Skocz do zawartości
Gość renet

Jak wzmocnić odporność dziecka?

Polecane posty

hehe zeby one chcialy tak wczesniej isc spac:)

 

Ja już Alana teraz o 20 kładę do łózka, tylko inna sprawa że on o 21 z reguły mi zasypia:cool: A jak widać badania pokazują że osoby, które się wysypiają znacznie mniej chorują: http://www.lekomaniak.pl/news/,38/spiochy-mniej-narazone-na-przeziebienie,76,1.html

 

Ale muszę Ci powiedzieć że bardzo sobie teraz wzięłam do serca tą dbałość o wzmocnienie odporności moich dzieci- teraz dostają zdrowe śniadanka, obiadki i kolacje np: robię im takie składki: Sałatki | Sałatka piękności, dodatkowo robię im co najmniej 2 razy w tygodniu sok z buraka, teraz zaczęłam się starać żeby przynajmniej raz w tygodniu zjadły rybkę i żeby na ich talerzu znalazły się wymienione wyżej naturalne składniki zwiększające odporność.

Alan rano dostaje tran, potem wodę z miodem i cytryną i Echinaceę i wieczorem też dostaje tran i Echinaceę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no no Nadin faktycznie super dietke prowadzisz u mnie bylby problem bo moja nie wszystko z tego by zjadla a raczek bardzo malo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ola u nas też nie jest lekko chłopaki np: protestują jak mają pić sok z buraków, ale ze mną nie ma dobrze- mus to mus;)

Nawet męża zaczęłam faszerować zdrowym jedzonkiem- on jak na razie nie narzeka, albo po prostu mi przykrości nie chce robić:D

 

A planuję jeszcze jak Alan tylko skończy Echinacę, wprowadzić dla nas wszystkich sok z aloesu,

sok z aloesu działa regenerująco oraz uodparniająco na organizm. Zawarte w nim polisacharydy modulują biologiczną aktywność pozostałych zawartych w nim związków tak, aby efektywnie ze sobą współdziałały. W podobny sposób aloes balansuje reakcje zachodzące w organizmie - np. blokuje ból i powstawanie stanów zapalnych. Wśród polisacharydów wyróżnia się acemannan, określany jako „jeden z najsilniejszych immunomodulatorów pochodzenia roślinnego". Acemannan stymuluje aktywność makrofagów oraz limfocytów T, czyli komórek zatruwających i zwalczających zarazki. Polisacharydy zawarte w aloesie wykazują też cechy adoptogenne, czyli przystosowawcze. Oznacza to, że aloes potrafi zadziałać odpowiednio w zależności od rodzaju dolegliwości, dzięki czemu organizm będzie w stanie zwalczyć nawet szybko mutujące się odmiany wirusów. Sok z miąższu tej unikalnej rośliny idealnie sprawdzi się w stanach osłabienia i przemęczenia, ponieważ pomoże organizmowi w regeneracji i nabraniu nowych sił.
Sok z Aloesu – multiaktywne działanie w trosce o zdrowie i urodę

- podobno też świetnie wpływa na odporność organizmu. Tylko muszę się zapytać pediatry ja podawać taki sok Oliwierowi bo on ma przecież dopiero 1,5 roku.

W zeszłym roku już wychorowaliśmy swoje i teraz mam zamiar powalczyć o zdrowie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

my tez chodzimy spac o 21 czasem o 22 a budzimy sie o 7.30.Naszczescie mloda sniadanie je w przedszkolu wiec mozemy pozwolic sobie spac troche dluzej.Poza ty Wika pije duzo sokow no i tran.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ula Alan właśnie zasypia ok 21 ale sam codziennie budzi się przed 7 rano. On też je śniadanie w przedszkolu, ale ja go z domu nie wypuszczam bez zjedzenia na czczo jednej kapsułki tranu, potem wypicia wody z cytryną i jeszcze podaję mu 10 kropek Echinacei.

Ula a jaki kupiłaś córeczce tran irlandzki w kapsułkach czy wpłynie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadin ja daje tran islandzki a nie irlandzki i daje wplynie.Mimo ze nie smakuje najlepiej to mala i tak z checia pije.Co do echinacei to mi powiedziano w aptece ze jest dopiero od 7 roku zycia.Takze juz sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A to tran islandzki chodzi :rolleyes: No tak smaczny to on na pewno nie jest, ale jak mus to mus:D Teraz widzę że moja mam to wciskała mi chyba wszystkie takie naturalne specyfiki na odporność;) Pamiętam że w ogólniku musiałam pić taki tran islandzki "Lysi" (chyba nawet taki jak na tym zdjęciu poniżej), ale on był okropny. Pamiętam że jak na początku na czczo musiałam połknąć dużą łyżkę tego tranu to mi się niedobrze robiło, potem jednak przywykłam do tego i nie było już problemu:D Ale muszę przyznać że w tedy w ogóle nie chorowałam- może to zasługa tego tanu:confused:

Chyba kupię Oliwierowi ten tran islandzki Lysi, bo można go podawać nawet niemowlętom- byle by się przyzwyczaił do tego smaku.

 

A co do Echinacei to ta w tabletkach jest faktycznie od 6 roku życia, tyle że mój Alan ma juz skończone 5 lat i dostaje włąsnie Echinaceę- dawkę dla 6 latka.

A Oli jak jest przeziębiony to dostaje Exberitox N (też jest na bazie Echinacei), bo poleciła go nam nasza pani doktor.

103933.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadin ja wlasnie daje taki sam tran Lysi o smaku owocowym.Smaku owocowego jednak malo czuc.Mloda od 3 tyg nie chorujewiec moze dziala.U nas w Koszalinku za ten tran dalam 32 zl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ten taran co ja brałam, to chyba był o smaku cytrynowym, ale też bardziej smakował jak tran niż jak cytryny:D

Po obiedzie pójdę z dzieciakami na zakupy to zobaczę ile ten tran kosztuje w Jeleniej Górze, ale cena pewnie nie będzie się dużo różniła od tej z Twojego miasta.

A podajesz tran córeczce nad czczo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmaceutka mi mowila ze ten tran trzeba dawac po jedzeniu.

 

Dziękuje Ula z informacje :) To nawet lepiej że po jedzeniu, bo nie będzie tak czuć tego rybiego smaczku:D A nie wiesz może czy można go z czymś łączyć czy np: można go podać z łyżką jogurtu, albo soku owocowego żeby nie czuć tak tego smaku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ula pytałam się pani farmaceutki w aptece czy można z czymś łączyć ten tran i uzyskam odpowiedz że jak coś to można spróbować z sokiem, ale na pewno nie z jogurtem.

Ja daję Oliwierowi pół małej łyżeczki tranu islandzkiego o owocowym smaku i na razie mały mi nie protestuje, nie jest zachwycony, ale już 3 razy dostał taką małą porcję tego tran i póki co z niczym go nie mieszam :)

Pani też mówiła mi że faktycznie mały może dostawać tran po jedzeniu. I podobno ten tran podaje się na jesień -- dobrze jest właśnie zacząć go podawać dziecku we wrześniu.

A cena tego tranu jest taka jak u Was.

Ula dzięki za podpowiedz z tym tranem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja daję córce tran do picia mollers o smaku owocowym na odporność właśnie teraz w okresie jesienno-zimowym. To jest tran norweski z wątroby dorsza podobno właśnie najlepszy dla dzieci. Moje córka pije bez problemu i od lat właściwie zawsze jesienią stosujemy taką kurację. My z mężem dodatkowo jeszcze popijamy naleweczkę z czosnku no ale jest na spirytusie więc nie dla małej :rolleyes:

Teraz okropnie tą grypą straszą ale mam nadzieję, że nasza odporność jest już na tyle dobra, że nas wirus nie dopadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, a od jakiego wieku wolno podawać dziecku ten tran?

Któraś z Was próbowała go dawać alergikowi?

 

Ja póki co nie przegrzewam małego, codziennie spacery albo wystawiam go na drzemkę do ogrodu i (tfu, tfu odpukać) nić poważniejszego niż katar się jeszcze nie przyplątało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ten tran to chyba od 3go roku zycia przynajmniej w zelkach a pitny juz od 2go roku

 

ale cudow nie ma co ma wychorowac to ma moja jak mala byla tez nie chorowala a poszla do przedszkola i sie zaczelo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Filip na razie jest na tranie w kapsułkach - ISKIAL i ruthinoscorbin + owoce - kiwi czy pomarańcze i jabłka......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

i co wirus omija go dalekim łukiem?:) tez daje pomarancze jablka no i tran i rutino ale ciagle lapie mowia ze to ten pierwszy rok najgorszy...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, a od jakiego wieku wolno podawać dziecku ten tran?

Któraś z Was próbowała go dawać alergikowi?

 

Ja póki co nie przegrzewam małego, codziennie spacery albo wystawiam go na drzemkę do ogrodu i (tfu, tfu odpukać) nić poważniejszego niż katar się jeszcze nie przyplątało.

Z tego co wiem to tran można podawać też tym najmniejszym maluszkom od ok 3, 4 miesiąca np: Mollers Moller's Tran Norweski - tran dla dzieci niemowląt dorosłych - aromat naturalny można podawać (według ulotki) niemowlętom od 6- 7 tygodnia życia.

Mój starszy synek ma Atopowe Zapalenie Skóry i właśnie od dawna podaję mu na jesień tran, bo zaleciła mi go pani dermatolog, podobno tran też dobrze działa na skórę.

Ale jeśli Twój synek jest alergikiem to chyba najlepiej było by jeszcze skonsultować to z lekarzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadin, dzięki! :*

Koniecznie muszę zapytać moją pediatrę o ten tran. Jeżeli jeszcze działa łagodząco na skórę to już lepiej być nie może ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do odporności dziecka, to jestem zwolenniczką "naturalnego" jej wspomagania. (Oczywiście nie mam tu na myśli dzieci, które "od zawsze" często chorują i mają jakieś problemy zdrowotne).

Naturlane metody dla mnie, to zdrowa dieta, spacery i rozsądek. Zawsze irytowało mnie, kiedy wychodziłam z gąsienicą na spacer, a jakaś pani zwracała mi uwagę, że rany boskie czemu to dziecko nie ma czapki i jest tak lekko ubrane. Ano właśnie temu.

Teraz w sezonie grypowym podaję jej tylko witaminę C. Ale najważniejsze dla mnie to to, żeby gąsienica jadła dużo warzyw, owoców, codziennie choć na chwilkę wyszła na spacer (no chyba, że tłucze żabami albo bardzo wieje). Nie przegrzewam jej, lekko ubieram i staram się zbytnio na nią nie chuchać.

Natomiast jeśli chodzi o dzieci, które często chorują, to wydaje mi się, że najpierw można spróbować "naturalnych sztucznych" wspomagaczy ;) czyli jakichś syropów czy innych specyfików, ale robionych z ziół czy owoców. Wiem, że dobry jest wyciąg z pestek winogron (tylko nie wiem, od ilu lat można podawać dzieciom).

W sytuacjach podbramkowych są zastrzyki, które bierze się co jakiś czas, zwiekszając odstęp czasu pomiędzy kolejną dawką. Ale to jest już poważna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zastrzyki brrrrr.... ja bralam debeceline na uodpornienie bolalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

apferina - chyba z tym rozsądkiem najczęściej najgorzej... Teraz na placach zabaw, jak patrzę na tak mocno opatulone dzieciaki, to wiem, że zaraz będą chore - z przegrzania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie byłam takim dzieckiem:) Łapałam niemal każdą chorobę, teraz już jest lepiej,ale bywało rożnie:) ciesze się więc tym,ze chociaż mój synek nie choruje( regularnie podaje mu immulinę) . Mój synek chodzi do przedszkola i cieszę sie,ze nie opuszcza zajęć. Dzisiaj an przykład przychodzi do nich Mikołaj a podobno połowy dzieci nie będzie:( Przykre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×