Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
joa1983

Rutyna

Polecane posty

Jak sobie poradzic z rutyna w malzenstwie?? Osobiscie lubie jak cos w moim zyciu sie dzieje nie znosze rutyny, nudy przez co zdarzaja sie awantury, kryzysy malzenskie coraz czesciej :-/ i wtedy nie potrafie zabiegac o dobro dla zwiazku. Jak sobie z czyms takim poradzic? Tez tak mialyscie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety rutyna pojawia sie nawet w najlepszym zwiazku. Rada jest chyba jedna, to dwie osoby musza chciec sie starac o dobro swojego zwiazku, bo jedna osoba nic nie zdziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moko

no wkrada sie rutyna, wkrada ale wtedy wybucham i mowie mezowi zcego chce, czego pragne, czego oczekuje i pytam sie jego co on chce zmienic. Wspolpraca musi byc obustronna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A my jestesmy na walizkach i wtedy strasznie tesknimy do siebie. Tzn. Mieszkam daleko od rodzicow, wiec zeby pokazac im wnusie jezdzimy do nich na dluzej, tydzien, dwa. Mm wtedy zostaje sam w domu i czuje sie jak kawaler: balagan, piwko czasem itp. Dokladnie nie wiem bo nie pytam. I wtedy dochodzi do wniosku, ze woli byc z nami niz wiesc zycie kawalera, mimo ze czasami jestesmy zle, nieznosne i marudne. Ja tez dochodze do pewnych wnioskow i po powrocie zachowujemy sie jak po slubie. U nas to dziala. Czasem tez jecze, ze jak tak bedzie nudnawo i ciagle tak samo to znajde sobie kogos dla urozmaicenia zycia ;-) ale to juz zarty.

Wydaje mi sie, ze to trzeba duzo rozmawiac o tym czego sie chce, czego oczekuje, co nie pasuje i jakie zmiany sie nie podobaja. Czasem tez warto powspominac te fajne narzeczenskie czasy...i zastanowic sie do czego konkretnie tak sie teskni i czy to byloby lepsze niz to co teraz :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ale latwo jest sie chocby przytulic..nie trzeba czasem nic mowic, a przeciez Cie nie odtraci kiedy sie przytulisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym problem, ze jak jest cos nie tak to ja nie potrafie sie przelamac jestem strasznie uparta itd zreszta czasami brak sil :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

W zwiazku musi byc jedna osoba ktora bedzie ta lepsza i ona powinna sytuacje lagodzic ,jesli oboja beda uparci to niestety ten zwiazek nie masz szan.Wiem ze ciezko jest sie przelamac ale naprawde warto bo to wcale nie oznacza ze jest sie slabym ale wrecz odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdy nie twierdzilam, ze ten kto ustepuje jest slabym - tylko mysle, ze jak sie caly czas ustepuje to sruga strona z czasem to zaczyna wykorzystywac bo uwaza, ze wszystko ujdzie plazem :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co jak jest ewidentnie wina tej drugiej osoby?

Uwazam, ze to obie strony powinny starac sie zalagodzic sytuacje, a nie tylko jedna strona bedzie wyciagala reke. Bo dojdzie do tego, ze bedzie uwazala, ze przeciez ona nic takiego nie zrobila. A moze po kilku dniach przemysli sprawe i dojdzie do wniosku, ze moze jednak zrobila cos nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Najgorzej jak w zwiazku sa dwa uparciuchy i tylko czekaja jedno na drugie :-P no i wtedy zero porozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie nie ma jeszcze rutyny na szczescie, ale to moze dlatego ze niemieszkamy razem, u nas mozna tylko o tesknocie porozmawiac bo niezawsze sie widzimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

I to jest dobre bo potem to niestety w miare uplywu czasu dopada nas rutyna. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak mysle, ze czasami dobra jest rozlaka - nie mowie o rozstaniu tylko nie widzeniu sie pare dni mozna odpoczac, na spokojnie pomyslec i zdazyc zatesknic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Osobiscie niew eim bo nie mamy takich wolnych dni od siebie ale wydaje mi sie, ze czasami to byloby najlepsze rozwiazanie i najbardziej by pomoglo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rodzinka mieszka bliziutko tesciowa blok dalej moja mama 20 minut dalej - wiec jakiejs prawdziwej rozlaki brak:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albo inaczej, zostawcie dziecko i jedzcie sami, chocby na dwa dni...jakies gory, woda..

 

Oj niewiem czy to dobry sposob, bo pewnie joa1983, by tylko siedziala i myslala co z dzieciaczkiem a relaksu by nie bylo tylko stres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jedna noc nie zaskodzi, a wystarczy sprobowac. Jesli wyjazd nie jest daleko to zawsze mozna wrocic.. U nas te wyjazdy duzo robia, czasem mam wrazenie, ze ciagle jestesmy jak w akademiku przed slubem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oj ciezko , ciezko....

Jakis czas temu wariowalismy na zakupach z siostra meza: ja na barana albo jakies durnowate figury...i to ciagle calowanie sie...wstyd jej bylo z nami chodzic.. :oops:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×