Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość renet

jak czesto wasi mezowie wychodza sami z domu.

Polecane posty

Szkola sie liczy tylko do stazu branego pod uwage przy liczeniu urlopow, natomiast nie liczy sie jej do stazu pracy branego pod uwage do renty czy emerytury. Natomiast praktyki sa liczone i tu i tu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wtrace sie i ja do dyskusji ;-)

 

Po 1. Babcie sa NIEZASTAPIONE ale fakt faktem ze trzeba szanowac je i ich czas :) U mnie tesciowa siedzi z ola a moja mama jak chce gdzies wyjsc ... ale trzeba bylo troche czasu zeby te kontakty miedzy mna a babcia pilnujaca oli non stop jak ja jestem w pracy ( zwlaszcza zaufania mojego ) unormowaly sie . Teraz nie mam zastrzezen zadnych wrecz pytam ja o zdanie...

 

Po 2. macie wielkie szczescie bo z tego co czytalam z roznych przyczyn wasi mezowie, tatusiowie waszych dzieci , rzadko wychodza z kolegami ... gdyby bylo tak u mnie tez bym sie nie czepiala... ale moj malzonek jakos do tej pory ( no moze troszke sie zaczyna zmieniac) przedklada kolegow nade mnie i Olke... mimo ze caly tydz pracuje w innym miejscu niz mieszkamy .... to boli i jest przykre... walcze z tym ale to chyba walka z wiatrakmi on sam musi zmadrzec i dorosonac... ciekawe tylko czy ja do tego czasu wytrzymam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

joaska777, chyba musisz sie ostro wziac sie za niego bo potem moze byc za pozno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale wiecie co my baby straszne jestesmy ja bym chciala zeby czasami powychodzil a joaska777 zeby siedzial w domu :lol: i badz tu czlowieku madry i zrozum rase babska :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ale kochane moje to nie tak.... ja nikomu nie zabraniam wychodzic i sama tez chcialabym wyjsc SAMA od czasu do czasu ...wszystko jest z umiarem i dla ludzi!!! ale jak ktos tego umiaru nie zna ...to ... no wlasnie.... wczesniej powiedzialabym, ze trzeba cos z tym zrobic a dzis ? dzis to juz chyba tylko trudno ..... a jutro ? pewnie zaczne miec serdecznie dosc ....

a ze kobitki sa skomplikowane to ja dobrze wiem joa1983 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A u mnie to bywa roznie jeden tydzien wychodzi moj maz z kolegami nastepny ja spotykam sie z kolezankami, a najczesciej to wychodzimy razem - mamy babcie do pilnowania niunia.

Oczywiscie uwazam, ze takie wyjscia odddzielnie sa jak najbardziej potrzebne gdyz on ma inne tematy z kolegami niz ja z kolezankami. Ale jezeli chodzi o zabawe to najlepsza jest wspolna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moj nie wychodzi praktycznie nigdzie. Ale to dlatego, ze jest pracoholikiem. Jak wychodzi rano do pracy, to potrafi wrocic o 23. (chociaz z drugiej strony co mozna robic tyle w pracy? I on naprawde tam siedzi, bo do niego dzwonie).

W weekendy lubi za to siedziec na myjce. Potrafi pucowac auto przez 5 godzin. :-D

Ja z racji tego, ze nie mam z kim zostawic synka tez nigdzie nie wychodze. Chociaz staram sie wyjsc raz w miesiacu, bo mamy comiesieczne spotkania z kolezankami. Niestety staranie sie nie zawsze wychodzi, bo na tych spotkaniach nie bylam juz od wrzesnia. :cry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mojemu czasami sie zdarza, ale nie wszedzie mozna ze soba komputer zabrac, prawda :mrgreen: :mrgreen: :?:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mojemu mezowi praca zajmuje tyle czasu ze nie ma czasu wyjsc gdzies z kolegami. Zreszta jest takim spiochem, ze jakikolwiek dodatkowy czas woli spedzic na spaniu.

Najczesciej do spotkan z kolegami wykorzystuje wyjazdy sluzbowe - ale co oni tam robia to ja juz moge wierzyc mezowi albo sie domyslac... :shock:

A ma to miejsce przynajmniej raz w miesiacu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najczesciej do spotkan z kolegami wykorzystuje wyjazdy sluzbowe - ale co oni tam robia to ja juz moge wierzyc mezowi albo sie domyslac...

 

dobrze sie bawia... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najczesciej do spotkan z kolegami wykorzystuje wyjazdy sluzbowe - ale co oni tam robia to ja juz moge wierzyc mezowi albo sie domyslac...

 

dobrze sie bawia... ;-)

 

 

to to na pewno :mrgreen:

 

Bym opowiedziala pewna historie, ale niekoniecznie chce zeby dzuli wziela ja do siebie wiec dziub zamkne nawet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Noooo napewno sie dobrze bawia - czasami slysze te zabawe - moj maz jak sie pozadnie spije czuje nieodparty obowiazek powiedzenia mi ze mnie kocha ;-) - jakze zarliwe sa wtedy te wyznania :mrgreen:

joa1983 opowiadaj - ja nie naleze do tych co sobie wszystko przekladaja na swoje :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzuli, U mojej mamy w pracy tez mieli impreze integracyjna pracownicy tyle, ze tam kobiety tez pracuja i wyjezdzaja - i jak zobaczylam to mi galy na wirzch wylazly - pracownicy sponiewierani ( w sensie ze schlani leza pod stolem niemalze) a w srodku imprezy doszli do wniosku, ze wynajma sobie Pania, ktora bedzie im tanczyla - byly chyba ze trzy Panie tanczace - alkoholu w brud a ile par sie zeswatalo :mrgreen: :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moj pan maz wyjezdza raz w roku na firmowe spotkania integracyjne - zabawe zaczynaja w autobusie - zwykle wraca po trzech dniach niezle uchachany i wypoczety aczkolwiek niekoniecznie swierzy :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mojego meza tylko faceci pracuja - przykre nie ;-) :?:

 

dzuli to ja bym sie bala puszczac meza z samymi facetami ;-) :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

saviera, wiesz z kobitka to jeszcze pewnie bym przezyla, ale z facetem to nie wiem jak moglaby byc moja reakcja :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z kobitka to jeszcze pewnie bym przezyla, ale z facetem to nie wiem jak moglaby byc moja reakcja :mrgreen:

 

oj racja :-D

za kobitki zawsze moga sobie zaplacic - ale to sknery sa i nie podejrzewam ich o to... a mojego zawsze puszczam z pustymi kieszeniami :lol:

 

a tak na marginesie to lepiej nie uruchamiac swoje wyobrazni - zle sie dzieje jak wyobraznia wyprzedza rzeczywistosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×