Skocz do zawartości

Polecane posty

U mnie to bylo 10 godzin od momentu odejscia wod. Wody odeszly mi bardzo gwaltownie. Do tej pory pamietam to dziwne uczucie jak obudzilam sie w mokrym lozku. I do tej pory sie dziwie, gdzie sie we mnie zmiescilo tyle wody? Lala sie lala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja miala rodzic 12.06.2001 ale powiedzieli ze musze wczesniej i 30.05 dostalam o 10.00 zel i dopiero 01,06,2001 urodzilam Patrycje o 2-giej w nocy.Ale mialam zniecz.zewnopon i poszlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja 15,5 godziny - przebieg porodu juz gdzies opisywalam, wiec nie bede sie powtarzac - makabra...synek dostal tylko 6 pkt, lekarz rzeznik i konowal...makabra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja 15,5 godziny - przebieg porodu juz gdzies opisywalam, wiec nie bede sie powtarzac - makabra...synek dostal tylko 6 pkt, lekarz rzeznik i konowal...makabra.

 

...z drugim dzieckiem pojdzie szybciej :-D :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzuli napisal/a:

Ja 15,5 godziny - przebieg porodu juz gdzies opisywalam, wiec nie bede sie powtarzac - makabra...synek dostal tylko 6 pkt, lekarz rzeznik i konowal...makabra.

 

 

...z drugim dzieckiem pojdzie szybciej

 

hehe niekoniecznie :D przy moim bracie (starszym) moja Mama nie rozumiala dlaczego baby wszeszcza na sali :-> Sie denerwowala, ze spokoju nie ma, jakos znosila bol ok w miare i nie krzyczala i nie wyklinala meza, lekarzy i otoczenia jak inne baby rodzace wtedy.

Przy mnie 6 lat pozniej myslala, ze bedzie podobnie :mrgreen: :mrgreen:

 

A tutaj jak zaczela krzyczec, i podobnie wyklinac lekarzy i Tate to dopiero sie porobilo :lol: :lol: :lol: A myslala, ze bedzie lepiej :D

 

 

Ja jak wody mi zaczely odchodzic to byla 9h, na po 10h bylam w szpitalu, kolo 16h dostalam kroplowke na skurcze jakies i rozwarcie, bo takowych brak bylo przy odchodzacych wodach. O 18h rowno wyjeto Filipa przez cc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cat bylo tak byc moze , poniewaz bylas dziewczynka :lol: temperamencik niezly mialas , uparlas sie zeby jeszcze posiedziec w lonie mamy :lol: :lol: a moze 6 lat roznicy to za duzo ;-) :lol: :lol:

....i tak sobie gdybac zawsze mozna :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

...z drugim dzieckiem pojdzie szybciej :-D :-D

 

mam nadzieje ze to wlasnie ty sie nie mylisz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie Dzuli,ze szybciej Adas rodzil sie dlugie godziny.Hanie urodzilam w 10 minut jak nie krocej,az sama lekarza pytalam zdziwiona czy jest na100% pewny,ze to juz,ale mi ja pokazal,ze jest juz po drugiej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Starszego synka urodzilam w 45 minut, przy mlodszym mialam cesarskie ciecie wiec pewnie poszlo jeszcze szybciej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja sobie nie chwale mnie obudzili po godzinie a Arek juz dawno z malutkim byl. A mi sie tak marzylo ze po porodzie bede miala dziecko na brzuszku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tez bylam swiadoma przy porodzie i tez w miare chwale sobie cesarke ... Doszlam do siebie szybko w miare, krocze nie bolalo, tylko to lezenie 24h trzeba bylo wytrwac i mozna bylo chodzic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja drugie malenstwo-czyli Stasia rodzilam 12-godzin.Tym razem przyspieszali,zebym sie nie meczyla.Przy Michale to bylo ciezko,rodzilam 26h.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tez przy cesarce mialam znieczulenie okolooponowe.

Samo znieczulenie- to bylo tylko ukucie w plecy w miejscu kregoslupa. Jednak sama cesarka byla dla mnie nie zbyt przyjemna.

Po cesarce czulam sie fatalnie. Na poczatku dostalam strasznych drgawek, potem kiedy znieczulenie przestawalo dzialac okropnie mnie wszystko bolalo. Nie bylo mowy w tedy o wstawaniu, a nawet o tym nie myslalam. Na drugi dzien dzieki pomocy bardzo milej pielegniarki udalo mi sie wstac z lozka i umyc zeby- ale to byl dla mnie niesamowity wyczyn- tak bardzo wszystko mnie bolalo i taka bylam slaba. Dopiero tez drugiego dnia moglam zaczac zajmowac sie synkiem.

A po pierwszym naturalnym porodzie bylo duzo lepiej. Na pewno po czulam znacznie mniejszy bol. Pare godzin po porodzie moglam spokojnie wstac i umyc sie, a moj synek byl caly czas ze mna od czasu narodzin :)

Po naturalnym porodzie szybciej tez udalo mi sie wrocic do formy.

Mysle ze cesarka jest dobrym rozwiazaniem w przypadku istniejacego zagrozenia dla dziecka czy matki. Jednak jesli nie istnieje zadne zagrozenie to moim zdaniem lepiej rodzic naturalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pierwsza faza porodu 7 godzin z których tylko 15 minut było........... ostre! parcie 5 minut!

życzę wszystkim takego porodu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja jestem przed porodem i dobrze poczytac opinie dziewczyn,które rodziły naturalnie i przez cesarke-moje kolezanki zachwalaja swoje porody -jedne placily za cesarke,jedne rodzily naturalnie a ja nie wiem co lepsze-nie ukrywam ze mam niezlego stracha:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

przeczytaj jakąś dobra książkę żeby widziec co cie czka i mężowi daj do poczytania:) mnie bardzo to uspokajało:) wiedziałam że jest przygotowany i bedzie mnie wspierał.

U mnie piersza faza porodu 1 godzina i 50 minut, druga-5 minut. i nie bolało bardziej niz przy miesiączne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak moja żona pojechała rodzić to wydawało mi się że to trwa wieczność....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×