Skocz do zawartości
niuniaspadi

Zajecia dodatkowe

Polecane posty

Dzisiaj wazny jest angielski. W perspektywie czasu moze sie okazac bardziej potrzebny od polskiego. Ale zastanawiam sie po co dzieciom rytmika?? Moj lobuziak elegancko i rytmicznie podtancowuje sobie przy muzyce. Mysle , ze wiekszosc dzieci tez i same zajecia z rytmiki kojarza mi sie trochu z zajeciami korekcyjnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Rzeczywiscie angielski sie przyda ale dzieci jeszcze zdaza sie go nauczyc,mysle ze rytmika jest zajeciem wlasnie dla dzieci dajmy im troche dziecinstwa nie robmy z nich naukowcow.Dziecinstwo jest jedynym okresem kiedy dziecko powinno czerpac sama radosc z niego a nie tylko nauka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale dziecko do siodmego roku zycia uczy sie duzo lepiej jezykow, bo przyswaja je inna pulkula mozgowa niz starsze. Powoduje to, ze jego wiedza jezykowa jest duzo trwalsza i lepiej ugruntowana aI tez to moze robic w formie zabawy. I to jakiej. Natomiast czy rytmika jest potrzebna jako zajecie dodatkowe? Czy Pani nie moze wlaczyc zwyczajnie radia i dzieci nie moga sobie poskakac? Czy nie moga pogonic po polu? Czasem patrze na te biedne przedszkolaki, ktore w trakcie zimy lub po niej swieca na ulicy swoja biala cera a pod skora przeswituja im blekitne zylki. Te dzieci wogole w zimie nie wychodza na pole. Tyle co z i do przedszkola. A potem choruja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Moze nie maja pola,ale swietnie sie bawia w przedszkolu z innymi dziecmi.Ja niestety wychowalam dzieci w warszawie i nigdy nie byli biali to tez zalezy od ich cery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tez jestem za, ze dziecko powinno miec dziecinstwo. Jezyki od 1 klasy podstawowej zupelnie wystarcza. Wychodze z zalozenia, ze przede wszystkim powinno sie znac dobrze swoj jezyk a obcy w drugiej kolejnosci; ale teraz czasy sa jakie sa. Moda na szkoly jezykowe dla noworodkow to niezle naciaganie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moje dzieci nie maja wcale zjec dodatkowych.ja jestem zdania ,ze dziecinstwo jest od tego aby sie bawic.na nauke przyjdzie czas.oczywiscie jesli chcialyby chodzic na jakies dodatkowe kolko zaiteresowan bo cos by je wyjatkowo interesowalo to nie mialabym nic przeciwko temu,ale na szczescie narazie tylko sie bawia i jesli sie czegos przy tym naucza to fajnie.

sama jestem dzieckiem ksztalconym juz od kolyski ktore mialo spelnic ambicje mamy i po tych wszystkich zajeciach dodatkowych z dziecinstwa pozostala mi na dlugie lata niechec do nauki.dziecko owszem bardzo szybko uczy sie jezykow,ale jak szybko sie uczy tak szybko zapomina.ja uczylam sie niemieckiego od 6 roku zycia i niestety nigdy sie go nie nauczylam bo mi sie nie chcialo.francuskiego zaczelam sie uczyc w sredniej szkole i do dzis bez problemu jestem w stanie porozumiec z francuzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Julia ( corka mojej kuzynki) ma 5,5 lat zapisali ja na angielski i do skzoly muzycznej. W szkole muzycznej jeszcze nie maja takich typowo zajec z instrumentami, tylko takie ogolne o muzyce, tancza tam, spiewaja...

Dla maluszkow od 2 lat tez sa zajecia w muzycznej.

A z angielskiego jest bardzo zadowolona :)

Ale to zalezy od dziecka jakie ma zainteresowania, Corka mojej sasiadki chodzila moze przez 3 lekce na angielski w przedszkolu, nie chciala tam chodzic, a na pytanie czemu nie chce mowila:

Bo ja pani wkur****, bo ciagle kaze powatrzac.

Sorka za slownictwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michal nie ma zadnych zajec dodatkowych. Sporo atrakcji ma w przedszkolu, do ktorego chodzi od wrzesnia. W domu tylko zabawa. Choc przez zabawe tez sie sporo uczy. Na razie wielu rzeczy moge go sama nauczyc. Kiedys bylam z nim na zajeciach muzycznych i stwierdzilam, ze o wiele wiecej nauczy sie ode mnie. I moge sie pochwalic pierwszym sukcesem. Michal potrafi zagrac game na pianinie. I co mnie cieszy najbardziej - pamieta od ktorego klawisza sie zaczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sonia ma rytmike, ktora bardzo lubi. W najmlodszej grupie jest:rytmika, logopeda. Dopiero w nastepnym roku dochodza inne zajecia: jezyk, karate, taniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony macie racje, tylko, ze dziecko, ktore zacznie nauke jezykow dopiero w szkole, jeszcze przy naszym poziomie nauczania, moze zostac ignorantem jezykowym na dlugie lata w tej zjednoczonej europie. Mowicie maja czas na nauke? Dziecko nigdy nie uczy sie wiecej niz w tym wieku. Nigdy. MA mase rzeczy do poznania i opanowania. W tym wieku najlatwiej nauczyc jezykow poprzez zabawe. Wystarczy , ze pani pedagog w przedszkolu chce sie ruszyc cztery litery i pouczyc dzieci w ciekawy sposob. Tak samo jak uczy malowania, ukladanek, skladania budowli z klockow, itd. To tez jest nauka rozwijajaca umiejetnosci dziecka. A jak ktos mi powie , ze sie dziecko w szkole nauczy, to dlaczego wiekszosc Polakow , mlodego pokolenia, ktore mialo ten angielski w szkole nie kuma go prawie wcale?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
. A jak ktos mi powie , ze sie dziecko w szkole nauczy, to dlaczego wiekszosc Polakow , mlodego pokolenia, ktore mialo ten angielski w szkole nie kuma go prawie wcale?

 

 

racja ja w szkole mialam angielski i ni cholery go nie znam (sama nauczycielka robila bledy uczniowie ja poprawiali), jedynie rosyjski w podstawowce i pozniejszej szkole wszedl mi do glowy dzieki wymagajacym nauczycielom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oo to wczas!

moj jak mial dwa latka to wogole zle mowil wogule sie go nierozumialo wiec sensu niebylo raczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

taniej bedzie mamusiu kubusia kupic plyty"angielski w domu",jesli znasz choc troche angielski to na tym poziomie co w helen doron z tymi plytami go napewno nauczysz.

moj maly na nich podstaw angielskiego w bardzo krotkim czasie sie nauczyl i piosenki z nich do dzisiaj spiewa,zreszta bardzo chetnie sie przy nich bawia oboje.

 

[ Dodano: 15 Listopad 2006, 12:14 ]

http://www.interklasa.pl/portal/dokumenty/angielski/autorzy.html

tu masz link do strony moze cie zainteresuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uwazam,ze wszystko zalezy od predyspozycji i temeramentu dziecka. Moja czteroletnia coreczka chodzi do szkoly muz.(ale takiej nowoczesnej-spiewaja,tancza,troche juz graja na klawiszach)i bardzo ja to bawi.Uwielbia spiewac,biega z mikrofonem a jak mieli prawdziwy koncert to byla dla niej pelnia szczescia.Chodzi tez na gimnastyke z elementami tanca -tam sie moze wyzyc a przy okazji maja fajne cwiczenia na proste plecki,kolanka itd.

Duzo tez zalezy od prowadzacych no i od rodzicow-musi im sie chciec i trzeba trochezaangazowania-a to stroj a to instrument.Mnie to bawi i mam z mala okazje do fajnej zabawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Basen , angielski, rytmika, karate, rysunek, itd....??

Czy wasze dzieci uczeszczaja na takie zajecia?? Ile razy w tygodniu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Julia ma raz w tygodniu angielski i bardzo uwilebia :):):)

 

I chodzi raz do takiej jakby szkoly muzycznej, tam spiewaja, tancza i garaja na organach :P Czy czyms takim :P tez bardzo lubi tam chodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oliwka ma angielski i rytmike w przedszkolu raz w tygodniu. poza tym chodzi na gimnastyke korekcyjna, ale tez w ramach przedszkola :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michal tez chodzi na gimnastyke korekcyjna (za darmo) i rytmike (to dodatkowo, wiec za to placimy).

Od przyszlego roku pewnie go zapisze na angielski, bo z tego co widze, to na te zajecia chodza wszystkie dzieci. Ale w maluchach nie ma tych zajec. Zaczynaja sie od czterolatkow. Zreszta Michal jako trzylatek ledwo mowil po polsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A moje nie chodza,przyznam sie szczerze ma dwojke buszmenow.Adas stworzyl na podworku bande lobuzow i chodzi tylko na podworko,a Hania pasjonuje sie obecnie wrzucaniem piasku do smietnika,jest to zajecie bardzo emocjonujace,pasja swoja zarazila wszystkich rownolatkow. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bunia, fajna ta Twoja Hania!!! i faktycznie zajecie rewelacyjne!!! Moja Kingusia znowu robi ciape z piasku i wody i pakuje je w kwiatki tak ze tulipany sa wypelnione ciapa i wygladaja.... jak wygladaja a czy bedzie chodzic na jakies zajecia? czas pokaze jak bedzie chciala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×