Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
tutelitury

Jaki mialyscie koniec roku??

Polecane posty

U nas bylo bardzo mokro :lol: :lol: :evil: Najpierw zalalo nam mieszkanie bo zatkala sie rura :roll: a potem peklo akwarium i woda wylala sie z niego cala :cry: Gdy juz wydawalo sie, ze to wszystko to poszlo cos w kuchni i tez bylo mokro :pottytrain3: I na tym zalewanie sie skonczylo :-/ Oczywiscie w podskokach musialam kupowac nowe akwarium mialo byc male a mam na 25L :shock: i wiecej rybek oraz zabe :roll: Sylwester byl juz udany :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hmm koniec roku mam nadzieje slaby, mam nadzieje, ze reszta pojdzie lepiej :roll:

 

hmm najpierw moje klopoty ze zdrowiem ... Na Sylwka wypilam jedno piwko male i troszku szampana zreszta ani tego ani tego nie powinnam, niestety antybiotyk, ktory bralam na zatoki w swieta naruszyl mi troszku tam w brzuchu i po nim musialam przejsc na ostra diete i lekarstwa nastepne, by zlagodzic to co antybiotyk wywolal. Na dodatek myslelismy, ze poszla nam skrzynia biegow w aucie i szykowalismy sie na porzadny wydatek, na szczescie okazala sie mala usterka, mimo to koszt wyszedl spory, bo i tak cala skrzynie trzeba bylo wyjmowac i rozkrecac :/

 

ogolnie z poczatku roku malo zadowolona jestem :roll:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

koniec kiepski...

M rozwalil samochod,

finansowo sie wyplukalismy...caly rok byl kiepski - wszystko tylko rownowazy narodzenie Darii :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzuli, to ten musi byc lepszy!!!

 

nasz tez byl burzliwy chorowity moze jedynie stabilniejszy finansowo mam nadzieje ze ten bedzie lepszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A my koniec roku i sylwester mielismy okropny i ja i Dorianek i Piotr lezelismy w lozku z goraczka katarem i kaszlem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia. wk u mnie koniec roku taki jak u Ciebie. Zaraz po Swietach sie pochorowalismy. A i nowy rok wcale nie byl lepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja sie ciesze ze sie skonczyl ten 2007 rok

23 grudnia dowiedzizlm sie samych rewelacjina swoj temat od jednej idiotki co napisla to w skardze do wlasciciela domu.chodzi o ta moja ex przyjaciolke.no porabana totalnie a 22 grudnia oszlam do jej dziecka z prezentem urodzinowym.

inni znajomi tez mnie powaznie zawiedli.juz nawet nie mam isly o tym pisac ale na tyle powaznie by to wplywalo na josc mojego zycia obecnie.

rodzina ma nas w dupie.przed wigilia tesciowa dzoni i pyta o wikusia wiec jej mowie ze jest powanie chory na co ona zaczyna opowiadca jaki chory jest jej drugi wniuk.zaprasza mnie grzecznosciowo na kawe po wigili i gdy ja poronuje ze moze oni przyjada to stwerdzaze wieczoorem nie beda sie przez tluc z dzieckiem<drugi wnuk w wieku wiktora>no jasna dupa.a ja wieczorem z kim mam sie tluc??z krolikeim

do dupy z tamim zyciem rodzinno-przyjacielskim

ciesze sie ze jest nowy rok bo wszytskie smieci zostawilam w starym i zaczynam od zera wszytsko!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moj koniec roku byl udany . Nic sie zlego nie dzialo :-D A za to w nowym sie porobilo :cry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a mi przelom starego z nowym przyniosl same zmiany a czy na lepsze czy gorsze okaze sie w praniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×