Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
joa1983

Kolacje i sniadania

Polecane posty

Witam :->

Natala na sniadnie zazwyczaj je kaszke na mleku lub jajko na miekko.

Joa, tak samo je lubi jak Twoja corcia. Moglaby je jadac ciagle ;-)

Ostatnio szczerze mowiac na kanapeczki wogole nie ma ochoty. Jak juz zrobie to sciaga wedline lub serki i zjada z samym maslem, a jak naoglada sie Kubusia Puchatka to prosi o miod ;-)

Bardzo lubi tez roznego rodzaju serki: waniliowe, danio, danonki itp.

Czasami na sniadanko lub kolacje lubi tez zjesc tosty.

I tak samo jak Twoja cora bmzygadlo nie znosi pietruszki i zawsze ja wygrzebuje z zup, lub wogole nie chce jesc ;-)

 

Jeszcze do niedawna miala swietny apetyt, ale od jakiegos czasu prawie wcale nie chce jesc. A warzywa musze przemycac w zupie.

 

Moze Wy macie jakies sprawdzone pomysly jak podawac dziecku to czego nie chce, ale zeby zachecone sprobowalo?

 

Buziole

Asia i Natalka (13.02.04)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I tak samo jak Twoja cora bmzygadlo nie znosi pietruszki

 

moja tylko z ta "patuszka" zielona swiruje i to tylko w rosole

w innych zupach zjada, tylko w rosole jej sie chyba za bardzo zuca w oczy :lol:

a ja jestem maniaczka ziolowa i koperek, majeranek i inne cuda w niczym innym jej nie przeszkadzaja

marcheweczke jako pierwsza wyjada z rosolu, ostatnio ugotowane buraki na salatke zezarla, wszystko zjada, tylko chyba rosolek dla niej ma byc klarowny z makaronkiem i marcheweczka :mrgreen:

 

[ Dodano: 13 Listopad 2006, 20:58 ]

nawet ugotowany korzen z pietruszki wyje z rosolu, a zielona nie przejdzie :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hi, hi , hi to niezla :-> U nas niestety pietruszka wogole nie przejdzi, tak samo jak koperek. Z innymi ziolami i przyprawami nie ma problemu :-> A w zupie koniecznie musi byc miesko ;-)

 

Tak mi jeszcze przyszlo do glowy co do sniadan i kolacji, to moze zwykle kanapeczki z wedlinke i serkiem, tylko podgrzane w piekarniku. Natala wczoraj tak jadla na kolacje i dzisiaj na drugie sniadanko. Oczywiscie mozna serek posypac np. slodka papryka, moze byc z pomiorkiem itp. Jak sobie wymyslicie. A zeby Jej sie latwo jadlo to je pokroilam. Mozna w jakis wzorek.

Dzieci i nie tylko lubia jesc cos co ladnie wyglada ;-)

Moja cora lubi tez bardzo kakao, wiec i je do nich sobie zazyczyla ;-)

 

Milego dnia

Asia i Natalka (13.02.04)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

joa1983, piszesz,ze nie chce jesc bialego sera,to niech nie je.Ze wszystkich takich nabialowych rzeczy to wlasnie w bialym serze jest najmniej wapnia.Jak sie go robi to wapnia najwiecej jest w serwatce,ktora sie wylewa :-/ Czytalam o tym wczoraj.

Lepiej dac danonka lub zolty ser.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

Joa co ty sie dziwisz ze niej sera ,jej ojciec nie jadl zadnego sera do czasu az sprobowal zapiekanki a mial juz kilkanascie lat .Oliwka lubi zolty ser a to juz wystarczy bo ma wiecej wapnia i bialka jak bialy.Pozatym lubi wedlinke i maselko ,a ze nie chce jesc chleba to trudno on i tak nie wiele jej da.Ona nie jest niejadkiem bo je wszystko co dorosli jedza wiec jest dobrze nie ma co sie przejmowac bialym serem. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No z niejadkami jest problem. :cry:

Moj za to wcina wszystko, jak leci, tylko musi byc albo twarde, albo rozdrobnione. A ma juz 15 miechow. Zabkow tez z 10. Wieksze kawalki niestety wypluwa, len! :-| :-/

Mleko to mi by wyszlo uszami. Ja nie moge mleka, wiec mu zazdroszcze.

:mrgreen: Lobuz uwielbia tez mi wyjadac z talerza.

:mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja corka wcina codziennie po dwa jaka na miekko , meczy mnie to od dluzszego czasu . Doroslym nie wolno zbyt duzo jajek jesc , wszedzie pisza . Jak to jest z dziecmi ?! Ok, chlopaki napewno nie moga . A dziewczynki ?! Moja cora potrafi 12 jaj tygodniowo wsunac , jesli pozwolilabym na wiecej zjadalaby wiecej :roll: tak jej smakuja .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czemu chlopaki nie moga??

 

Gdzies czytalam, ze dzieci moga zjesc nawet do 8 jajek tygodniowo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiolasz, z tego co pamietam jeszcze ze szkoly, jezeli chlopcy za duzo jajek w pokarmie zle wplywa na plodnosc (moga miec problemy z zapyleniem mowiac prosto)

 

[ Dodano: 16 Listopad 2006, 11:23 ]

asiolcza, renet, ja sie nie przejmuje, ze nie je bialego sera przeciez wszystkiego lubiec nie bedzie

 

renet, a teraz jej ojciec nawet bialy ser je i twarozek z niego :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ooo o chlopakach nie wiedzialam. Tylko zastanawia mnie co jajka kurze maja wspolnego z zapladnianiem u facetow?? :shock:

Moj ojciec kiedys sie zalozyl z kims tam i zjadl jedno po drugim kilkanascie jajek na twardo. potem tez nadal uwielbial jajka i ma tak do dzis, je ich kilka w tygodniu i ma 3 dzieci....To jakis zabobon wg mnie...

 

to ze dziecko czegos nie lubi jesc nie znaczy ze dlatego ze ojciec czy matka tez nie lubili w jego wieku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiolasz, pisze to co mi sie przypadkiem o uszy obilo a czy prawda czy nie to nie mam pojecia:):)

a co do jedzenia zgadzam sie ja jak bylam mala na widok szpinaku mnie trzeslo a Oliwii to sie trzesa uszy tak go wcina :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renet

joa1983, a tatusiowi tez chyba sie trzesa uszy do szpinaku. :?:

Fakt ze to nie ma znaczenia co rodzice lubia ale bardzo czesto sie to zdaza,u mnie w rodzinie niestety z serem to kazdy mial problem ja tez nie jadlam serow przez bardzi dlugi okres czasu a teraz uwielbiam wiec moze i dziecko tez po jakims czasie bedzie jadlo serek. :roll:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

renet, taaa trzesa mu sie i gacie ze strachu jak nie chce twarozku jesc :evil: :evil: hahahahahha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja pediatra (tzn, Julki) kiedys powiedziala mi, ze jesli jedno z rodzicow ma alergie pokarmowa, to organizm sam nie lubi nabialu i nie chce go czlowiek jesc. Dziecko prawdopodobienstwo alergii dziedziczy po rodzicach. I byc moze ta niechec do nabialu tez jest wynikiem takiej alergii. Ja mam i Julka np. tez ja ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiolasz, w ich rzypadku serki homogenizowane ser zolty mleka itd jedza tylko serek bialy w zabki kole :mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiolasz, pewnie tak ....ale akurat co do meza on kiedys z gory zakladal, ze nie lubi jak kiedys zrobilam zaczal podzerac p o cichu i teraz wcina ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×