Jump to content
Sign in to follow this  
mery

Gronkowiec zlocisty

Recommended Posts

robilam Bartoszowi wymaz z gardla. Wlasnie rozmawialam z lekarka i jestem w szoku. Wyszlo mu, ze ma gronkowca zlocistego i jeszcze jakas cholere, ale juz moj zszokowany umysl nie przyjal do wiadomosci nazwy. Lekarka powiedziala, ze wyglada na to, ze jest tylko nosicielem. Nie wiem co, to oznacza, ale moze miec tez wplyw w polaczeniu z innymi wirusami na infekcje.

Ja mialam kiedys jak bylam mala to cholerstwo, ale mama mowi mi, ze bylo leczenie i mi przeszlo. Wyszlo to wtedy jak mialam chore ucho. Rzeczywiscie potem nie chorowalam na uszy nigdy. Nie wiem co o tym myslec, bo nigdy potem nie robilam zadnych badan w tym kierunku. Starszej corce robilam wymaz kiedys tam i nic nie wyszlo, wiec nie wiem co mam o tym myslec??? A z drugiej strony ostatnio, dolapal mnie ropien okolomigdalkowy i tez nikt z lekarzy nie przeprowadzil ze mna wywiadu, moze ja tez mam to samo???. Rece mi opadaja. Jak nie urok to sraczka. Jutro idziemy z cala rodzina robic wymaz z gardla i zobaczymy, a potem do laryngologa. Zobaczymy co mi on powie. Jesli ktoras z wasz dziewczyny miala podobny problem, to napiszcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kiedys robilam wymaz nic znowu takiego strasznego. Okazalo sie , ze nie mam tam zadnego dziadostwa a od 2 miesiecy karmili mnie antybiotykami :roll:

Co do gronkowca zlocistego to nic nie wiem :rolleyes:

Buziaczki dla was i odwagi dla dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mery mam pytanie a dlaczego robilas wymaz z gardla synkowi? Chodzi mi o to ze dzieci mojej kolezanki caly czs choruja na gardlo a ona odrazu leci po antybiotyk. Ja jej wlasnie mowilam zeby zrobila im wymaz z gardla moze maja jakas bakterie. I czy skierowanie na wymaz daje lekarz rodzinny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

no wlasnie z tego powodu, ze caly czas maly chorowal. Wprawdzie chodzi do zlobka, ale to juz mnie denerwowalo. Po chorobie za kazdym razem trzymalam go dodatkowo w domu i nawet nie zdazyl isc do zlobka, jak juz u niego slyszalam zmiany np. takie charakterystyczne "gulanie" w gardle od kataru, albo z rana zmieniony glos, albo kaszel. Chociaz interweniowalam jakimis tam syropkami nie bylam w sanie tego opanowac, zawsze konczylo sie antybiotykiem. Lekarze uwiesili sie tego, ze chodzi do zlobka, ale moja starsza corka tez chodzila. Udawalo jej sie wytrzymac ze 2 -3 tygodnie miedzy jedna, a druga choroba. A tu nic ja go probowalam hartowac po chorobie, krotkie spacerki, a on po 2-3 dniach kaszel. Cholery dostawalam i w koncu wymoglam na lekarce skierowanie, no bo niby dlaczego mam placic a to koszt 30 zl. Teraz to ze mna pieknie rozmawiala jak zobaczyla wynik. Moze twoja kolezanka tez powinna tak zrobic, bo tu sie okazalo, ze to cholerstwo jest oporne na pencyline, a jak juz dostal lek taki ktory zaleczal ale nie wyleczyl do konca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mery tylko ze ja juz nie moge patrzec jak ona im podaje te antybiotyki. Jeden chlopczyk ma 7 lat a drugi 3 latka. Mi sie wydaje ze organizm przyzwyczail sie do tych antbybiotykow i juz nie pomaga. A jak chlopcy choruja to maja tez dusznosci. A ten mniejszy w ciagu 3 miesiecy mial 4 antybiotyki. A ja niewiem czy takie male dziecko moze tego tyle brac. Ale skoro lekarka przepisywala to chyba wie lepiej. Musze ja namowic na ten wymaz z gardla.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze niech tez sprobuje do alergologa. Ona musi obserwowac swoje dzieci, kiedy takie cos sie powtarza, moze cos wylapie, a nie od razu antybiotyk, doprowadzi jeszcze dzieci do astmy lub czego gorszego. Rozumiem ja, bo mozna cholery dostac z tymi chorobami, ale trzeba probowac najpierw takich pierdol, a jak nie pomagaja, to wtedy dopiero antybiotyk. Ja czasem jestem u lekarza, zeby osluchac, jak jest OK to dalej stosuje swoje leczenie, a w razie "w" mam oczywiscie zapisany antybiotyk. Tak tez robilam z Bartkiem na poczatku Eurespal i Nurofen wystarczal, ale ostatnio wlasnie zauwazylam, ze cos za czesto sie to powtarza i sa bardzo male odstepy miedzy jedna choroba, a druga. To tak sie zaczelo z poczatkiem grudnia, nawet ja chorowalam, a teraz wszystko, to powiazalam w jedna calosc.

Zrobie wymaz sobie i corce, zobaczymy czy mam racje, czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nosicielem gronkowca zlocistego jest nawet do 30 %ludzi .

Mojej sasiadki corka wlasnie jest nosicielem i miala podobne objawy do Twojego synka.

Brala jakies zastrzyki, ale nie wiem dokladnie co to bylo - ale nie byl to antybiotyk tylko cos na wzmocnienie organizmu po jednej kuracji antybiotykowej, kiedy infekcja byla zaleczona.

To bylo 2 lata temu i jak narazie mala nie choruje wiecej niz inne dzieci.

Lekarz powiedzial, ze nie da sie tego zwalczyc i zawsze przy oslabieniu organizmu bariera obronna bedzie go wpuszczac.

Zalecil hartowanie dziecka, kompleks witamin itp.

 

Ja jestem nosicielem paciorkowca i zyje :)

Chyba po pewnym czasie organizm sie jakos uzbraja odpowiednio do danej bakterii bo choc jestem nosicielem to nie choruje - dal tylko znac o sobie jak bylam w ciazy

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy na gronkowca jest osobny wymaz bray czy robi sie rutynowo tez na gronowca? znajomej dzieci sa ciagle chore i chcialabym jej to doradzic,

dzieki za odp.:]

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzuli,

wlasnie moja lekarska cos takiego planuje, ale wiecej dowiem sie w poniedzialek. Dzieki za zainteresowanie i informacje.

 

 

quote="izabela75ch"]mery,teraz to tylko odpowiednie leczenie i bedzie lepiej,zobaczysz!!!!

Dzieki za slowa otuchy

 

czy na gronkowca jest osobny wymaz bray czy robi sie rutynowo tez na gronowca? znajomej dzieci sa ciagle chore i chcialabym jej to doradzic,

dzieki za odp.:]

 

wymaz robi sie na wszystko jeden, hoduje sie bakterie i tyle, jak sa to wychodza i wtedy badaja odpornosc na antybiotyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moj adas jest nosicielem gronkowca.Ma go zaleczonego,jak narazie od 6 lat nic sie nie dzieje.Z tego co wiem to kupe ludzi jest nosicielami tego cholerstwa i nawet o tym nie wie.To wszystko chyba zalezy gdzie gronkowiec sie umiejscowi,i kiedy sie ujawnia,bo raz w czas to robi trzeba go antybiotykiem odpowiednim potraktowac.Zreszta ja malo o tym wiem i niewiele mozna na ten temat znalezc gdziekolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moj adas jest nosicielem gronkowca.Ma go zaleczonego,jak narazie od 6 lat nic sie nie dzieje.Z tego co wiem to kupe ludzi jest nosicielami tego cholerstwa i nawet o tym nie wie.To wszystko chyba zalezy gdzie gronkowiec sie umiejscowi,i kiedy sie ujawnia,bo raz w czas to robi trzeba go antybiotykiem odpowiednim potraktowac.Zreszta ja malo o tym wiem i niewiele mozna na ten temat znalezc gdziekolwiek.

 

 

Wlasnie lekarka tez nie panikowala. Powiedziala, ze trzeba wykluczyc istnienie trzeciego migdala. Jesli go nie ma, to da nam Rybomunyl, czy cos w tym stylu. Nie wiem, czy dobrze zapamietalam nazwe??? Zobaczymy, co jeszcze powie laryngolog. Mam nadzieje, ze jakos

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×