Jump to content
dziubek1000

Przedszkolne miłości :)

Recommended Posts

A raczej fascynacje. Jak sobie z nimi radzicie? Tzn. wasze dzieci :) bo jak patrzę na swoje dziecię to tak rożnie z tym bywa :) Został "omotany" przez jedną z koleżanek i bez niej żyć nie może :) No i wynikają z tego czasami małe "dramaty".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oooo... Urocze :) Moja córka jeszcze nie omotała żadnego przedszkolaka :) Ale pewnie w karnawale się zacznie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój maluszek jest jeszcze mały, ale oczywiście chwila moment i również będzie jego przedszkolna pierwsza miłość. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już czuję się zazdrosna myśląc, że będzie w jego życiu jakaś inna kobieta oprócz mamusi ;). A serio, to sądzę, że takie miłości to coś cudnego, zero zagrożenia, bo i tak jest towarzystwo innych dzieciaków i rodziców, więc dzieciaczek tak czy siak czuje się kochany, nie ma co się bać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj przedszkolne miłości wcale takie łatwe nie są:) moja mała nie jeden weekend płakała że chce do swojego Michałka bo bez niego nie potrafi zyć... a jak choroba nas dopadła! ojejku bywało ciężko, ale na szczęście mama Michała wyrozumiała i telefony odbierała, także sobie rozmawiali po kilka minut dziennie i jakoś minęło:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój prawie 7-letni synek w ogóle nie chce słyszeć o żadnych miłościach. Za to 4-letnia córcia ma w przedszkolu narzeczonego i teraz próbuje nas zmusić, żebyśmy zaprosili go na urodzinki synka - problem w tym, że na liście już jest sporo dzieci, a portfel od tego nie rośnie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

×