tez zna pare slow i wie jak je zastosowac ale wie ze to brzydko i nie mowi a wrecz meza mego pilnuje by nie przeklinal bo czasem mu sie zdarza zwlaszcza jak prowadzi Kinga dostala nawet pozwolenie dac tacie klapsa jak powie brzydko np kurde :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rajka, ja za kazdym razem mowie wikusiowi ze to brzydko tak sie wyrazac.a jak mu czytam baji to zawsze je jakos modyfikuje i wplatam watek o brzydkich slowach i smutku mamusi albo mikolaju,ktory nie przybieie prezenty.

i nawt to dzizl.zauwazylamz e wiktor zaczal sie kontrolowac i o wiele mniej uzywa tych cudownosci!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moj synek nie przeklina ale ponownie mnie zaskoczyl... "odkurzacz" juz mowi prawidlowo - "Mikolaj" tez.

Siedzimy wczoraj przed komuterem i gramy sobie w taka gierke dla dzieci.

Nagle slysze "Mis jebany" :shock:

I tak kilka razy. Juz chcialam ochrzaniac mojego M bo czasami powtarza znany wam chyba wierszyk "Uje...ala misia pszczola..."

I po pol godziny grania wyszlo na jaw o co chodzi.

Otoz misio zjadal banany i chodzilo o to, ze mis je banany...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×