Skocz do zawartości
Gość renet

Jakie kary dla dzieci?

Polecane posty

Gość renet

Jesli wasze dziecko cos przeskrobie to jakie kary stosujecie,czy tylko klaps,stawianie do kata,zakaz ogladania dobranocki i bajek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja to jestem malo stanowcza i czesto zapominam o jakiejs tam karze- czasem jaj dziecko bylo male byl klaps , czasem kara - teraz ma 15 lat i chyba tylko jakies kary typu np zakaz uzywania komputera przez jakis tam czas, szlaban i siedzenie w niedziele w domu czy cos w tym stylu zreszta nie mam potrzeby stosowania czesto kar bo mloda nic szczegolnego nie robi wiec kary bardzo sporadyczne a jesli to nie bicie - znam na wlasnej skorze ze nic dobrego one nie przyniosa tylko bunt,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie bije, jesli maly cos zbroi to ma kare wychodzenia z domu i zakaz komputera, a jako ze uwielbia grac na kompie to straszna to kara dla niego, mysle ze biciem sie nic nie zdziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja z karami jestem bardzo konsekwentna,choc czase mi sa nie na reke.

hani nie wolno nigdy samej na przyklad przez ulice wychodzic i zawsze jak to zrobi za kare idziemy do domu i juz pare razy przez swoja konsekwencje musialam z plotek z kolezanka zrezygnowac,ale coz lepsze to niz potem bic dziecko za wyjscie na ulice kiedy bedzie starsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Popieram przedewszystkim nalezy byc konsekwentna .Bo jak raz darujemy kare to dzieciaki szybko to beda wykorzystywac,zobacza ze mame mozna zbajerowac i mama odpusci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jezeli Michal,jest nie usluchany,albo pyskuje to ma zakaz ogladania dobranocki,albo grania na kompie.Kiedys jak byl Maly chodzil do kata,jak cos przeskrobal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paulina jesli ma kare to jest to zakaz komputera albo zakaz wyjscia na dwor.

Weronika na razie nie byla karana bo nie byl powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bicia unikam jak ognia, nawet klapsow, bo jak mam potem dziecku wytlumaczyc, ze nie wolno bic mamy?

A zamiast kary, ktora sie zle kojarzy lepsze sa konsekwencje, a jeszcze lepiej naturalne konsekwencje, np. jak cos zespuje musi naprawic (Kuba zbiera z kieszonkowego na nowa listwe do komputera, bo stara zniszczyl), jak rozleje musi posprzatac, jak kogos uderzy, dwa kolejne dni nie spotyka sie z kolegami po szkole itd. U nas z racji adhd jest system punktowy, zeby na cos zalsuzyc musi uzbioerac okresolna liczbe punktow. lepiej nagradzac dobre zachowania, wtedy jest mniej tych zlych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Klapsa nie stosujemy, nie jest to nawet ostatecznosc, po prostu jestesmy przeciwnikiami kar cielesnych. Jakie kary stosujemy? Upomnienie, zwrocenie uwagi, zwrocenie uwagi podniesionym tonem, zakaz, stwierdzenie, ze jest mi przykro i nie bede rozmawiac , czy bawic sie z dzieckiem dopoki mnie nie przeprosi, ignorowanie podczas histerii i w ostatecznosci kara w postaci wyprowadzenia do pokoju, gdzie dziecko jest sadzane na lozku i ma tam sobie wszystko przemyslec a jak Mu przejdzie zlosc i postanowi przeprosic rodzica to zapraszamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U Kacperka kary juz stosuje rzadko co prawda ale jest to glownie pobyt w swoim pokoju,ostrzezenie juz dziala na niego mobilizujaco.Zakaz bajek narazie niewchodzi w gre bo nie oglada czesto a jezeli juz to zaraz zapomina ze mama wylaczyla bajke.No i oczywiscie tlumaczenie :-) Jak narazie dziala :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moko

nr 1 zero przyjemnosci - czyli zero slodyczy, bajek, zabawy, spotkan, tv.

nr 2 stanie w kacie

nr 3 zabieram mlodemu komorke, kieszonkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem najlepiej nie karać dzieci. Po prostu porozmawiać z nimi co źle zrobili i wytłumaczyć dlaczego tak nie wolno robić lub na czym polega błąd. Nawet jeśli dzieci mają tam 3 czy 4 latka to wystarczy powiedzieć ''nie rób tak, bo to brzytki'' i ostrzec, że jeśli to się powtórzy to bd kara i jeśli to nie pomoże zabrać tą ulubioną zabawkę czy wyłączyć ulubioną bajkę, ale trzeba powiedzieć dlaczego się to zrobiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tego się chyba nie dowiemy:) Ja uważam,że dziecku należy wyznaczać granicę. Jeśli je przekroczy to ma karę. Oczywiście w pierwszej kolejności jest rozmowa,żeby dziecko wiedziało dlaczego ma np siedzieć na krześle ( to moja wersja "karnego jerzyka). Przy małych dzieciach ważne jest, by kara następowała zaraz po przewinieniu, inaczej dziecko nic z kary nie zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nie ostatnio syn dostał karę ze dopóki nie nadrobi zaległych prac domowych z angielskiego nie będzie mógł włączyć ani telewizora ani komputera, syn nadrabiał miesiąc te lekcje, i mimo że nadrobił całe ćwiczenia do dziś nie odebrał ode mnie komputera ani ni podłączył telewizora , chyba się odzwyczaił

inne kary to w stylu że dopóki czegoś nie zrobi to nie wyjdzie na dwór

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pro-familia

W wychowywaniu dzieci bardzo ważna jest, tak jak to pisała Renet, konsekwencja. To ona świadczy o tym, że nie ma wyjątków od reguły i że złe zachowanie zostanie ukarane. Dziecko powinno odczytywać to jako jasny sygnał - "nabroiłem zasłużyłem na karę, bo tak już jest...".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z karami to dużo zależy od dziecka. Na moje działa rozmowa (np „jest mi przykro, kiedy...”), ale dziecko mojej przyjaciółki ma głęboko w nosie jakiekolwiek jej uwagi i dopiero odbieranie przywilejów jakoś na nie wpływa. Na innym forum dla rodziców też była kiedyś o tym rozmowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie skonkretyzowałaś, o jaki wiek chodzi, ale ok. Jeśli chodzi o maluchy, to dość proste, metoda kija i marchewki, nagrody i kary, dawania i zabierania, kalpsikowania:-) Ta metoda dawania i zabierania może się sprawdzić czasami, jeśli chodzi o starsze dzieci, ale tu się już przydaje sztuka negocjacji:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niezależnie od tego jaką karę wybieramy to kluczową sprawą w kontekście jej skutecznego działania jest to czy dziecko rozumie za co jest ta kara. Jeśli tego nie rozumie to taka kara nie przyniesie żadnego skutku. Trzeba więc się upewnić, że dziecko wie co zrobiło źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba najgorsza kara dla dziecka to nakaz siedzenia w pokoju, szczególnie dla dziecka kilkuletniego, które nie może usiedzieć w miejscu. Myślę, że to nie jest dobre rozwiązanie. Zawsze lepiej w ramach kary nakazać zrobienie czegoś konkretnego niż bezowocne siedzenie w pokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×