Jump to content
martek29

Karmienie piersią

Recommended Posts

Ja karmiłam 1,5 roku. Uwielbiałam to. I karmiłabym dłużej, ale musiałam przyjąć porcję leków, przy których karmienie nie wchodziło w grę. I Gabrysia przywykła. Ale ciągle sobie życzy od czasu do czasu "cyca". Wyciągam wtedy pierś, a ona się przytuli, albo potrzyma trochę sutek w buzi.

Karmienie to jedna z najpiękniejszych stron macierzyństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mojej 17-miesięcznej córci cycuś to podstawa. Chociaż wszystko już je, to jednak pierś musi być. Ale mi to nie przeszkadza, uwielbiam karmienie, mimo, że czasem poczuję ząbki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tak, karmienie piękna rzecz, o ile się uda :( Mnie się nie udało. I czasem mi się marzy jeszcze jedno dziecko, przy którym wreszcie by się udało... :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mojej 17-miesięcznej córci cycuś to podstawa. Chociaż wszystko już je, to jednak pierś musi być. Ale mi to nie przeszkadza, uwielbiam karmienie, mimo, że czasem poczuję ząbki.

 

A mnie jakoś moja nigdy nie gryzła. Była bardzo delikatna.

 

Sun, to szkoda, że przy czwórce nie udało ci się pokarmić trochę. Ja wspominam to z rozrzewnieniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę, to się udało ;) Ale nigdy nie tak, żeby tylko pierś :( I nie dłużej niż 2 miesiące :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie 9 miesiąc nadal przy cycu choć już nie robi się za ciekawie bo tracę pokarm :(

Uwielbiam karmić mojego maluszka on też uwielbia cyca i szkoda mi się robi go gdy się złości że nie chce mu lecieć tyle ile on chce :(

Co do gryzienia parę razy się zdarzyło ale to właśnie z tego powodu że był zły :( to wtedy mu mówiłam nie nie wolno nie ładnie i nie dawałam do następnego karmienia :) I to skutkowało wiedział że jak mamie robi kuku to cyca niema :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja 9 mies i też cycuś jest dla niej suuupre :D ma jednego zęba i czasem gryzie wówczas też mówię że nie wolno i chowam dostaje po chwili już trochę wykumała że nie wolno podgryzać ;) niestety też mam mniej pokarmu i kończy się cycanie

 

Starszą karmiłam niestety tylko 5 mies :( ale pokarm na skutek stresu- szoku czy jak to nazwać straciłam z godziny na godzinę :(:(:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja zostawiłam małego na 2 dni u babci jak na sylwestra jechalismy i myslałam po 24 godzinach że mi cyce pękną-jak kamienie były - pełne mleka:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja karmiłam tylko 10 tygodni. Zrezygnowałam ze względu na alergię mojego synka. Przeszliśmy na Bebilon Pepti i skończyły się biegunki, płacze przez pół nocy, kolki i wiele innych dolegliwości. Dlatego karmienie piersią jakoś źle wspominam. Wysypywało go nawet jak jadłam tylko chleb, czy marchewkę. Także podziwiam mamy karmiące za tyle wyrzeczeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja tez krotko bo 3 miesiace najpier piers potem sciagalam do butelki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj u mnie nie pomaga częste przystawianie nic się nie zmienia :( Choć na początku myślałam że dam radę ze 3 miesiące :) a tu niespodzianka :) A co do wyrzeczeń to u mnie prawie żadnych nie było na początku troszkę ale z czasem prawie wszystko mogłam jeść :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja niestety mojego urwisa tylko tydzień karmiłam bo później wylądował w szpitalu i podejrzewali że mam zły pokarm :( ale za to moja siostra swoją najmłodszą pociechę do 4-latek karmiła:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sayen, to rzeczywiście komfort skoro możesz jeść niemal wszystko. Jeżeli to będzie możliwe to jak długo chciałabyś karmić? Próbowałaś może herbatki na laktację z herbapolu? Pamiętam, że mi bardzo pomagały!

 

Gusia, wytrwałą masz siostrę? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak długo maluszek będzie chciał :) Tak piłam herbatki i nic nie pomogło :/ Wygląda na to że już czas powoli żegnać cyca :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sayen, a jak Twój maluszek reaguje na mleko z butelki? Chce je pić, smakuje mu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

O karmieniu piersią to jest tyle mitów, że szok. Ja mogłabym być doradcą laktacyjnym, tyle się naczytałam, ale niestety mnie się nie udało :( Za to teorię "wykułam" na blachę. Praktyke też, oczywiście, o ile nie chodzi o mnie samą :(

Nie ma czegoś takiego jak zły pokarm. Widziałam na własne oczy jak matki noworodków z żółtaczką ściągały pokarm do zlewu (SIC!!!!!), bo im zabraniano karmić, bo bilirubina i blabla. Szczyt bzdur.

Dzisiaj wiem, że karmienie jest w głowie, nie w piersiach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak. Ja np. mam uraz do moich piersi, bo są gigantyczne i wyglądam jak dojna krowa. Prócz tego, przystawienie dziecka do czegoś, co było większe od jego głowy, było przedsięwzięciem dość trudnym. Do tego moje problemy nerwicowe i bach, po karmieniu :(

Hehe, przypomina mi się anegdota stworzona przez mojego Mateusza:

 

Mat, znienacka: Mamo, a karmiłaś wymionami Tobiaszka?

ja: Coooooo?! :o

Mat: No, tak, bo ty masz WYMIONY. A ja widziałem na polu krowy.

 

;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

×