Skocz do zawartości
Gość renet

Jak wzmocnić odporność dziecka?

Polecane posty

Gość renet

Czy znacie może jakieś skuteczne preparaty na wzmocnienie odporności u dziecka zarówno niemowlęcia jak i tego co chodzi do przedszkola i dla tego które chodzi do szkoły?

Macie może swoje metody na zapobieganie przeziębieniom, jak hartować dzieci, wierzycie w metody z reklam telewizyjnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moj adas jak mial kolo dwoch lat uwielbial jesc czosnek marynowany,musielismy az go chowac przed nim bo chcial go jesc w ogromnych ilosciach,a co za duzo to juz niezdrowo.wtedy rzeczywiscia wcale nie chorowal.raz dostal zapalenia oskrzeli akurat jak poszlam hanie rodzic,chyba z wrazenia,ze mamy nie ma,a potem drugi raz zachorowal zeszlej zimy na angine(mial4,5 roku).a w te reklamowane uodparniacze typu aktimel jakos nie moge uwierzyc,ale nie probowalam ich stosowac to trudno mi cos powiedziec na ich temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dziecko nie chorujace. Ostatni raz byl chory w grudniu. Mial wtedy poczatki zapalenia krtani.

Jak poszedl w zeszlym roku we wrzesniu do przedszkola to myslalam ,ze zacznie chorowac,ale cale szczescie nie zaczal. Przez caly rok przedszkolny byl chory tylko 2 razy. Raz pod koniec pazdziernika byl przeziebiony, no i w grudniu.

Mam nadzieje ,ze i ten rok przedszkolny przeminie nam bez chorob.

Nie mam jakis konkretnych sposobow na odpornosc Marcela.

Poprostu chodze z nim codziennie bez wzgledu na pogode na dlugie spacery,nie przegrzewam go,a wrecz ubieram go za lekko(ku rozpaczy mojej mamy :-) ).

No i jeszcze jedno Marcel prawie codziennie pije actimela(to nie jest reklama!!!!). Pije ,bo lubi,a nie dlatego ,ze ja mam jakas schize.

Staram sie tez aby w jego codzinnym jadlospisie bylo duzo warzyw i owocow.

A i jeszcze w okresie zimowym wypija na sniadanie herbate z miodem i cytryna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moje dzieci sie rozchorowały, niestety oboje dostali antybiotyki. Starszy z powodu zapalenia oskrzeli :-( , a malutki z powodu przedłużającego sie (ponad tydzien) kaszlu i kataru :-( .

Znacie jakies preparaty na wzmocnienie odpornosci u przedszkolaka

(starszy synek ma 4 lata) i u niemowlecia (mlodszy ma skonczony miesiac) ?

Jak tylko wyzdrowieja to chcialabym im cos podac na wzmocnienie odpornosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja podaje BioaronC.

Co dziennie daję do picia herbatę z cytryną i 2 łyżkami miodu. Czosnek dodaję do zupy i innych dań.

Podaję mu też sok malinowy i cały dzień mamy możliwość być na dworze, nawet jak pada to spacerujemy i Wiktor jest zdrowy i odporny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje Izabela spróbuje tez, podawać starszemu synkowi teraz Bioaron C :-)

Po za tym od dziś będzie w moim domu więcej soku z malin, miodu, czosnku i cytryny.

A mój Alan też dużo czasu spędza na dworze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze chciałabym się z Wami podzielić przepisem na sok z kiszonych buraków podobno sok ten ma właściwości zwiększające odporność, krwiotwórcze i odżywcze. Przepis ten znalazłam w książce A. Kłosińskiej "Dobra dieta dla dużych i małych" str. 141.

Należy ok pół kilograma buraków umyć, obrać a potem pokroić w plastry i zalać to ok litrem przegotowanej wody. Do tego dodajemy jeszcze skórkę z chleba razowego i odstawiamy przykryte lnianą ściereczką na ok 2 - 3 dni. Ten sok można podawać do picia dziecku osłodzony albo można go dodawać do barszczu.

Od jutra zabieram się za produkcję tego skoku z buraków i postaram się go podawać dzieciakom co dziennie- zobaczymy czy tylko będą chciały go pić:confused: ale ten skoczek to na pewno im nie zaszkodzi:D

 

Izabela czosnek to faktycznie wzmacnia układ odpornościowy: Tajemnica ukryta w czosnku :: Allfarma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja podaje tran w zelkach i musze stwierdzic ze dlugo byl spokoj dopiero w srode mala mi cos goraczkuje ale innych objawow nie ma

polecam tez syrop z cebuli na meczący kaszel bardzo lagodzi

cebule obrac i pokroic drobno zeszklic na dwoch lyzkach masla do tego dolac 5 lyzek mleka ma sie zagotowac ja robie to wszystko na patelni wiec mleko ma bulgotac jak juz bulgocze przelac przez sitko lekko przyciskac lyzka do tego co mamy juz wycisniete dodac lyzke miodu wymieszac i takie cieple i slodkie wypic powinno tego wyjsc ok pol literatki polecam skuteczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ola ja dzisiaj Alanowi też kupiłam tran w kapsułkach:) BioMarine 570 -podobno preparat ten wzmacnia naturalną i nabytą odpornośc organizmu BioMarine 570 - Wzmacnia naturalną i nabytą odpornośc organizmu - 90 kapsułek

 

A tego przepisu na sok z cebuli nawet nie znałam, ale na pewno go wypróbuję jak moje łobuziaki zaczną tylko kaszleć:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

..... a niezastanawialyscie sie przypadkiem , dlaczego dzieciaki odpornosci niemaja i ciagle Wam choruja :/ Moze to ta cala chemia ktora faszerujecie Wasze pociechy tak je uodparnia :( Polska krajem lekomanow sie zrobila , musze z przykroscia stwierdzic :( a co bedzie z nastepnym pokoleniem , jesli matki podaja dzieciom tabletki jak cukierki :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

chemia jest wszedzie teraz niestety w kazdym produkcie co kupujemy do jedzenia nie tylko w tabletkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale faktycznie Saviera ja Alanowi podawałam Luivac, Ribomunyl i jeszcze inne preparaty witaminowe, a Alan przechorował mi cały zeszły rok:(

Dlatego w tym roku zaczęłam od tranu i chcę spróbować z tym sokiem z kiszonych buraków, a na przeziębienia wypróbuje syrop z cebuli według przepisu Oli.

 

I z Tobą Ola też się zgadzam nasze jedzenie jest już i tak bardzo konkretnie naszpikowane chemią emulgatorami, barwikami, wzmacniaczami smaku i konserwantami:( Cukierki, czekoladki, batoniki, jogurty serki, pieczywo, wędliny, dżemy itd...:( Ja co prawda czasem sama piekę chlebek, ciasteczka, nie kupuję zupek i sosów w torebkach ale i tak trudno jest moim zdaniem w dzisiejszych czasach odżywiać się zupełnie bez chemii. Przecież nie wiemy z jakich upraw pochodzą warzywa i owoce które kupujemy, nie wiadomo ile antybiotyków i innych lekarstw dostawały zwierzęta hodowlane, których mięso zjadamy:cool:

Zaraz zabieram się za pieczeniem ciasteczek owsianych takich bez dodatków:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chemia jest wszedzie teraz niestety w kazdym produkcie co kupujemy do jedzenia nie tylko w tabletkach

 

.... w zywnosci jest chemia , kazdy to wie .... wiec po co dodatkowo jeszcze dzieciaki futrowac :confused:

Mam znajoma tutaj , tez Polka ....swoje dziewczyny faszeruje tabletkami -witaminami :rolleyes: a one choruja i choruja , ciagle na antybiotykach .... Ja swoim nic nie podawalam i nie podaje , jakos odpukac nie choruja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam znajoma tutaj , tez Polka ....swoje dziewczyny faszeruje tabletkami -witaminami :rolleyes: a one choruja i choruja , ciagle na antybiotykach .... Ja swoim nic nie podawalam i nie podaje , jakos odpukac nie choruja :)

 

Saviera ta Twoja znajoma to podobna jest do mnie:D ja też w zeszłym roku dzieciakom kupowałam witaminki, Allanwoi jak już wspomniałam podawałam dostane szczepionki w tabletkach a Alan był prawie cały czas i tak na antybiotykach:(

Zobaczymy jak będzie w tym roku:confused:

Czyli mamy w Holandii podchodzą do tego mniej nerwowo Saviera ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja to stosuje drasyczne metody:)jak mloda sie kapie to dopoki woda sie nie wystudzi pozniej dolewam ciepla i ak ze 5 razy.po domu lata w samych majtkach a w zime koszulce majtkach i skarpetkach,na dwor wychodzi w lekkich ciuchach.jak narazie w ciagu tych 5 lat zachorowala tylko raz:)no ale zobaczymy teraz jak jest w wiekszej grupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Holandii prawie wcale nie uzywa sie tabletek , dzieciaki od samego poczatku sie hartuje ( niemowlakow sie nie przegrzewa , w Polsce dzieci z reguly sa za grubo ubrane ) , antybiotykow lekarz tez na byle katarek nie przepisze .... i to dziala , dzieciaki naprawde niechoruja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no troche bym sie z tym nie zgadzala moja siostra tam mieszka fakt tam na leczenie podaje sie paracetamol i tyle ale jak jej corka chorowala chodzila do lekarza raz drugi potem trzeci i nc nie pomogli a potem okazalo sie ze ma zapalenie pluc wiec nie jest az tak dobre to samoleczenie organizmu tylko paracetamolem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

.... fakt paracetamol jest tu popularny , ale podaje sie go tylko wtedy kiedy dziecko ma bardzo wysoka goraczke ( do lekarza prowadzi sie dziecko dopiero kiedy conajmniej 3 dni mocno goraczkuje ) , choc nie wszyscy go stosuja , a juz napewno nikt tego nie naduzywa . Moja bratowa nigdy nie podawala swoim dzieciom zadnych medykamentow , nawet przy goraczce , jej dzieciaki zyja i sa zdrowe ( jedno ma juz 16 lat , drugie 14 lat i naprawde nie znaja smaku tabletki ) .

Ja osobiscie tez niejestem zachwycona tutejsza sluzba zdrowia i metodami leczenia ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

u nas tez roznie lecza ale coz zrobic kazdy orze jak moze............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja starszemu całą jesień i zime daje kinder biovital gumisie, są pyszne, nawet ja czasem podkradam bo mi smakuja.:D

polecam

młodemu nic nie podaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ula jak byłam mała to mama w okresie jesienno zimowym podawała i taki preparat na wzmocnienie odporności Echinacee http://www.domzdrowia.pl/29058,echinacea-ratiopharm-100-tabl.html http://www.domzdrowia.pl/29058,echinacea-ratiopharm-100-tabl.html?action=voteall Zupełnie o nim zapomniałam.

 

Faktycznie z tego co piszą można wywnioskować że jeżówka (inaczej też nazywana Echinacea) to roślina, która ma właściwości immunostymulujące (czyli podnoszące odporność organizmu).

Już podobno Indianie poznali lecznicze działanie i stosowali ją z powodzeniem w leczeniu: trudno gojących się ran, oparzeń, przeciw kaszlowi, bóli zęba, gardła i głowy,na przeziębienia, powiększenia migdałów, odrę, rzeżączkę, oraz jako antidotum w przypadkach ukąszenia przez węża, owady lub innych zatruć.

Obecnie względu na udokumentowanie działania lecznicze jeżówki (bowiem badania naukowez zakresu chemii i aktywności terapeutycznej w znacznej mierze potwierdziły szeroki zakres działania leczniczego tej rośliny) stosowana jest jako surowiec do produkcji wielu leków, a ostatnio również kosmetyków. Wiadomości Zielarskie - Jeżówka - nowoczesny immunokosmetyk - Przychodnia.pl

A ja Oliwierowi w zeszłym roku jak był przeziębiony podawałam Esberitox N ten preparat jest wyprodukowany właśnie z wyciągu: żywotnika, korzenia indygo i jeżówki. I uważam że ten Esberitox N jest nawet skutecznym lekiem na przeziębienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ponieważ dzieciaki nam tak zaczynają chorować na jesień:( postanowiłam wpisać parę rad jak nie dać się chorobie i wzmocnić odporność naszych dzieci z książki "Dobra dieta dla dużych i małych".

 

Tak jak Saviera pisałaś niektóre leki takie jak antybiotyki, aspiryna, kortyzon i tetracykliny niestety osłabiają odporność.

 

Okazuje się też że większość z Was miała rację- warto podawać dzieciom preparaty witaminowe i uodparniające tylko że aby były one skuteczne musimy je podawać dzieciom przynajmniej 2, 3 miesiące przed okresem zwiększonych zachorowań. Tak więc żeby te wszystkie cudowne specyfiki zaczęły teraz działać musiałybyśmy podawać je już w wakacje naszym dzieciom.

 

Ważne jest aby dziecko nie chorowało to jego dieta musi być urozmaicona i musi dostarczać wszystkich składników zwiększających odporność.

 

Składniki zwiększające odporność to:

 

Aminokwasy występują w kaszy jaglanej, czarnej rzodkwi, burakach ćwikłowych, bananach, szpinaku, pomidorach, burakach.

Witaminy A i B- karotenu występują np: w marchwi i dyni.

Witamina E występuje ona w tłuszczach roślinnych, kiełkach zbóż, jajach, razowym pieczywie, brokułach.

Witamina C zawierają ją surowe warzywa i owoce, jak też kwaszone warzywa nie tylko kapusta, ale również: seler, marchew i buraki (na poprzedniej stronie tego wątku właśnie już podawałam przepis na kwaszone buraki).

Cynk występuje w kiełkach pszenicy, mięsie, nasionach dyni i słonecznika,pełnych ziarnach.

Żelazo jest zawarty w mięsie, żółtku jaj, orzechach, szparagach.

Fitozwiązki występują np: w cebuli w porze.

Bakterie kwasu mlekowego- to naturalne antybiotyki i występują w czosnku, cebuli, chrzanie, rzeżusze.

W diecie uodporniającej nie może również zabraknąć: ryb, nasion strączkowych, orzechów, kefirów, jogurtów, warzyw i owoców, kasz i ryżu brązowego, oleju lnianego, tranu, a zamiast gotowych sklepowych soczków lepiej podawać dziecku wodę średnio-mineralizowaną.

 

Konieczne jest ograniczenie cukru (słodyczy ) w jadłospisie dziecka, stwierdzono bowiem że nawet niewielka ilość cukru powoduje zauważany spadek zdolności białych krwinek do pochłaniania i niszczenia bakterii. Dlatego zamiast słodyczy podajemy dzieciom do podjadania owoce, pestki z dyni i słonecznika, ciasteczka zbożowe (np: mamy przepis na takie zdrowe ciasteczka owsiane ze słonecznikiem tutaj: http://www.lobuziak.pl/forum/dla-alergikalw/922-ciacha-sa-odkoa-ci-dla-alergika.html)

Należny też dbać aby dziecko jadło jak najmniej tłuszczów zwierzęcych, tłuszczów przetworzonych, które zawierają niebezpieczne dla zdrowia izomery trans. (Tu też już o tym rozmawiałyśmy: http://www.lobuziak.pl/forum/dla-dzieci/2858-co-jest-szkodliwe-dla-dzieci.html)

 

Dziecko co dziennie musi przebywać na świeżym powietrzu i musi być wyspane, dlatego kładziemy dzieci wcześniej spać:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×