Skocz do zawartości
Sun

Mój syn mnie bije

Polecane posty

moze tez za dobra zachowanie zbierac punkty a jak zbierze ich np 20 dostaje jakis upominek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak, czytałam wczoraj artykuł na temat kolejności urodzin. Podobno kolejne dzieci starają się za wszelką cenę nie być przeciętne i wyróżniać sie, bo zazwyczaj wszystkie lepsze role są zajęte przez starsze rodzeństwo. No to Tobek nie jest przeciętny, żadną miarą :mad::(

Scenka z przed godziny, dosłownie: Tob czyta książeczkę. Kończy, odkłada, bierze ją sobie Lala. Tob na to we wrzask: To moooooooje!!!! - i plask Lalę w dziób. Nota bene, akurat ją przewijałam :mad::banghead: Ja do Toba: Tobek, nie bij Lali! Tobek znowu Lalę plask. Ja znowu: Tobek!!!!! NIE BIJ SIOSTRY!!!! Tobek znowu bach Lalę w twarz. Lala w ryk. Dalej nie opisuję, bo nie chcę być zlinczowana :sad1::smt076 W każdym razie, tak, masz rację Nadinko, nie jest mi łatwo. Co widać, słychać i czuć :sad3:

Nie ma co, nie będę dalej się żalić, tylko dam Wam znać jak dotrzemy do psychologa :(

 

Ola, z tymi punktami to różnie bywa. Niektóre dzieci zachowują się poprawnie jedynie dla punktów :( A Tob jest chyba jeszcze na to za mały. On jest agresywny, bo nie może poradzić sobie z emocjami :( Myślę, że gdybym mu wtedy zaproponowała dobre zachowanie i punkt, to oberwałabym plaskacza ;) Ale np. dla starszych takie punkty czy upominki za, powiedzmy, nie wiem, pomoc bratu, to nie jest zły pomysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mam dzieci, więc nie chcę się zbyt mocno wtrącać (podobno najłatwiej wychowuje się cudze), ale ja bym chyba w Twojej sytuacji Sun powtarzała, że tak nie można robić i stawała się dla dziecka chłodniejsza po takich zachowaniach. Nie wiem, czy wolno stosować w wychowaniu takie dystansowanie się, ale znam kogoś, kto tak robi i to się wydaje skuteczna metoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kazda metoda jest warta sprobowania z tym ze jak bedzie sie chlodniejszym dla dziecka moze to sie obrocic przeciwko nam moze przesadne chwalenie za kazde dobre zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niepojęte dla mnie jest wciąż to, dlaczego, do licha, on jest właśnie taki a reszta nie. Julianna z tego wyrosła, ale do teraz ma jeszcze dzikie wejścia i nadal wymierzone są one w Mateusza.

Oczywiście, że zasadniczo nie tulę go za złe zachowanie, ale generalnie skutek chłodu emocjonalnego jest mierny. Jakiś czas spokój a potem znowu leje. Chciałabym, żeby poszedł do przedszkola. Wszystkim nam by się to przydało. Ale widoki na to mizerne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niepojęte dla mnie jest wciąż to, dlaczego, do licha, on jest właśnie taki a reszta nie. Julianna z tego wyrosła, ale do teraz ma jeszcze dzikie wejścia i nadal wymierzone są one w Mateusza.

Oczywiście, że zasadniczo nie tulę go za złe zachowanie, ale generalnie skutek chłodu emocjonalnego jest mierny. Jakiś czas spokój a potem znowu leje.

 

Sun tak sobie myślę że każdy człowiek jest inny, każdy z nas inaczej reaguje na pewne sytuacje i odbiera to co się dzieje wokół. Patrząc na swoich synków widzę że oni też są różni.

A zawracałaś może uwagę kiedy jest spokój- co w tym czasie się dzieje w domu, i kiedy mały jest agresywny- czy to ma może miejsce po jakiś konkretnych sytuacjach?

U nas np: Alan szalał jak ktoś przychodził i ja z tym kimś rozmawiałam, a on musiał się sam zająć czymś zająć :cool:

 

Chciałabym, żeby poszedł do przedszkola. Wszystkim nam by się to przydało. Ale widoki na to mizerne:(

Sun też jestem zdania że przedszkole wiele uczy i daje. Teraz np: mój Alan pond tydzień nie chodził do przedszkola i siedzieliśmy w domu, bo był chory. Oj był nie zaciekawcie, bo jemu się po prostu się już nudziło. A ja przecież też mam inne obowiązki niż tylko zabawę z nim. A tak jak normalnie jak chodzi do przedszkola, to ma okazję pobawić się z innymi dziećmi, przychodzi do domu je obiad, a potem pobawi się ze mną albo sam, potem zjada kolację i na koniec dnia ja mu coś na dobranoc czytałam i raczej jest spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłam u pani psyche. Tej samej, u której byłam z 3letnią Julią. I cóż, wyszło na to, że przesadzam :confused: Znaczy, pani jest raczej pewna, że to się zmieni na lepsze. Mam do niej pełne zaufanie, jest już na emeryturze, zrównoważona, spokojna i widać, że sporo wie. Podała konkretne odpowiedzi na moje rozpaczliwe pytania. I tak, kiedy Młody uderzy, chwycić jego rękę - o ile uda się uderzeniu w ten sposób zapobiec - i stanowczo oznajmić, że NIE WOLNO. Potem ignorować. Jego ignorować. To samo, jeśli bije kogoś innego. Oczywiście, jeśli to wyjątkowo komuś zagraża, a tak jest ciągle jeszcze w przypadku Faustyny, to najlepiej odizolować go w innym pokoju. Z tym jest jeszcze większy kłopot, bo salon mam na dole a sypialnie na górze, czyli musiałabym wlec wrzeszczącego i wijącego się, naprawdę sporego 3latka po dość stromych schodach :-/

Jeśli on zabiera Fałdzie zabawkę, albo cokolwiek ona akurat ma, to starać się odwrócić uwagę któregokolwiek :laughing7: Z tym jest duży kłopot, chociaż ostatnio tacie się to udawało, ale musiał wziąć Fa na ręce i oddalić się z nią a ja nie mam na to siły. Poza tym, trzeba by było zostawić wtedy Toba samego, gdyby była akurat tylko jedna dorosła osoba.

Cóż, nie ma inszego wyjścia jak tylko przeczekać. Jestem przekonana, że sytuacja się poprawi (już jest odrobinę lepiej, bo Gad za miesiąc skończy JUŻ 3 lata ;)), jeśli T. pójdzie do przedszkola, ale szanse ma niewielkie :( Myślę intensywnie nad prywatnym, tyle że w tej chwili to byłoby szaleństwo z powodów finansowych :(

W każdym razie dziękuję Wam bardzo za wszystkie rady i wsparcie. Będę informować w miarę na bieżąco :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sun, prześledziłam wątek i jestem pełna podziwu dla Ciebie. Na pewno masz totalny kocioł, a mimo to jest w Tobie tyle zaangażowania i upartego dążenia do polepszenia sytuacji. Trzymam kciuki, żebyś miała trochę spokojniejsze dni.

 

Pomyślałam, że może Twój synek potrzebuje się wyszaleć? Mam na myśli jakieś zajęcia sportowe, czy coś w tym stylu. Ale chyba tylko w na prawdę dużych miastach można by znaleźć ofertę dla takich maluchów. Bo jakby się porządnie zmęczył, powalił w jakiś worek:whax:, to może by mu spadł ten poziom agresji:violent3:?

 

Moja córka trochę była bitnik:violent1:. Zawsze stanowczo i naciskiem mówiliśmy jej, że NIE WOLNO, a potem argumentowaliśmy dlaczego. Bo boli, bo się robi przykro, bo inaczej nie będę się z nią bawić. I poskutkowało. Cóż, nie do końca może, bo trochę dokucza psom... Ale panujemy nad tym.

Moja mała jest raczej grzecznym i spokojnym dzieckiem, i na razie jest jedynakiem, wiec nie będę się może przechwalała zdolnościami pedagogicznymi :D, ale Tobie na pewno też się uda.

Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłam u pani psyche. Tej samej, u której byłam z 3letnią Julią. I cóż, wyszło na to, że przesadzam :confused: Znaczy, pani jest raczej pewna, że to się zmieni na lepsze. Mam do niej pełne zaufanie, jest już na emeryturze, zrównoważona, spokojna i widać, że sporo wie. Podała konkretne odpowiedzi na moje rozpaczliwe pytania. I tak, kiedy Młody uderzy, chwycić jego rękę - o ile uda się uderzeniu w ten sposób zapobiec - i stanowczo oznajmić, że NIE WOLNO. Potem ignorować. Jego ignorować. To samo, jeśli bije kogoś innego. Oczywiście, jeśli to wyjątkowo komuś zagraża, a tak jest ciągle jeszcze w przypadku Faustyny, to najlepiej odizolować go w innym pokoju. Z tym jest jeszcze większy kłopot, bo salon mam na dole a sypialnie na górze, czyli musiałabym wlec wrzeszczącego i wijącego się, naprawdę sporego 3latka po dość stromych schodach :-/

Jeśli on zabiera Fałdzie zabawkę, albo cokolwiek ona akurat ma, to starać się odwrócić uwagę któregokolwiek :laughing7: Z tym jest duży kłopot, chociaż ostatnio tacie się to udawało, ale musiał wziąć Fa na ręce i oddalić się z nią a ja nie mam na to siły. Poza tym, trzeba by było zostawić wtedy Toba samego, gdyby była akurat tylko jedna dorosła osoba.

Cóż, nie ma inszego wyjścia jak tylko przeczekać. Jestem przekonana, że sytuacja się poprawi (już jest odrobinę lepiej, bo Gad za miesiąc skończy JUŻ 3 lata ;)), jeśli T. pójdzie do przedszkola, ale szanse ma niewielkie :( Myślę intensywnie nad prywatnym, tyle że w tej chwili to byłoby szaleństwo z powodów finansowych :(

W każdym razie dziękuję Wam bardzo za wszystkie rady i wsparcie. Będę informować w miarę na bieżąco :)

Sun to świetnie gratuluję Ci wizyty i cieszę się że jest już u Ciebie trochę lepiej:thumbright: Właśnie zastanawiałam się właśnie co u Was słychać.

Czy przesadzasz to do tego bym się nie zgodziła- bo uważam że kiedy rodzic widzi że dzieje się coś negatywnego z jego skarbami to zaczyna go to martwić. Ja sama jak już Ci pisałam martwię się o moich synków kiedy ich zachowanie mnie nie pokoi.

 

Co do dostępności przedszkoli to teraz faktycznie nie jest ciekawie:( Sama nie wiem jak to będzie z zapisaniem mojego Oliwiera do przedszkola- te prywatne, tak jak piszesz, nie są najtańsze, a te państwowe mają niesyty bardzo ograniczoną liczbę miejsc i dużo kandydatów na jedno miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to dobre wiesci ze lepiej:) ciesze sie bardzo a z przedszkolasmi to tak jest moja chodzi teraz po znajomosci staralam sie tam dwa lata i bez skutku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moeru, to racja, że trzeba by było załatwić Tobowi jakieś zajęcia wysoko energetyzujące ;) Jejku, no nie wiem, może jednak się uda z tym przedszkolem, ale wątpię.... :( Na początku przyszłego tygodnia idziemy się dowiedzieć.

Lepiej to chyba było chwiwlowo :( Dzisiaj Tobek został umieszczony przeze mnie w karnym krześle za uderzenie Fałdy w twarz, że mało nie padła :(

 

Ale kurczę, zaczynam mieć kłopoty z Mateuszem! :( Nigdy nie miałam z nim problemów a teraz zrobił się okropny! Znaczy, zachowuje się skandalicznie. Bije, wrzeszczy... Obawiam się, że za mało się nim interesowałam. Zawsze był idealny, więc skupiałam uwagę na innych a on najwyraźniej naoglądał się za dużo szmiry w rodzaju Cartoonnetwork (przepraszam wielbicieli) i niesumiennie kontrolowałam, w co grywa na komputerze. Do tego w tym roku szkolnym jest non stop chory! :( Tkwi w domu już drugi tydzień i roznosi go. Ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sun, a ja się pochwaliłam za wcześnie, że moje dziecko było bitnikiem, ale już mniej...

Jak wzięłam ostatnio na ręce 7-miesięcznego siostrzeńca, to moja Gabrysia znienawidziła go od razu. I nie walnęła go wcale z liścia, tak spontanicznie, w afekcie (tak dostał trochę później), ale z rozmysłem i premedytacją złapała kołeczek przygotowany do spalenia i rzuciła się na niego jak z "bejsbolem". :whax:

A jak zobaczyła, że boi się jej piszczenia, to specjalnie oczywiście darła się zaraz przy nim. Byłam w szoku, bo w całej okazałości pokazała swoją ciemną stronę...:angry7:

A jak efekty po wizycie u psychologa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mi to wyglada na scene zazdrosci i zaborczosci o mame tez trzeba nad tym pracowac i zapewniac dziecko ze go bardzo sie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Goblin poszedł do przedszkola. Od dzisiaj. Póki co, wrócił padnięty i straumowany, ale mam nadzieję, że się rozkręci ;) Za to ja nie bardzo wiem, jak się rozkręcić finansowo, bo przedszkole jednak prywatne...:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ile jezeli mozna zpytac za te przedszkole?

 

Można, kochana, można zapytać :) I nawet odpowiem! ;) 450 zł ze wszystkim. Z jedzeniem, angielskim i rytmiką. Od 7.00 - 17.00. Przedszkole to właściwie taki żłobek, jak na razie, bo są tam gadziny od roku do 3,5. A można zapisać do 6 lat. Ruszyli od października i właściwie mają bardzo kiepską reklamę, więc pewnie niewiele osób o tym wie. Mi powiedziała babcia jednego z przedszkolaków. Próbowałam do publicznego go dać, ale gdzie tam. Mowy nie ma. Pani dyrektor, jak chyba wspominałam, dawała nadzieję od stycznia, ale nie ma miejsca, nikt nie zrezygnował. Ale nawet gdyby było miejsce, to Tob raczej nie nadawałby się. Tak myślę.

Tu gdzie teraz chodzi jest w grupie... czworo dzieci! :) Pani mówi, że maksymalnie przyjmie 15, ale ja tego nie widzę. Mieszkanko jest 80metrowe, ale wychodzi małe, jak na tyle szkrabów. Myślę, że 10 w tej grupce to opór.

To jest ta starsza grupa. W młodszej jest na razie trójka (od roku do 2,5), od stycznia ma jedno dojść. Najmłodsze ma 16 miesięcy.

 

Panie są dwie, jedna starsza, na emeryturze przedszkolanka a ta druga, właścicielka, młodziutka, chyba jeszcze studiuje, o ile dobrze zrozumiałam.

Jeszcze wracając do opłat, ma wzrosnąć stawka żywieniowa, bo zmienili dostawcę żarła :( Jeśli będzie maksymalna (7 zł za dzień), to wyjdzie 510 zł. Dla mnie to dużo, ale zapowiedziałam małżonkowi, że wolę jeść suchy chleb, ale Gad do przedszkola pójść MUSI, bo ja już z nim nie wyrabiam :(

Niestety, póki co, wszystkie znowu chore :( Tobek z katarem, Fa też, Mateusz oskrzela (oszaleję z tymi jego infekcjami, ale to oddzielny temat) a Julia opryszczka :smt086

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wow 450zł a przedszkole prywatne :) Super cena - u nas jeszcze więcej się płaci nawet za państwowe :/

 

brrrr Filip do prywatnego chodził 2,5 roku... Od września do niepublicznego prowadzonego przez Siostry to troszkę taniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi to wyglada na scene zazdrosci i zaborczosci o mame tez trzeba nad tym pracowac i zapewniac dziecko ze go bardzo sie kocha

He he zobaczysz Ola jak będziesz miała drugie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Yyy, ja go ostatnio nawet nie lubię :/ Jeśli posłucha, to jest C-U-D.

Właśnie wylazło zapalenie ucha :( Do świąt conajmniej przedszkole z głowy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja place za przedszkole 290zl od 8:30 do 14:30 max w tym ma angielski i rytmike

i to panstwowe

 

Brzozak chyba nie bede miec drugiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sun, a można wiedzieć gdzie Ty mieszkasz, że takie tanie przedszkola mają? U mnie takie prywatne to minimum 590zł i tylko 9 godzin dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sun ja wcale tego nie robie:) jak sie trafi to tak choc w moim przypadku to malo prawdopodobne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×