Jump to content
Sign in to follow this  
jonaszka

Blondynka + nauka jazdy

Recommended Posts

Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:

- W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo...

- Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W autobusie na jednym z krzeseł siedzi blondynka, a obok stoi starsza pani z dzieckiem. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w końcu nie wytrzymuje i mówi:

- Może by tak pani ustąpiła miejsca?

- Nie mogę - dziewczyna na to.

- A dlaczego?

- Jestem w ciąży!

- Hmm, w ciąży, akurat. I taki płaski brzuch? A długo jest pani w ciąży?

- Pół godziny! Jeszcze mi się nogi trzęsą!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.

- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...

Mechanik:

- To olej.

Blondynka:

- OK, no to oleję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony temat, serio - uwielbiam dowcipy o blondynkach, to mój ulubiony:-)

Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:

- Dojadę tym autobusem do Centrum?

- Nie - odpowiada kierowca.

- A ja? - pyta druga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaalarmowana Ochotnicza Straż Pożarna zdjęła z przydrożnego wysokiego drzewa mocno przestraszoną blondynkę. Zapytana przez strażaków jak się tam znalazła, roztrzęsiona mówi:

- Chciałam zatrzymać jakiś samochód, żeby się dostać do miasta... Jechała jakaś grupa kibiców, a ja zapytałam, czy mnie mogą podrzucić...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×