Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość renet

W jaki wieku uczyć dzieci szacunku i odpowiedniego zachowania

Polecane posty

Gość renet

Od kiedy według was powinno się uczyć dziecko odpowiedniego zachowania i szacunku dla innych.

Np. w przedszkolu,na ulicy,wśród dorosłych, w domu.

Ostatnio mam do czynienia z dziećmi w wieku przedszkolnym i zauważyłam ze nie potrafią powiedzieć przepraszam,do dorosłych zwracają się na Ty,na ulicy zachowują sie jak byli sami i cala ulica jest dla nich a ich słownictwo ma wiele do życzenia.

Czy uważacie ze to jest dobre wychowanie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

chyba od urodzenia ;-)

wiem ze moze zbyt donosnie powiedziane bo niby jak uczyc dwudniowe dziecko mowic przepraszam

ale wychowywac trzeba miloscia od pierwszych dni

uzywac slow prosze, dziekuje, przepraszam, dzien dobry... na codzien, przy dziecku i nie tylko.

Dziecko chlonie wszystko jak gabka i najblizej zazwyczaj ma rodzicow, wiec to od nich przejmuje pewne zachowania i normy, rodzice sa autorytetem dla dziecka od pierwszych dni zycia bobaska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Samemu dawac przyklad, bo dziecko od najmlodszych dni obserwuje i nasladuje rodzicow. Wychowywanie dziecka zaczyna sie juz w chwili jego narodzin. Nie ma co czekac, az podrosnie. Im dziecko starsze tym trudniej zaczac wychowywanie dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Tylko ze nie wszyscy rodzice to rozumieja a szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
,do doroslych zwracaja sie na Ty,.

Czy uwazacie ze to jest dobre wychowanie ?

 

ja tylko odnosnie tego fragmentu:

czy zauwazyliscie, ze wiele "cioc i wujkow" czy przyszywanych czy tez nie, nie chce by dziecko mowilo 'ciociu, wujku, prosze pani/pana" ? Uwazaja, ze takie zwroty ich postarzaja. Wydaje mi sie, ze dziecko samo tak zaczyna sie zwracac do wszystkich doroslych bo przeciez jesli jeden dorosly tak chce czy drugi, to na pewno inni tez...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
,do doroslych zwracaja sie na Ty,.

Czy uwazacie ze to jest dobre wychowanie ?

 

ja tylko odnosnie tego fragmentu:

czy zauwazyliscie, ze wiele "cioc i wujkow" czy przyszywanych czy tez nie, nie chce by dziecko mowilo 'ciociu, wujku, prosze pani/pana" ? Uwazaja, ze takie zwroty ich postarzaja. Wydaje mi sie, ze dziecko samo tak zaczyna sie zwracac do wszystkich doroslych bo przeciez jesli jeden dorosly tak chce czy drugi, to na pewno inni tez...

 

Moja ciotka jak bylam mala tez chciala zebym mowila do niej po imieniu i mowilam z reszta do tej pory mowie tak...a do innych doroslych zwracalam sie tak jak nalezy...ciocia byla ciocia pani pania babcia babcia...jezel dorosly chce aby sie tak zwracano do niego to mysle, ze nie ma problemu co innego jezeli ciocia ma zostac ciocia a dziecko zwraca sie po imieniu, ale zauwazylam, ze sporo dzieci przechodzi etap mowienia do doroslych po imieniu potem to przechodzi. Moja corka tez miala okres, ze mowila do mnie po imieniu a wynikalo to z tego, ze wszyscy wkolo sie tak do mnie zwracaja a dziecko podlapuje takie rzeczy i nie sadze, zeby mozna bylo stwierdzic, ze dziecko zle jjest wychowywane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mysle, ze masz racje...nie wiem czy to etap czy nie, nie doszlam jeeszcze do tego..na razie wiem, ze dzieci nasladuja doroslych i same tez wyciagaja wnioski..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja uwazam po prostu, ze kazde dziecko w jakims wieku przechodzi pewne etapy w swoim zyciu - po prostu trzeba tlumaczyc a dziecko wyrosnie z takich rzeczy jak np. mowienie do doroslych "na ty" - bo nie sadze, zeby np dziecko 2-letnie zdawalo sobie sprawe, ze nieladnie jest zwracac sie tak do doroslych - mysle, ze trzeba czasami byc wyrozumialym szczegolnie dla maluszka, ktore dopiero uczy sie zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie nie jest dobre, ale widocznie maja taki przyklad. Dzieci ucza sie przede wszystkim przez nasladownictwo, najlepiej pozytywne oczywiscie. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesto dzieci sa odzwierciedleniem nas samych.

Moje dziecko jak cos zbroi mowi przepraszam,wiec doskonale rozumie.

Raz wyczytalam,ze to co wpoimy dziecku do 3roku zycia tak bedzie zachowywalo sie przez reszte zycia.

Wiekszosc rodzicow robi z dzieci nie rozumne istotki.A w rzeczywistosci tak nie jest.Dzieci doskonale rozumieja i potrafia nami manipulowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od kilku dni Julka mowi: "Papasiam" jak chce przejsc, "poposie" na zmiane z " daj" ale wazne ze mowi. I mysle ze sama sie nauczyla patrzac na doroslych..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oczywiscie dziecko duzo sie uczy od nas samych. MOj brat jak poszedl do przedszkola juz duzo mowil ale powalil panie przedszkolanki stwierdzeniem: "bo cie kopne w dupe" bardzo duzo tez przeklinal ale to akurat slownictwo mojej mamy :-/ wstyd go bylo w ludzi puscic a mama byla kilkakrotnie wzywana na rozmowy... :oops:

teraz dalej uzywa slow, ktorych nie rozumie lub nie zna ich znaczenia. Raz wygralam z nim w gre na komputerze, wyzwal mnie od pizd i zrobil reset. Natychmiast go zostawilam samego, gdzies po godzinie przyszedl i pytal: "od czego ja wlasciwie cie wyzwalem? bo nie pamietam... wytlumacz mi co to znaczy" odpowiedzialam mu tylko tyle, ze skoro nie wie co dane slowo oznacza zeby go nie wymawial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

probowalam to uslyszalam, ze nie mam sie interesowac ich symen bo mam swojego. W koncu on ma rodzicow juz wiele razy mi radzono zeby sie nie wtracac i chyba przestane a rodzice sobie sami bat na dupe kreca :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

olivka_83, beda musieli zaprosic Super nianie. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oj obawiam sie,z e moze byc juz za pozno ale poradze im to w razie czego ;-) :mrgreen:

 

Renet jak zdrowko?? lepiej sie juz czujesz? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Czyli od kiedy zacząć uczyć dziecko szacunku do samego siebie,rodziców i wszystkich innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

renet, jak najwczesniej.Kazda matka widzi kiedy jej dziecko zaczyna rozumiec pewne rzeczy i tlumaczyc.Do mojego syncia bardzo duzo mowilam i mowie o wszystkim i takich powaznycz sprawach tez chociaz niektorym wydaje sie to smieszne.Wie np ze nie wolno bic po buzi a zdazalo mu sie to ale nauczylam ze tak nie wolno tlumaczac mu.Takze szacunku mozna zaczac uczyc juz od noworodka :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

dziubek1000, najwaniejsze jest zeby z dzieckiem rozmawiac i wpajac mu od najmlodszego pewne wartosci tylko ze nieraz jest tak ze czlowiek sie napracuje nad wychowaniem dziecka a spoleczenstwo zrobi swoje i wtedy jest problem.

Kazda matka chce jak najlepiej wychowac dziecko i uczy go szacunku a wystarczy ze wpadnie w nie odpowiednie towarzystwo i szlak trafia wszytko. :shock:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

renet, ja tego towarzystwa bardzo sie boje :-( Myslalam o tym juz nie raz jaki bedzie kacper jako nastolatek.Czy uda mi sie razem z mezem w razie czego pomuc mu.Tego boje sie strasznie obserwujac dzisiejsza mlodziez a w szczegolnosci ta gimnazjalna :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mysle, ze szacunku do rodzicow i do drugiego czlowieka uczy sie od najmlodszych lat. A od kogo? od rodzicow. Jesli syn widzi i slyszy ciagle awantury i wyzywanie matki, to ze swoja zona moze postepowac podobnie. To tylko przyklad, ale znam je na zywo i wiem, ze najwazniejsze sa wzorce z domu. Matka uczyc powinna, ze syn ma szanowac kobiety, a ojciec uczy corke, ze ma byc szanowana przez mezczyzn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet
mysle, ze szacunku do rodzicow i do drugiego czlowieka uczy sie od najmlodszych lat. A od kogo? od rodzicow. Jesli syn widzi i slyszy ciagle awantury i wyzywanie matki, to ze swoja zona moze postepowac podobnie. To tylko przyklad, ale znam je na zywo i wiem, ze najwazniejsze sa wzorce z domu. Matka uczyc powinna, ze syn ma szanowac kobiety, a ojciec uczy corke, ze ma byc szanowana przez mezczyzn...

 

Po czesci sie zgodze a kto ma uczyc zeby szanowac mezczyzn ???????

Tak samo nalezy sie szacunek jednej jak i drugiej plci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×