Skocz do zawartości
Gość renet

co robi madra zona kiedy facet jest po kielichu

Polecane posty

Gość renet

Jak jest wasza reakcja gdy wasz kochas przychodzi do domu na malym rauszu,klocicie sie z nim? lejecie go ? a moze wyganiacie go z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moj chlop jest wiernym kibicem gdynskiego klubu pilkarskiego, chodzi na kazdy mecz i co sie z tym wiaze pije sobie piwka. Raz mu sie zdarzylo, ze wrocil narabany tak porzadnie ale wtedy Arka weszla do I ligii i poszedl swietowac z innymi. Fajnie ale zeby jeszcze tylko zadzwonil, ze idzie to ok a ja siedzialam cala noc i myslalam, gdzie jest (bo obiecywal, ze nie pojdzie tylko wroci od razu do domu) telefon jego sie ladowal na parapecie, zero kontaktu z nim. Obdzwonilam wszystkich kumpli z jego ksiazki tel., ktorzy mogliby byc z nim-niestety. wrocil kolo 3 nad ranem zygzakiem. Wtedy musze sie przyznac, ze bylam tak wsciekla, ze dostal z plaskacza w twarz ale nie wytrzymalam. Nastepnego dnia i tak nie wiedzial co sie stalo, jak wrocil, gdzie byl i takie tam :evil:

teraz wypija dwa, trzy piwka [pewnie i tak wszystkiego mi nie mowi ale nie chwieje sie, wyglada i zachowuja sie normalnie wiec nie jest mocno pijany]

zastrzeglams obie,z e jeszcze jeden taki numer jak rok temu i go nie wpuszcze do domu, psa przywiaze pod klatka, zeby sobie ja zabral i poszedl w cholere-to chyba sie uspokoil :lol: bo ja nie zartuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to ja olivka zrobilam odwrotnie zamknelam w domu pianego delikwenta po wyskoku i porannym powrocie.poszlam do pracy potem na zakupy i do kolezanki.telefon wlaczylam dopiero ok. 19.dostalam telefon od skruszonego meza,ze kolacja czeka.dodam,ze w domu nie mial fajek,a on nalog piapierosowy,wody,a do jedzenia tylko bialy ser i makaron z ktorego zrobil te kolacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

:lol: Jakoma to jest sposob!!!! Tylko, ze ja musialabym zabrac Olka pod pache i wemigrowac gdzies z nim a do babci i taty mam dosyc daleko (jakies 15-20 km) ale jak bedzie wozek i moj pan cos odstawi to tak wlasnie zrobie :mrgreen:

 

pozdrawiam Cie cieplo i buziaki dla dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chetnie w takich przypadkach dalabym jakiegos plaskacza, ale co to zmieni? Nie przestanie byc "na rauszu" ;) Jedyny sposob to przeczekac i na spokojnie poklocic sie nastepnego dnia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nic nie mowie , nie okazuje zadnej zlosci , tak jakby ten fakt nigdy nie zaistnial :mrgreen: ....na mojego malzonka to dziala jak przyslowiowa "plachta na byka " , jest wtedy taki pokorny , tak pieknie na paluszkach wokol mnie chodzi :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nic nie mowie , nie okazuje zadnej zlosci , tak jakby ten fakt nigdy nie zaistnial :mrgreen: ....na mojego malzonka to dziala jak przyslowiowa "plachta na byka " , jest wtedy taki pokorny , tak pieknie na paluszkach wokol mnie chodzi :lol:

 

no niestety, nie potrafie nie okazywac zlosci, jak sie wsciekam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie olivka,zapomnialam dodac ja wtedy dzieci nie mialam i moglam sobie na to pozwolic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Ja mam spokuj bo moj facet nie pije bezemnie ,poza domem nie pije, a jak ma ochote na drinka to pijemy w domu razem po 2 czy 3 i koniec,wiec jest spokuj bo sie nie upija.A jak na imprezie sie upije to po powrocie idzie odrazu spac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie krzycze, nie histeryzuje. Czekam az wytrzezwieje i wtedy przeprowadzam z nim rozmowe. W ciagu calej naszej znajomosci tylko 2 razy zdarzylo mu sie przyjsc naprawde pijanym. Ale tez i nie pielegnuje w momencie wystapienia kaca giganta. Niech sobie radzi sam. :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam problemow ,bo moj maz pochodzi z rodziny alkoholikow.

Ma awersje do alkoholu.Czasem mu sie zdarzy podkniecie za duzo piwka.Jak przychodzi do domku to mowie do niego slodziutkim glosikiem.MOJ SKARBIE POLOZ SIE SPAC TAKI JESTES COS ZMECZONY:))Na nastepny dzionek pytam jzatroskanym glosikiem .KOCHANIE DOBRZE SIE CZUJESZ?N o i biedactwo ma wyrzuty sumienia. :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no coz moj to nawet sie urznac nie umie :mrgreen: nawt jak wrocilismy razem z wesela to owszem wypity byl ale nie pjany :lol: a na rauszu nigdy nie wrocil bo bezemnie to chodzi chyba tylko do pracy :lol: a nawet jakby poszedl na impreze bezemnie to jedzie autem :lol: i wojna by byla jakby auta nie bylo rano pod domem :mrgreen: albo no musi kupic zone zeby go zawiozla i zabrala spowrotem :lol: ale on naprawde upic sie nie umie :roll:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nic nie robie, czasem wraca pozno wiec spie, czasem jeszcze gdamy jak ma sile...Nie raz ja wrocilam w takim stanie i rosolek mi gotowal..Ale bedac w ciazy bylam zla..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jezeli uprzedzi jest ok - jezeli nie moze nawet jestem wsciekla i sie nie odzywam - a jak maz sie napije na rozmowe czyt. najdzie go na zalenie sie mi na mnie to nawet III wojna swiatowa wybucha :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Moj to nawet nie zwraca uwagi bo wie ze lepiej nic nie mowic bo moze tylko sprowokowac mnie do zbednej dyskusji,ktora moze zle skonczyc sie dla niego. :smt075 :partyman:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja lubie sie czasami napic ale ostatnio nie znosze jak moj pije bp wlaczaja mu sie dziwne sytuacje i jeszcze do tego mantykuje a ja tego nie ZNOSZE :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiolasz, chodzi marudzi, zbiera mu sie na gadanie o pierdolach, bo mu zle i niedobrze, bo tego nie chce albo to chce, bo zona niedobra, bo jakie to on ma zycie zle - to jest mantykowanie :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moj naszczescie nie ma takiego problemu :-D Rzadko kiedy pije ale jak mu sie zdarzy to jest naprawde bardzo spokojny :-D Ma tylko jedna wade :-> Najbardiej wtedy jest glodny spragniony i wszystko sam bo da rade(tak sobie biedaczek mysli) :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

joa1983, a gdyby nie mantykowal tylko rozstawial rodzine po katach to bylo by lepiej. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×