Skocz do zawartości
darrunieczka

Kolejny poród - strach przed porodem ...

Polecane posty

Nie wiem jak Wy ale ja pierwszy naturalny poród przeszłam bardzo ciężko i teraz bardzo trudno mi przezwycieżyć strach przed kolejnym ... nawet gdybym bardzo marzyła o drugim dziecku mam niesamowitą blokadę, gdy przypominam sobie jak było za pierwszym razem ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no cóż mnie tez czeka drógi poród. juz za niecałe 3 miesiące.

pierwszy był wrecz przyjemny więc raczej sie nie boje , chociaz wiadomo że mysle o tym jak to bedzie. Podobno kolejne sa łatwiejsze- w moim przypadku trudno o jeszcze łatwiejszy poród.

staram sie byc przygotowana i nastawiona tak jak przed pierwszym porodem kiedy jescze nie wiedziałam ja bedzie, jednak podświadomie odrzucam mysli że coś może iść nie tak albo bedzie długo trawało i bardzo bolało... Ciężko mi nastawć sie na ogromny ból... bo niby dlaczego? przeciez rodziłam niecałe 2 godziny a po porodzie mogłam od razu wstać i wziąć prysznic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mialam cesarke to nie narzekam i chciala bym miec drugie dziecko problem w tym ze niestety mam klopoty z zajsciem w ciaze tak bylo i przy pierwszym dziecku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja pierwszy poród w miarę dobrze przeszłam - bardzo bolało, ale szybko mi nawet minęło- ok 3 godz. Po porodzie szybko wstałam i miałam siłę zajmować się Alanem.

Potem nawet zapomniałam o tym bólu i dobrowolnie zdecydowałam się na drugie dziecko :)

Jednak jak zaszłam w drugą ciążę to czym bliżej było do porodu, tym bardziej się bałam bólu- że nie wiadomo ile będę rodziła za drugim razem i że nie wiadomo jak będzie:confused: Pocieszałam się tylko że większość kobiety przez to przechodzi:D

Jednak udało mi się przeżyć i drugi poród- tyle ze maiłam cesarkę- którą gorzej wspominam od naturalnego porodu.

Kiedy bowiem przestało działać znieczulenie po cc to czułam przez cały dzień okropny ból :( a potem długo do siebie dochodziłam z powrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja po cc czulam sie swietnie i nawet tak bardzo nie bolalo tzn dalam rade bez srodków przeciwbólowych a z reszta chyba jestem odporna bo juz mialam tyle operacji.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja na swoj porod nie narzekam ale chyba sama na druga ciaze tzn swiadomie sie nie zdecyduje-jak bedzie tak bedzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia.wk właśnie tak chciałabym a się boję - to trafnie napisane.

 

Moja bratowa ma rodzić za niecały miesiąc ... trzymam kciuki za niunię (bo ma być to dziewczynka) i mamusię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy porod to spoko bo tak na prawde nie wie sie czego mozna sie spodziewac, przy drugim juz gorzej i niestety boimy sie ze bedzie tak samo a nawet gorzej jak za 1 razem.

Moj porod od pierwszych lekkich skurczy w domu do finalu trwal ok 5 godzin. Jasne ze bolalo - zwlaszcza wstawianie sie glowki w kanal - to zawsze boli najbardziej i to wlasnie wtedy blagamy o cesarke lub ... dobicie :) MI dodatkowo sparalizowalo rece przez co polozono mi malego na brzuchu ( zbyt krotka pepowina i wyzej nie dano rady ) i wlasciwie nawet go nie dotknelam.Niestety przy kolejnym porodzie moze tez sie to zdarzyc ( w dziecinstwie bylam calkowicie sparalizowana ) ale staram sie o tym nie myslec przy planowaniu maluszka. Nie ma co zakladac zlego. To ze musi bolec to wiemy,mozemy zapodac sobie znieczulenie i bedzie lepiej. Jednak jak pomyslimy ile dostalysmy szczescia i radosci za te pare chodzin meki to mysle ze warto :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Tobą Goplana, ta radość z dzidziusia wynagradza to cierpienie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mysle na razie o porodzie.. Nie wiem czy nie bedzie drugiej cesarki wiec nie chce klopotac glowy tym... Wiem, ze zaraz bym pewnie dostala bolow glowy od tego wiec moje mysli nie schodza na razie na etap porodu ..............

 

 

Co do "jakosci" porodow u kobiety chyba nie ma reguly jednak ... Moja mama jak rodzila brata (pierwszy byl, starszy ode mnie :) ) to krzyczala na baby na salo co rodzily z nia, by ciszej byly bo sama nie moze sie skupic. Mowila zawsze, ze jakos to poszlo i nie bylo tragedii :) Przy mnie natomiast - 6 lat pozniej prawie, mowila, ze dopiero poznala co to bol :/ Wyla i troszke wyklinala ..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ojjj ja tak samo przy pierwszym porodzie strasznie przeżywałam i krzyczałam tak głośno, że nie tylko cały szpital mnie słyszał ale i okolice :P to co by było przy drugim ... ufff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mialam porod bezbolowy:)i wcale nie klamie.

 

Ula czy chodzi Ci o to że miałaś cesarkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za pol roku bede drugi raz rodzila...boje sie,chociaz pierwszy porod trwal krociutko...Nigdy nie wiadomo co sie wydarzy bo kazda ciaza i porod jest inny...Ale slyszala ze drugi raz rodzi sie lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ponoc to prawda ze drugi jest lepszy

 

Ale lepiej w to ślepo nie wierzyć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bardzo chcę mieć drugie dziecko, ale już NIGDY nie odważę się rodzić. Nigdy. Chcę cesarkę i koniec. Choćbym miała dać w łapę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A u mnie było tak mój pierwszy poród trwał 45 minut, ale miałam podaną oksytocynę i globułkę na przyspieszenie porodu- bo mój Alan nie się nie spieszał z przyjściem na świat.

Po tych środkach musiałam dostać jeszcze dożylnie relanium i tlen bo ta mieszanka okazała się za mocna dla mnie i Alana, ale doskonale pamiętam cały poród:D

Tu muszę dodać że te globułki na wywołanie porodu są polecane bardzo rzadko bo nie są aż tak dobrym specyfikiem jak by się wydawało.

 

A jak zbliżał się termin mojego drugiego porodu to bardzo się bałam bólu i komplikacji- ale chciałam rodzić naturalnie mimo wszystko. Jednak w 8 miesiącu miałam cesarkę, bo zaczęło mi się odklejać łożysko. Cesarka trwała szybko, ale ból jaki miałam po niej był dla mnie tak samo koszmarny jak przy pierwszym porodzie i trwał on cały dzień po cc. Jak pielęgniarka podawała mi środek przeciwbólowy to było trochę lepiej, ale bardzo źle mimo wszystko się czułam. Dodam że jak lekarze na 2 dzień po cc się mnie pytali na wizycie jak się czuje, to odparłam im że fatalnie. Oni na te słowo zaczęli się ze mnie śmiać i mówić do mnie że trzeba było rodzić naturalnie, to bym zobaczyła co to znaczy czuć się fatalnie. A ja im podpowiedziałam że rodziłam naturalnie i czułam się po tamtym porodzie dużo lepiej, bo parę godzin po urodzeniu synka poszłam się umyć i mogłam wziąć na ręce swoje maleństwo:) Zresztą Alan był tylko ze mną od samego urodzenia i to ja go przewijałam, karmiłam, przytulałam, a Oliwierka dostałam dopiero na drugi dzień i ledwo go mogłam przytulić:(, bo wszytko mnie strasznie bolało.

Dodatkowo bardzo długo dochodziłam do siebie po cc- bolał mnie brzuch nie mogła się schylać ani śmiać.

 

Może miła bym inne zdanie gdyby mój pierwszy poród był dużo dłuższy:cool:

Poród na pewno jest mniej przyjemny od cesarki, ale poród do formy po cesarce jest dużo dłuższy niż powrót do codzienności po porodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety mójego porodu o mały włos nie przypłaciłyśmy z córeczką życiem. Niby błąd lekarza, a niby nie. :( Tak to czasem bywa... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie ........ U mojej Mamy drugi był o wiele gorszy niż pierwszy i dla mnie też zaczynał się dużo gorzej niż przy Filipie ...... Znowu koleżanka rodziła dzieci w odstępie półtora roku i drugi "poszedł jak z płatka" - więc to chyba zależne od kobiety !

 

Brytka tak czy siak każda z nas się pociesza, że niedługo tulić będzie maleństwo i że szybko ten ból się zapomina - bo to prawda, przez godzinę próby zwykłym porodem wymęczyłam się niesamowicie ale jakoś już - było minęło i w niepamięci siedzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poród na pewno jest mniej przyjemny od cesarki, ale poród do formy po cesarce jest dużo dłuższy niż powrót do codzienności po porodzie.

 

Oj, tak, nic dodać, nic ująć! Sprawdziłam czterokrotnie :cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×