Skocz do zawartości
Nadin

Wasze ulubione ksiazki z dziecinstwa i okresu dorastania

Polecane posty

Ja dosc pozno zaczelam chetnie czytac - sama z nieprzymuszonej woli :mrgreen:

Dopiero jak mialam 10 lat to wkrecilam sie w wir czytania :-)

Pamietam ze do moich ulubionych ksiazek nalezala w tedy: Ania z Zielonego Wzgorza Lucy Maud Montgomery. Tak mi sie spodobala ta ksiazka ze przeczytalam kolejne przygody Ani. Pamietam jeszcze, ze bardzo podobala mi sie lektura Ten Obcy Ireny Jurgielewiczowej :mrgreen:

Ale i do moich ulubionych ksiazek nalezala tez: Jesienne astry Pressler Mirjam- wzruszajaca opowiesc o chlopcu, ktory poruszal sie na wozku inwalidzkim.

Uwielbialam tez czytac ksiazki Malgorzaty Musierowiczowej.

A jakie byly Wasze ulubione ksiazki z dziecinstwa i okresu dorastania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jestem molem ksiazkowym

nie pamietam z dziecinstwa ale jako mloda nastolatka(11-13 lat) uwielbialam "opium w rosole" Musierowicz.

a procz tego moim katechizmem byly przygody Sherlocka Holmesa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wszystko pani Chmielewskiej!!! Wszystko Carolla!!!

i uwielbiam jeszcze taka lekture popularno naukowa np. Morrisa (naga malpa, Naga kobieta itp)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za nastolatki lubiłam Siesicką.

 

kiedyś dostałam od ciotki zbiór pamiętników nadesłany na konkurs filipinki

ktos z tego książke zrobił

mam do dziś tytuł "niełatwo być dziewczyną".

super! polecam!

pamiętam taki cytat z tej książki "w człowieku pozostaje nie pamięć zdarzeń lecz odczucia zdarzeń".

 

niedawno przeczytałam "Pod powiekami" Katarzyny Rygiel - polecam ! super książka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja lubilem basnie typu latajacy kufer dziewczynka z zapalkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja pierwsza przeczytana ksiazka od dechy do dechy to Basnie Andersena , ktore dostalam pod choinke w pierwszej klasie czyli jak tylko nauczylam sie literek i czytac ....mam je do tej pory , strasznie zniszczone ( lubie do nich wracac ) .... tak sie zaczela moja przygoda z ksiazka , ktora pozostala do dzis ...czytam duzo i wlasciwie wszystko .... Ania z Zielonego Wzgorza tez byla i jest do tej pory moja ulubiona ksiazka .... pozatym zaczytywalam sie Heminglejem , Tolstojem , Rodziewiczowna ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Saviera ja też bardzo chętnie czytałam Hemingway'a :) Bardzo lubiłam go w ogólniaku.

Ostatnio dostałam książkę " Na wzgórzach Idacho" Księgarnia Muza :: Na wzgórzach Idaho - Bartosz Marzec o Bronisławie Zielińskim tłumaczu i przyjacielu Ernesta Hemingwaya. Co prawda to nie jest historia tylko o Hemingwayu ale mi się bardzo podoba- np: jest w niej mowa jak Zieliński tłumaczył książkę "Stary człowiek i morze" i musiał wymyślać nowe wyrazy w języku polskim, bo nikt wcześniej nie opisywał tak profesjonalnie połowu i brakowało w naszym języku odpowiednich słów:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja to zdecydowanie byłam (i chyba nadal jestem) entuzjastką Ani z Zielonego Wzgórza, a wcześniej to chyba Kot w butach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wszystko po trochu, jak Wy. Sisicka, serie o Panu Samochodziku, Tomku i Dzikiej Mrówce ("Dzika Mrówka i jezioro złotego lodu" - super). Wakacje z duchami. Marry Popins. Ten Obcy. Ale już w trzeciej klasie podstawówki wzięłam się za trylogię i przerzuciłam się na dorosłe książki. Większość dziecięcych i młodzieżowych książek nadrabiałam jako starsza nastolatka.

A już jako dorosła bibliotekarka :) pracowałam w bibliotece publicznej i czytałam młodzieżówkę, żeby wiedzieć "co się teraz pisze". Zakochałam się w książkach Krystyny Boglar. Szczególnie polecam "Zatrzymajcie świat chcę wysiąść". Jest do tego druga część, ale nie pamiętam tytułu. Właściwie książka nie tylko dla młodzieży.

(...)

To był chyba "Lot nad pawilonem X".

Edytowano przez moeru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z okresu dorastania najmilej wspominam długie godziny spędzone nad pamiętnikiem narkomanki i dzićmi z dworca ZOO. Pamiętam ,ze nie mogłam się od nich oderwać:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hm troszkę tego było. wstyd się mi teraz przyznać, ale w dzieciństwie więcej czytałam niż teraz. Potrafiłam 2-3 książki na tydzień przeczytać i to wcale nie cienkie. Bardzo lubiłam czytać przygody Przygody Tomka Sawyera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, ja też dużo czytałam jak byłam w szkole, niestety teraz nie mam na to czasu, lubiłam Anię z Zielonego Wzgórza, Pana Tadeusza, Mistrza i Małgorzatę, wtedy byłam oczytana, dawało mi to radość i rozwijało umiejętności:cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja przygoda z czytaniem zaczęła się od książek Pani Rowling o Harrym Potterze, nigdy w życiu niczego tak nie oczekiwałam, jak kolejnych tomów Harry'ego. Z okresu dorastania to spore wrażenie zrobiła na mnie książka My, dzieci z Dworca Zoo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Misery - to moja ulubiona książka z wczesnego dzieciństwa, jak juz dobrze czytało się literki:-) Paul Sheldon jest autorem poczytnych tandetnych romansideł. Jego cykl o Misery Chastain zdobył ogromną popularność. Autor miał jednak już dość swojej bohaterki i w ostatniej powieści ją uśmiercił. Teraz postanowił zająć się pisaniem poważniejszych książek. Pewnego razu podczas zamieci śnieżnej jadąc po pijanemu samochodem uległ poważnemu wypadkowi. Odzyskał przytomność dopiero w stojącym na odludziu domu Annie Wilkes, byłej pielęgniarki uwielbiającej jego książki o Misery. Pobyt w domu Annie zamienia się w prawdziwy koszmar, gdy kobieta wraca z miasta z ostatnią książką Paula...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×