Skocz do zawartości

Polecane posty

Innych jest bardz latwo oceniac, ale jak slysze w sklepie, jak ktos komentuje, ze matka sobie nie radzi i inne takie to bym sie z pazurami rzucila, nie cierpie tego, co on moze wiedziec?? Na jakiej podstawie ocenia? Wkurza mnie to strasznie, tak jak piszecie, nie siedzi w moich butach. Ja wiem, ze za duzo biore na siebie, nie za wszytsko moge byc odpowiedzialna, nie ze wszytskim zawalcze, ale nie umiem sobie oidpusci, a o mlodego bede walczyc wszedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widze, ze troche sie namieszalo z watkami na forum. No to ja sie przypominam, ze mam adhdka osmioletniego i sluze rada.

Choroba jest przereklamowana zgadzam sie i kazde niegrzeczne dziecko podciagane jest pod adhd. Diagnoza do latwych nie nalezy, potem tez latwo nie jest, ale pomalutku lecimy do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U tak malego dziecka adhd sie nie diagnozuje, mozna prowdzic obserwacje w kierunku adhd, ale samego zaburzenia po prostu nie da sie zdiagnozowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moja mala tez jest bardzo energicznym dzieckiem i czasami mysle ze moze ma wlasnie te chorobe jest szybka zaczyna sie czyms bawic i po 5 minutach sie nudziale jak ja cos ciekawi to koniem nie odciagne dopiero jak skonczy to chyba nie sa jeszcze objawy tej choroby? czesto kreci nogami a glownie stopami nawet jak lezy robi sobie takie mlynki

 

Jest bardzo szybka wiecznie jej pelno i nad jakims zajeciem nie skupia sie zbyt dlugo chyba ze ja cos bardzo interesuje. Mam wrazenie ze ciagle sie gdzies spieszy, moze to wina zimy ze nie ma gdzie sie wyszalec i pobiegac i dlatego ja roznosi w domu? Czytalam troche o chorobie ADHD bo troche mnie to martwi ze jest taka niecierpliwa i nie skupia uwagi dluzej niz mi sie wydaje ze powinna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie ostatnio dość często słyszy się wiele na temat ADHD, jednak wydaje mi się, że aby móc mówić że "dziecko ma ADHD" potrzebna jest rzetelna diagnoza przeprowadzona przez specjalistę. Czasem moim zdaniem zachowanie dziecka może byc zdeterminowane przez zupełnie inne czynniki niż ADHD.

Sama jestem mamą i zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wychowywać dziecko, które jest bardziej ruchliwe, gadatliwe czy ma problem z koncentracją uwagi. Mój starszy synek bowiem takie cechy przejawia. Do tego ostatnio dołączył się nam problem ze snem- budzi się w nocy i krzyczy, płacze żeby z nim być. W dzień cały czas, biega, skacze po meblach. Cały czas praktycznie potrzebuje naszej uwagi. Czasem jestem bardzo już tym zmęczona i czuję że tracę cierpliwość, tym bardziej że w domu mam jeszcze wiele innych obowiązków. Ciężko go zmobilizować do rysowania, wycinania, czy kolorowania.

Zdaję sobie jednak tez sprawę że mój synek ma problemy ze snem odkąd zaczął chodzić do przedszkola i urodził się jego młodszy braciszek.

Wiem też że zawsze moje dziecko spędzało ze mną bardzo dużo czasu i że zawsze przy nim byłam- np: nawet kiedy był w szpitalu to spałam obok jego łóżeczka na podłodze- a teraz musi być sam w przedszkolu, gdzie musi sam stawiać czoła nowym wyzwaniom i problemom.

Bardzo go kocham i martwię się o niego, co prawda jestem z zawodu pedagogiem i pracowałam w zawodzie (to najfajniejsza praca na świecie !:):D), ale w domu często czuję się bezsilna po 24 godzinach. Np: po raz kolejny raz tłumaczę swojemu synkowi że nie wolno bić młodszego braciszka (niestety kiedy młodszy brat zabiera mu jakąś zabawkę, lub gdy ciągnie go za włosy- to mój starszy synek nie potrafi kontrolować swojej złości i czasem uderza go lub wyzywa:(). Dlatego postanowiłam że zasięgnę opinii u specjalisty- dziecięcego psychologa na temat tego jak mam postępować- tak aby to, co mówię i robię przynosiło pozytywne efekty.

Moim zdaniem każdy rodzic ma prawo być zmęczony, smutny czy też może czuć bezradność- warto jednak szukać wsparcia, pomocy i porady po to by nauczyć się radzić sobie z tym co trudne. Moim zdaniem problem z "nadpobudliwością" czy brakiem "koncentracji uwagi" dziecka to nie tylko problem rodziców, ale również nadpobudliwego dziecka, które często przecież może czuć: smutek, strach, złość- bo z powodu jego impulsywności ciężko mu nawiązać kontakt z rówieśnikami, ciężko mu dogadać się z rodzicami i może czuć się odrzucony i niedoceniany:(

Ale się rozpisałam:eek: ale to ważny dla mnie temat.

Zapraszam do dyskusji wszystkich rodziców, którzy mają właśnie takie problemy że swoimi pociechy- ja chętnie dowiem się jak Wy sobie radzicie z trudnymi sytuacjami i emocjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sobie kompletnie nie radze:(

 

Ja mam takie momenty kiedy wydaje mi się że mówię do mojego dziecka w niezrozumiałym dla niego języku:( np: zwracam mu po raz kolejny uwagę że czegoś nie wolno, albo kolejny raz mu powtarzam żeby coś zrobił, a mój synek w ogóle nie reaguje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a moje dziecko jest takie ze jezeli zwracam jej uwage to ona sie jeszcze bardziej podkreca i robi jeszcze bardziej zle.ja jej nie bije i mnie ona wogole nie szanuje natomiast maz sie nie cacka i strzeli pasem po pupie no i corka slucha taty.:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My jesteśmy na etapie terapii rodzinnej i syn bierze leki (pojutrze mam właśnie wizytę u neurologa bo zmieniam lek na concertę), oprócz tego syn został usunięty z klasy i ma lekcje indywidualne.

 

Ja nie zabiegam o orzeczenie o ADHD (które wydaje psychiatra, psycholog tylko kieruje), a to dlatego że dzieci z orzeczeniem od razu spisuje się na straty i nie wymaga się od nich pracy nad sobą a to moim zdaniem nie dobrze. W szkole bardzo się pogorszyło po tym jak pani psycholog Michała przyjechała do szkoły i na lekcji mówiła dzieciom że Michał jest niegrzeczny bo jest chory. Efekt był taki że Michał zaczął się zasłaniać chorobą i dał sobie taki luz że wreszcie wyleciał z klasy.

 

Ja traktuję swoje dziecko normalnie, gdy mu coś każę to to egzekwuję niezależnie ile czasu i nerwów na to poświęcę, i to przynosi efekty, gdyż zamiast dyskutować bierze się za robotę, chociaż w czasie zadanej pracy robi jeszcze kilkanaście innych rzeczy (brak koncentracji) to suma summarum zadanie wykona.

 

Wiem że często można się zaciąć psychicznie i odrzucić dziecko które tak strasznie nam daje popalić. Czasami sama się zastanawiam czy starczy mi miłości do dziecka i czy go nie znienawidzę (wiem, straszne, ale kiedy ktos tak strasznie i dzień w dzień nas krzywdzi można stracić miłość)

na szczęście mam jej jeszcze duzy zapas i okazuję Michałowi tyle uczucia na ile mnie stać, wieczorne przytulanie i leżenie razem w łóżku to nasza tradycja, również mówienie sobie że się kochamy, machanie sobie czy pokazywanie sobie "kocham cię" w naszym języku "migowym" gdy jesteśmy od siebie oddaleni.

 

Ja czekam na tą concertę jak na zbawienie, bo po poprzednim leku była tak widoczna różnica że zastanawiam się jak dawaliśmy radę tyle lat bez leków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nasi znajomi maja dwoch synow i u jednego okazalo sie ze ma adhd.. ale powiemszczerze prze fajny chlopak. fakt ruchliwy brak skupienia. ale ja w sumie nieprzypuszcvzalam.. jezdza gdzies na zajecia itp.. tylko u nich ciezko bo sytuacja finansowa ciezka.. wiec pracuja czasu malo dla dzieci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dawno tu nie pisałam i chciałam się z wami podzielić co u nas słychać. M syn cały poprzedni rok szkolny przechodził na leku concerta. Miał bardzo dobre wyniki w nauce i była bardzo duża poprawa zachowania. jednak ten lek ma też swoje ciemne strony. Michał przestał rosnąć, rozwijać się tak jakby utknął w miejscu. Poza tym był przygaszony, smutny, nie reagował normalnie. Poza tym najbardziej widoczną oznaką concerty był brak łaknienia co przełożyło się na wygląd syna który wyglądał jak kościotrup :( .

Jeszcze przed końcem roku gdy już oceny były wystawione odstawiliśmy concertę i przez całe wakacje oczywiście też nie brał leku. Nadpobudliwość wróciła ale w znacznie mniejszym stopniu niż było w poprzednie wakacje. Michał odzyskał zdrową ruchliwość i poczucie humoru. Niezwykle urósł i zmężniał, nie utył ale odzyskał zdrowy wygląd i prawidłową wagę. Bardzo wydoroślał i po wakacjach nauczyciele go nie poznawali.

Nie wracam na razie do concerty. Chcę by dalej rósł i się normalnie rozwijał. Myślę że Michał wyrasta z nadpobudliwości i mam nadzieję że nie będziemy musieli wracać do leków.

Dodatkowo zapisałam syna na zajęcia sportowe które ma 3 razy w tygodniu i być może to też mu pomaga upuścić trochę energii która go rozsadza.

Myślę że najgorsze już mamy za sobą i teraz już będzie tylko lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A nasza pani psycholog fajnie ostatnio powiedziała, żeby nie mylić ADHD z ADD - to dwie zupełnie inne choroby, które rodzice dość często mieszają, choć podejście do dziecka jest w każdym z tych przypadków inne. Chyba na serwisie dobrodziecka o tym pisali, albo na jakimś portalu o zdrowiu też - ja tylko pociągnęłąm temat u psychologa.

 

Nasze młode ma ADHD zdecydowanie, ale to wcale nie było na początku takie jednoznaczne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że warto jest wybrać się do psychologa. Często dziecko zyskuje nad nami władzę. Nie jest to dobre ani dla rodziców, ani dla dziecka, które również traci w pewnym zakresie poczucie bezpieczeństwa.

Tutaj jest dobry gabinet psychologiczny: Psychoterapia, Psycholog Warszawa Praga - Pracownia Kielczyk , w którym można podjąć taką terapię. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój syn ma ADHD i chodzimy w związku z tym na terapię do psychologa dziecięcego, do pani z warszawskiej pracowni psychorozwoju.

To moim zdaniem bardzo ważne, żeby odpowiednio zająć się takim dzieckiem, a niestety obecnie nie każdy wie, jak to robić. Często też myli się to z bezstresowym zachowaniem i takiemu dziecku się po prostu pobłaża nawet wtedy, kiedy nie powinno, albo wręcz przeciwnie, kara się je za rzeczy, na które nie ma wpływu.

Ja też nie do końca wiedziałam, co mam robić, gdy usłyszałam, że Karolek ma ADHD, stąd właśnie ta terapia u psychologa, na której to ja w zasadzie uczę się, jak postępować z dzieckiem. Każdemu polecam, jak chcecie kontakt, to szukajcie tutaj: http://psychoterapia-kielczyk.pl/kontakt/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×