Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
edyta1981

Patrza na mnie krzywo

Polecane posty

No i stalo sie wybralam sie wkoncu do hurtowni po szelki dla Alana. Teraz jak wychodzimy na dwor obowiazkowo mu je zakladam a on nie protestuje co innego Madre Panie na osiedlu. Wszyscy patrza na mnie z ogromnym zdziwieniem, niektorzy smieja sie, inni pokazuja palcem i szepcza sobie cos tam na ucho a niektorzy n ie omieszkaja skomentowac na glos tego np. ale cie mama uczepila jak psa, biedne dziecko. Jezu mysle sobie trzymajcie mnie bo nie wytzrmam i chlestne po gebie, biore gleboki oddech albo licze do dziesieciu i mowie z szerokim usmiechem na twarzy pieski prowadza sie na smyczy a to sa szelki spoecjalnie przeznaczone dla dzieci, no jest wyjatek prowadzaja w szelkach te male pchly ale dla mnie to nie pies tylko wyrosniety szczur, poza tym wole miec dziecko w szelkach zywe niz bez szelek pod kolami pedzacego auta. Pozdrawiam mamy z dziecmi na "smyczy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio z mezem rozmawialismy o tym wlasnie,ze mieszkamy w kraju tubylcow i szelki to dla niektorych cos z kosmosu, i nie potrafia przejsc obok obojetnie.A przeciez szelki sa dla bezpieczenstwa naszych dzidziolkow i dla naszej kondycji psychicznej :-D I nie ma co sie przejmowac komentarzami obcych ludzi.My naszej Hani tez pewnie kupimy jak podrosnie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Nie zwracaj uwagi na glupie komentarze ,najwazniejsze jest bezpieczenstwo twojego dziecka.Niektorym z komentatorow przydal by sie kaganiec zeby tyle nie szczekali. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tez sie zastanawiam nad kupnem takich szelek dla mojego dwulatka a to dlatego, ze on na spacerze nie chodzi tylko biega, a ja juz za nim nie nadazam, bo to jeszcze wozek za soba ciagne i zakupy w reku a na dodatek to boje sie o niego bo czesto sie o cos potyka i przewraca. Dwa razy juz niezle rozbil sobie przez to bieganie glowe. A tak przynajmniej bede go miala na uwiezi chociaz zastanawiam sie tez co na to beda gadac ludzie na ulicy. Chcialam sie tylko was zapytac czy te szelki maja regulowana dlugosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olac wscibskich gapiow. Jak nie maja nic lepszego do roboty to niech sie gapia. Najwazniejsze ,ze Twoje dziecko nie zwieje Ci znienacka na ulice :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja kupilam szelki firmy chicco i niestety pasek za ktorytrzymamy dziecko nie jest regulowany natomiat same szelki owszem. Dziewczyny jezeli widzicie potrzebe kupienia takich szelek to nie zastanawiajcie sie nad tym co ludzie powiedza wkoncu najwazniejsze jest dobro naszych dzieci. Poza tym w Angli podobno wiekszosc ludzi prowadza dzieci w takich szelkach i nikt nie zwraca na to uwagi, u nas jest to jeszcze nowe dlatego dziwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kupilam dzisiaj szelki canpola, ale moj maly drze sie i nie chce ich zalozyc. Wasze dzieci tez tak reagowaly? Co mam robic, zakladac na sile to sie przyzwyczai?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mysle ze na sile nie ma co odczekaj kilka dni sprobuj ponownie. Moj maly na szczescie nie protestowal sam sie upomina jak wychodzimy na dwor zebym mu jew zalozyla wiec nie ma problemu. Dzis wywolalam dyskusje tymi szelkami na placu zabaw.Jedna pani mowi do mojego syna widzisz Alanku do czego doszlo mama cie na smyczy prowadza jak ja mojego psa. Ja mowie nie wiem moze ma pani cos z oczami ale to sa szelki a nie smycz i jest duza roznica, ja te szelki kupilam w hurtowni z art. dal dzieci i sa specjalnie do tego celu przeznaczone, ona na to no wiem wiem ja swojej jak byla mala sznurek do reki przywiazywalam ale go pzregryzla, ale masz eracje jak sie nie slucha to nie ma wyjscia, a na to inna madra mama ze w ten sposob pogarszam sytuacje, ze niczego dobrego go nie naucze, wiec juz sie wkur... pozadnie i mowie jej pozwoli pani ze ja bede decydowala o tym co dla mojegop dziecka dobre a co nie i czego mam go uczyc zreszta wole miec go wszellkach niz zbierac z ulicy jak mi ucieknie prosto pod samochod i jeszcze siedziec za to pojde ze go niedopilnowalam. Przyszla mi taka mysl teraz ze gdybym nie daj Boze zdjela Alanowi te szelki i naprawde wybieglby mi na ulice i cos by mu sie stalo to wtedy takie wlasnie mamuski zebralyby sie i pewnie powiedzialyby co z niej za matka wiedziala ze trudno go upilnowac to nie m,ogla mu zalozyc takich fajn ych szelek do prowadzania dzieci? Wiec coz dziewczyny dogodzic kazdemu byloby trudno.Dbajmy o bezpieczenstwo swoich dzieci nie wstydzmy sie tych coraz bardziej slawetnych szelek nie bojmy sie glupich komentarzy ludzi bo zdrowie naszychg dzieci jest najwazniejsaze i kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poczekam pare dni i jeszcze raz sprobuje. Sama jestem ciekawa reakcji ludzi, bo naprawde rzadko sie widzi dzieci na szelkach. No ale co zrobic jak sie ma takiego urwisa nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no to przygotuj sie na to ze nie bedzie zbyt kolorowo jedne osoby beda cie zaczepialy i pytaly gdzie kupiolas bo im tez by sie to przydalo a inni beda ironicznie sie usmiechac lub na glos komentowac Glowa do gory bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moja troche spokorniala z bieganiem jak idziemy na spacer chodnikiem ;-) ale juz grozba kupienia szelek byla,

mnostwo rodzicow chodzi z dziecmi w szelkach, nie ma co sie przejmowac komentarzami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zakladalam dziewczynom szelki i nikt tego nie komentowal. Moze przez moj zolzowaty wyglad nikomu sie nie chcialo do mnie zagadac ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ostatnio widzialam mame, ktora prowadzila swojego synka na slicznej seledynowej smyczy :-)

tzn wygladalo to jak skrecony kabel laczacy sluchawke z telefonem, tylko oczka byly wieksze i ten piekny kolor;

ona miala na reku bransoletke i dziecko bransoletke, do ktorych byla doczepiona wlasnie ta "smycz" - wyobrazcie sobie, ze wokol widzialam tylko fajne cieple usmiechy - malec tuptal sobie wokol na bezpieczna odleglosc.

 

a swoja droga do wscibskich i zrzedliwych osob trzeba podchodzic z dystansem - sama nie lubie gdy mi starsze osoby (tlumaczac sie madroscia zyciowa) udzielaja rad - a to ze bez czapki na sloncu, a to, ze na bosaka po wsi w wakacje lataja, a dzieki temu ani kataru, ani antybiotykow od lat :lol: :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×