Jump to content
Domis

Kawały o teściowych

Recommended Posts

Więc młody człowieku mówisz, że chcesz zostać moim zięciem?

- Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką...

 

 

Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.

Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

 

Tłumaczenie poniżej:

 

T: Mam flaszkę!

Z: To mamy dwie!

T: Żmija w domu?

Z: Są obie

T: To co, pijemy na klatce?

Z: Nie, na śmietniku!

 

 

 

Rano w biurze:

- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!

- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...

 

 

 

 

 

U Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:

- Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej teściowej dostarczono cyjanek!

- A co to za różnica??

- No... 2,50zł.

- To ja dopłacę.

 

 

 

 

- Takiej niewdzięczności świat nie widział - mówi Kowalski do kolegi.

- Co się stało?

- Wyobraź sobie, przed świętami zapłaciłem teściowej za nowe zęby, a w święta ona mnie tymi zębami pogryzła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domis skąd Ty to wytrzasnąłeś:laughing6: świetne:smt044 A kiedyś to my będziemy teściowymi- bo mamy synków:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadin może do tego czasu już nie będzie kawałów o teściowych hi hi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nadin może do tego czasu już nie będzie kawałów o teściowych hi hi :)

He he mam nadzieję, w tedy to już pewnie będą o synowych:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet mówi do sąsiada:

- Byłem z teściową w zoo.

- I jak było? - pyta sąsiad.

- Nie przyjęli jej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!

- I co? I co?

- Bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.

- Co zrobiła? No co?

- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.

- Na dwór?

- Nie, na zawał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien facet stoi na przystanku i całuje wszystkie przejeżdżające tramwaje. W końcu zgarnia go policja.

- Co pan wyprawia? Po co całuje pan te tramwaje?

Facet na to:

- Bo wczoraj jeden z nich zabił moją teściową, a ja nie wiem który!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet w średnim wieku zatrząsł się, kiedy lekarz oznajmił mu, że ma przed sobą tylko 6 miesięcy życia, bo podczas ostatniego badania wykryto u niego nieuleczalną chorobę. Lekarz zasugerował, żeby uporządkował wszystkie swoje sprawy, zostawił testament i dopilnował organizacji pogrzebu. Poradził mu też, by jak najpełniej zaplanował resztę swojego życia, które mu jeszcze zostało.

- Co będzie pan robił przez te 6 miesięcy? - spytał lekarz.

Pacjent pomyślał parę minut i powiedział:

- Myślę, że zamieszkam z teściową.

Zaskoczony lekarz pyta:

- Na litość boską, dlaczego chce pan mieszkać z teściową?!

- Bo to będzie moje najdłuższe 6 miesięcy w życiu!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ulicami miasta ucieka w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deską po plecach.

Zatrzymuje go siłą przechodzień i krzyczy:

- Co pan robi tej biednej kobiecie?!

- To nie jest kobieta, to moja teściowa.

- To kantem ją pan walnij, kantem!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:

- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.

- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś.

- Ok.

Spotykają się po dwóch tygodniach:

- Chryste, aleś mi doradził.

- Co się stało?

- Posłuchaj, nie dość, ze strąciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.

- A jaki jej samochód kupiłeś?

- No, syrenkę.

- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.

- Ok. Teraz kupię jaguara.

Spotykają się po dwóch tygodniach:

- Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy!

- Co, nie żyje? A nie mówiłem?

- Ufff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polak, Rusek i Niemiec chcą się dostać do wojska.

Jako test wytrzymałości mają zabić swoją teściową.

Do pokoju wchodzi Rusek, widzi swoją teściową i mówi:

- Nie zabiję jej, przecież to matka mojej żony.

Następny wchodzi Niemiec, widzi swoją teściową i mówi:

- E, no bez jaj, nie zabiję jej, przecież to babcia moich dzieci.

Ostatni wchodzi Polak.

Słychać jakieś strzały, po wystrzelaniu całego magazynku z pokoju słychać jakieś trzaski.

Po paru minutach Polak wychodzi i mówi wkurzony:

- k**wa, nabiliście broń ślepakami, musiałem ją krzesłem dobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiek XIX w Rosji. Z małego miasteczka zwrócono się do sławnej jesziwy w Tarnopolu o przysłanie dwóch jej studentów, żeby poślubili dwie miejscowe dziewczyny. Po drodze jeden z młodzieńców ponosi śmierć od Kozaków i miejscowy rabin musi rozstrzygnąć: której z dziewczyn przypadnie ten, co przeżył. Rabin przepytuje ich matki.

- Przeciąć go na pół!- mówi jedna

- Nie! My z niego rezygnujemy- mówi druga

- Nie! Przerąbać!- pierwsza

Po czym rabin przysądził go tej pierwszej z uzasadnieniem: "Oto jest prawdziwa teściowa"

Share this post


Link to post
Share on other sites

×