Skocz do zawartości
bunia

czy jest taka optymalna roznica wieku miedzy rodzenstwem

Polecane posty

tak sie zastanawiam ,ja ma 2,5roku roznicy miedzy moimi.stosunki miedzy nimi ukladaja sie coraz lepiej,ale kiedy chciabym np.pograc z adasiem w jakas gre planszowa to jest to niemozliwe poniewaz hania nie wytrzyma i zawsze nam przeszkadza.nie powiem wiele rzeczy jest prostszych przy dwojce z taka mala roznica wieku,chocby to ,ze umieja sie ze soba bawic i maja duzo juz wspolnych zabaw,ja mam za to czas dla siebie.czasami przychodzi jednak czas kiedy bysmy chcieli tak tylko we dwojke z adasiem cos razem porobic i nie mozemy bo zawsze jest ten slodki ogon.w druga strone nie ma problemu,bo adas uwielbia jezdzic z tata gdziekolwiek byle samochodem,wyjezdza na weekend do babci ,jest poprostu duzy,spokojny i kazdy chetnie go bierze,a hania to maly diabolek z blad loczkami , ktorego tylko ja i maz umiemy poskromic.czasem sobie mysle,ze moze gdyby byla wieksza roznica wieku miedzy nimi,wiecej czasu bylibysmy z adasiem sami to bym sie nim zdazyla wiecej nacieszyc

.tickers5997.gif

tickers5994.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz wydaje mi sie, bo tylko wydawac mi sie moze, ze cora walczy o swoje. Jest mlodsza i przyzwyczajona do tego, ze wiecej pracy przy niej, a wiec i wiecej uwagi. Starsze dziecko przyzwyczaja sie do samodzielnej zabawy. Ja wlasnie obserwuje jak to moj synek coraz czesciej robi cos sam (najbardziej cichy jest jak robi cos czego nie powinien i bestia mala wie o tym ;-) ). Wczesniej wymagal wiecej uwagi, jest w koncu jedynakiem. Gdybysmy mieli wiecej dzieci, zeby spedzic czas rowniez z nim trzeba by go zaprzac do opieki nad dzidziusiem. Lubi pomagac i tego by chcial. Zapiac pieluszke, podac puder. Chce byc potrzebny, choc nie wymagamy tego od niego. I mysle, ze rowniez przybral by poze akceptacji tego, ze przy dzidzi robi sie wiecej. A jak by odebrala to dzidzia? Z czasem na pewno tak, ze jest wazniejsza od brata, ze to ona gra pierwsze skrzypce. Przeciez dzieci lubia wykorzystywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miedzy mna a siostra jest 5 lat roznicy. A u mojego meza jest co dwa lata ( on, jego siostra i brat). I wedlug mnie tak co dwa lata to dobry przedzial miedzy rodzenstwem. I tak kiedys planowalam staranie o nastepna dzidzie w przyszlym roku w sierpniu ( byloby dwa lata z miesiacami roznicy ), ale teraz nie wiem czy sie jednak zdecyduje. Zobaczymy jaka bedzie nasza dzidzia gdy bedzie starsza i wtedy sie zdecyduje czy damy rady z dwojka maluchow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A czy jesli rodzenstwo to chlopczyk i dziewczynka to tez maja dobry kontakt przy zachowaniu tej optymalnej roznicy wieku? Przeciez wiadomo, ze jest taki okres ze chlopcy nie chca sie bawic z dziewczynkami? To ich nie oddala od siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MIedzy Szymonem a Zuzia jest 5 lat roznicy. Zauwazam i wady i zalety. Zaleta jest to, ze Szymon zajmie sie sam soba (w malym stopniu niestety :roll: ). A najwieksza wadajest zazdrosc, ktora nawarstwia sie i nie moge jej opanowac :-| :-|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy jesli rodzenstwo to chlopczyk i dziewczynka to tez maja dobry kontakt przy zachowaniu tej optymalnej roznicy wieku? Przeciez wiadomo, ze jest taki okres ze chlopcy nie chca sie bawic z dziewczynkami? To ich nie oddala od siebie?

 

 

Miedzy moimi dziecmi jest dwa i pol roku roznicy , idealnie uwazam :-D

Nie ma mowy o oddalaniu sie od siebie , czy tez "nie chce sie bawic"....juz bardzo , bardzo male dziewczynki wiedza jak przekrecic faceta ( nie wazne czy malego , czy duzego ) i dostac to czego chca , albo postawic na swoim .....my sie z tym rodzimy , mamy to we krwi ;-)

herschaalde_kopie_van_dscf1599_107.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieje, ze moja Zuzia tez "ukreci" Szymonka, bo jak narazie to nie jest zaciekawie :roll:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Ukreci" go napewno , poczekaj cierpliwie ....juz ona znajdzie na to sposob , nie jeden raz sie usmiejesz :lol:

herschaalde_kopie_van_dscf1599_160.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj chcialabym, bo jak narazie to ona patrzy w niego jak w obrazek, a Szymonek jest bardzo zazdrosny :roll:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moj adas jak sie hania urodzila to byl taki o nia zazdrosny ,ze chcial sie jej pozbyc.weszlam kiedys do sypialni i zastalam taki widok:hania lezala sobie wpatrzona w adasia jak w obrazek a on stal z koldra w rekach i debatowal sam do siebie"udusic , a udusze troszeczke nie bedzie bolalo."

dlugo mowil o niej tylko,ona jest brzydka,glupia i smierdzaca,potem jak mala rosla i zaczynali lapac kontakt to jak go wzielo na milosc,mowil "choc moj kochany smierdzielu"i tulil ja na sile,co zreszta widac na jednym zdjeciu w albumie.

kiedys jak lekarka badala hanie zapytala sie adasia "jak ci sie ta siostra podoba "a adas"ja nie mam siostry"baba patrzy na niego smieje sie i mowi "a to"i wskazuje glowa na hanie,na to adas"a toooooooooo ,to jest moj smierdzier"powiedzial to z duma w glosie.dobrze ze mamy ekstra lekarke i ubawila sie bardzo ,a nie pomyslala sobie cos zlego o mnie i dzieciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj adas jak sie hania urodzila to byl taki o nia zazdrosny ,ze chcial sie jej pozbyc.weszlam kiedys do sypialni i zastalam taki widok:hania lezala sobie wpatrzona w adasia jak w obrazek a on stal z koldra w rekach i debatowal sam do siebie"udusic , a udusze troszeczke nie bedzie bolalo."

dlugo mowil o niej tylko,ona jest brzydka,glupia i smierdzaca,potem jak mala rosla i zaczynali lapac kontakt to jak go wzielo na milosc,mowil "choc moj kochany smierdzielu"i tulil ja na sile,co zreszta widac na jednym zdjeciu w albumie.

kiedys jak lekarka badala hanie zapytala sie adasia "jak ci sie ta siostra podoba "a adas"ja nie mam siostry"baba patrzy na niego smieje sie i mowi "a to"i wskazuje glowa na hanie,na to adas"a toooooooooo ,to jest moj smierdzier"powiedzial to z duma w glosie.dobrze ze mamy ekstra lekarke i ubawila sie bardzo ,a nie pomyslala sobie cos zlego o mnie i dzieciach.

 

:lol: :lol: :lol:

 

[ Dodano: 14 Sierpien 2006, 17:27 ]

Szymonka powiedzonko to "moja rybko ulubiona" :lol: ale jak nie widze, to ja np. sciska mocno za raczke itp. :-|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jest takie powiedzenie"nie ma milosci bez zazdrosci"i"kto sie czubi ten sie lubi"i w przypadku rodzenstwa obydwa sie sprawdzaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest takie powiedzenie"nie ma milosci bez zazdrosci"i"kto sie czubi ten sie lubi"i w przypadku rodzenstwa obydwa sie sprawdzaja.

 

 

Potwierdzam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie ma idealnej roznicy... Roznie to bywa. Miedzy moim mezem i jego siostra jest 9 lat roznicy. I takiego rodzenstwa w zyciu nie widzialam... Jedno za drugim w ogien. Ale to teraz, bo kiedys bywalo roznie. Ona za nim zawsze "szalal", a on... chodze legendy w rodzinie, ze wpuszczal ja do swojego pokoju tylko w pierwsza niedziele miesiaca, jak wlozyla sobie glowe miedzy szczebelki to smial sie zamiast zawolac pomoc, a ostatnio nasza corka bawac sie starymi zabawkami znalazla klocek z napisem "A. jest glupia" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niektore dzieci z natury sa wredne poprostu i co gorsza to jest chyba dziedziczne.Sama jestem jedynaczka,ale wszyscy z kuzynami zawsze u babci sie bawilismy.Kiedys podczas zabawy w chowanego moj kuzyn zatrzasnal sie w wersalce,darl sie jak oszalaly,dobrze ze babcia w domu byla bo by sie udusil,a ja w tym czasie siedzialam w tym samym pokoju na stole i ze stoickim spokojem smialam sie z niego i mowilam,ze teraz byla moja kolej chowania sie i za to ze sie schowal i oszukuje nie pomoge mu wyjsc.

Jeden z moich kuzynow zamknal kiedys starszego brata na balkonie ,ten chcial wejsc do domu oknem kuchennym i kiedy juz siedzial w kwietniku mlodszy zdazyl zamknac okno w kuchni.starszy spedzil dwie godziny w kwietniku na drugim pietrze zanim ich mama nie wrocila z pracy.

I co ja sie dziwie,ze adas sie nad hania pastwi,wredny charakter wyssal z mlekiem matki,to juz nasza rodzinna tradycja.

Dodam,ze pomimo,zewszyscy z kuzynami duzo krwi sobie napsulismy teraz bardzo sie kocham a te wrednosci przeszly do rodzinnych historyjek opowiadanych przy swiatecznym stole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra jest 2,5 roku ode mnie starsza i nie mialysmy ze soba dobrego kontaktu. Wiec nie ma na to zadnej recepty. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ciezko powiedziec jaka roznica wieku jest najlepsza, chyba kazda a reszta zalezy od charakterkow i osobowosci ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry dziewczyny! Jestem nowym uzytkownikiem tego forum (ale na innych forach juz starym :-) ). Jestem 34-letnia (jeszcze) :-| mama pieknej coreczki Dominiczki, ktora akurat dzisiaj konczy rok i 1 miesiac. Z racji tego, ze moj zegar biologiczny tyka nieublaganie jak bomba zegarowa a ja chcialabym zostac mama jeszcze jednego bobo :roll: pragne Was zapytac jak sobie radzilyscie z ciaza i brzuszkiem a tak malym dzieckiem??? Chodzi mi o to, ze malutkie dziecko jednak dosyc czesto trzeba brac na rece chocby aby zniesc ze schodow mi natomiast lekarz juz w pierwszej ciazy zabronil dzwigania ze wzgledu na mozliwosc odklejania kosmowki. teraz chcialabym zajsc w ciaze ale nie wiem jak poradze sobie z moim brzuszkiem i rocznym maluszkiem :ANAL: Bardzo prosze o opinie mam, ktore maja dzieciatka z mala roznica wieku :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja zaszlam w ciaze z hania kiedy adas mial 18 miesiecy,poprostu mu wytlumaczylam,ze mama ma w brzuszku malutkiego dzidziusia i teraz juz nie moge go nosic ciagle na raczkach,ani nie moze mi juz skakac po brzuszku,bo dzidzi moze stac sie wielka krzywda i bedzie bardzo plakac.obiecalam mu,ze jak sie juz dzidzia urodzi to znowu bede go nosic i bedziemy sie bawic w konika i on bedzie mogl mi skakac po brzuchu ile bedzie chcial.ja chyba adasia zbyt duzo nie nosilam przed ciaza bo mu wcale tego noszenia na rekach nie brakowalo,skakanie na brzuchu zastapilismy rysowaniem po nim i adas codziennie odstawial mi wspanialego pikassa czarnym markerem.rysowal dla dzidzi dym i dom z kominem :-D a tak pozatym to to wszystko tylko tak strasznie wyglada ,da sie przezyc i jakos wszystko zorganizowac. :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam brata mlodszego o 15 lat - napewno nasze stosunki roznia sie od typowych miedzy bratem a siostra ale sa swietne.

Teraz on wchodzi w ten trudny okres dojrzewania i lepiej rozumiemy sie my niz on i tata.

Co do roznicy 2 lata uwazam , ze jest najlepsza i wlasnie jestesmy juz po podjeciu decyzji o kolejnym brzdacu.

Synek ma 18 miesiecy a ja jestem w 3 miesiacu ciazy - najsmieszniejsze jest to ze mam ten sam termi porodu :-)

Troche sie boje, ze nie dam sobie rady z dwojka rozbojnikow , ale wiedzialam, ze jak sie teraz nie zdecydujemy na drugie dziecko to pewnie nigdy sie na swiecie nie pojawi.

Takze poszlam na zywiol. Zobaczymy :-)

Doswiadczeniami sie podziele pozniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×