Skocz do zawartości

Polecane posty

ja po cesarce czulam sie bardzo dobrze na 3 dzien wyszlam do domu na wlasne zyczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak bylam w ciazy staralam sie nie czytac za duzo bo balam sie chorob i tekstow typu jedz to i tamto bo dziecko bedzie zdrowe a jak nie to..... nie bedzie zdrowe?

jak zlapaly mnie bole to wtedy (dzisiaj sie z tego smieje)wszystkie ksiazki,gazety, internet szly w ruch czy to juz, co teraz itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem przed porodem i dobrze poczytac opinie dziewczyn,które rodziły naturalnie i przez cesarke-moje kolezanki zachwalaja swoje porody -jedne placily za cesarke,jedne rodzily naturalnie a ja nie wiem co lepsze-nie ukrywam ze mam niezlego stracha:((

 

 

Bo kazda kobieta inaczej przechodzi ... Jedne maja wyzszy prog bolu, inne nizszy, slabsze sa. Ba co dopiero kazda kobieta inaczej przechodzi jak i jedna kobieta roznie moze przechodzic swoje powiedzmy dwa porody :)

 

Ja nie chce myslec na razie o porodzie, czekam na usg czy wykaze co z lozyskiem, bo na razie zakrywalo ujscie, zobaczymy za poltora tyg co bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie boje sie, jakby byla cesarka znowu nie plakala bym wcale :)

Nie wiem tylko czy wycelowaliby z data, bo wydaje mi sie jakos, nawet gin mi powiedzial, ze jakos wyglada to na jeszcze ciutke pozniejsza ciaze niz wskazania usg poprzednie :/ hmm juz raz przelozyli mi termin z 10 lipca na 4 lipca, a teraz gin mowi, ze chyba bedzie jeszcze wczesniej :/

Z Filipem termin mialam na 29 czerwca - urodzony 13...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam cesarkę, ze względu na nagły krwotok, ale na szczęście to był 38 tydzień. Szybko mnie pokroili, uratowali córeczkę.

W 3 dniu śmigałam już dość szybko :) Moja koleżanka po 3 tyg od porodu naturalnego siadała jak kaczka. Moja siostra też miała problemy po naturalnym (dokładniej z szwami). Ale są i przypadki powikłań po cesarce. Bałam się tego bardzo ale na szczęście wszystko sie ładnie zagoilo i bardzo szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamietajmy ze porod ma III fazy i np porod to nie samo parcie , na porod skladaja sie juz pierwsze delikatne skurcze itp.

Pierwsze delikatne i bezbolesne skurcze pojawily sie o 3 nad ranem, o 6 pojawilam sie w szpitalu - 9.55 synek byl na swiecie.

Porod w sumie nie byl ciezki choc sparalizowalo mi rece :( i balam sie ze tak zostanie. Jako dziecko bylam sparalizowana calkowicie.

W tym wydarzeniu uczestniczyl moj maz i siostra ktora akurat konczyla dyzur :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja skurcze mialam juz dzien wczesniej na wieczor tak od 20tej ale do rana dalam rade rano jak przygotowywali mnie do cesarki odeszly mi wody potem 3 razy jechalam na sale i ciagle cos wiec czekalam ponad godzine i skurcze byly dosc silne o 10tej zabrano mnie na sale a o 10:35 Kindzia byla juz na swiecie potem juz z gorki i dobrze sie czulam jedynie to bardzo mi spuchly nogi od kolan w dol ale bylo minelo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie, Goplana słusznie zauważyła, że poród ma trzy fazy i na pierwszą składają się już pierwsze skurcze powodujące rozwarcie. Pierwsza faza u pierwiastki może trwać nawet do 14 godzin, a ok. połowę krócej przy następnym dziecku. Możecie przeczytać o tym w Mamopedii pod hasłem: „poród”, a nawet zapoznać się ze szczegółami porodu w wodzie, który zaciekawia coraz więcej mam:) oczywiście pod hasłem „poród w wodzie”.

 

 

Pozdrawiam,

Ela, redaktorka Mamopedii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie boje sie, jakby byla cesarka znowu nie plakala bym wcale :)

Nie wiem tylko czy wycelowaliby z data, bo wydaje mi sie jakos, nawet gin mi powiedzial, ze jakos wyglada to na jeszcze ciutke pozniejsza ciaze niz wskazania usg poprzednie :/ hmm juz raz przelozyli mi termin z 10 lipca na 4 lipca, a teraz gin mowi, ze chyba bedzie jeszcze wczesniej :/

Z Filipem termin mialam na 29 czerwca - urodzony 13...

 

 

hehe wyznaczano mi date na druga polowe czerwca a urodzilam 13 lipca :rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes:

 

Wymiekalam... Bol kregoslupa obudzil mnie o 5h, juz wiedzialam, ze cos sie dzieje wtedy ... Powoli zaczely sie co i raz pobolewania brzucha, meza nie budzilam jeszcze, dopiero przed 7h Go obudzilam, wstal, dopakowalam sie i jakos przed 8h bylam w szpitalu i skurcze byly coraz bardziej odczuwalne i bol kregoslupa tez :eek: No i ktg, dokumentacja czyli jakies pol godzinki i na sale porodowa trafilam kolo 9h. Jakos 9h50 zadecydowano o cc i 10h15 Majka byla na swiecie.............

 

Przez ta niecala godzine wymeczylam sie maxymalnie - skurcze zwykle na przemian z bolami krzyzowymi... Jejku jak mozna tak cierpiec, chcialo mi sie klac na siebie, ze nie zdecydowalam sie na cc nawet platna :mad:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja rodziłam 8 godz. z potwornymi bólami bez znieczulenia

 

Oj to musiała się namęczyć:(

Teraz jednak coraz więcej dziewczyn, z tego co słyszę, to chwali sobie jednak znieczulenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no wspolczuje

ja mialam krotko bóle odeszly mi wody potem bolalo ze 2 godziny i wzieli mnie na cesarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że całkiem sporo cesarek. Ja też miałam. Bóle 8 godzin, ale takie byle jakie i w końcu mnie ścieli. Całę szczęście. Podziwiam kobiety które rodziły naturalnie. Nie wiem czy ja dałabym rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no masz racje te rodzace naturalnie bardzo wam gratuluje!!! i uklony!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja rodziłam prawie 30godzin a bóle parte miałam 5godzin i brak rozwarcia :( było strasznie ale koniec wspaniały :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam mieć poród wywoływany ze względu na zagrożenie życia (bardzo paskudne zatrucie ciążowe). Nastawiano mnie na nawet trzy dni porodu, więc myślałam, że to będzie rekord. Ale moje parametry tak szybko leciały w dół, że skończyło się na ekspresowej cesarce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×