Jump to content
Sign in to follow this  
tutelitury

Kawal:)

Recommended Posts

Lezy krowa na laczce, na brzegu rzeki i pali trawke. Podchodzi do niej bobr i

mowi,

- krowa a co ty robisz?

- a nic fazuje sobie

- ale jak to?

- no pale i fazuje

- a dasz troche

- no masz sztachnij sie

Bobr zaciagnal sie ale od razu zaczal sie dusic i kaszlec. Krowa mowi:

nie tak, to trzeba sie zaciagnac, albo nie, wiesz co? Wez dymu w plucka wskocz

do rzeki, poplyn w dol rzeki a potem tu wroc i dopiero wtedy wypusc powietrze i

bedzie ok.

Bobr zaciagnal sie, plynie, plynie, ale juz po kilku metrach zrobilo mu sie

dobrze wiec wyplynal na drugi brzeg rzeki i lezy. Zobaczyl go hipopotam i mowi:

- te bobr a co ty robisz

- a nie widzisz? fazuje

- a skad miales towar?

- krowa mi dala, poplyn na drugi brzeg rzeki to pewnie i tobie da

Hipopotam wskoczyl do rzeki, plynie, plynie na drugi brzeg. Zobaczyla go krowa

i mowi:

bobr, ku..a wypusc powierze!

Share this post


Link to post
Share on other sites

rozmaiwa maz z zona..kiedy nagle zonka pierdla...

- pierdlas!?

- nie nie pierdlam !!!

- pierdlas !

-nie nie pierdlam !

- pierdlas przeciez slyszalem !!!!!

- ok pierdlam ...

- swinia!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedzwiedz mowi:

- Jak ja zarycze to wszystkie zwierzeta w lesie uciekaja.

Na to lew:

- Jak ja zarycze to wszystkie zwierzeta ze stepu uciekaja.

Na to kurczak

- A jak ja kichne to caly swiat robi w gacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamietnik Pracownika

 

Poniedzialek

Dostalismy komputery. To takie telewizorki z pudelkiem i kawalkiem harmonii. Fajne sa.

 

Wtorek

Caly dzien siedze przed komputerem. Chyba sie popsul.

 

Sroda

Przyszedl nasz kierownik i wlaczyl komputer do gniazdka.

 

Czwartek

Dzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostalem sie na 10 level. Ale Zlotowa byl lepszy. Padl na 12-tym.

 

Piatek

Nie moge przejsc 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostane na noc.

 

Sobota

Rano przyszli policjanci. Zona zglosila moje zaginiecie. Na razie zamieszkam u Zlotowy.

 

Niedziela

Bank zamkniety. Nie moge sie doczekac poniedzialku.

 

Poniedzialek

Dzisiaj szkolenie. Razem ze mna idzie Zlotowa i Bromba. Wykladowca zalamal sie juz po 10 minutach. Cos jednak wynieslismy z tego szkolenia. Ja mam piekny komplet dlugopisow, a Zlotowa nowy rzutnik.

 

Wtorek

Nareszcie mamy kserokopiarke. Przy pierwszym uruchomieniu Zlotowa naswietlil sobie oczy. Pozniej Bromba postanowila odbic sobie slownik. Teraz czekamy na nowa kserokopiarke. I na powrot Bromby ze szpitala.

 

Sroda

Alarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktos zostawil podejrzana reklamowke w toalecie. Saperzy ja zdetonowali. Teraz potrzebny bedzie remont WC, a nasz dyrektor bedzie musial jeszcze raz zrobic zakupy.

 

Czwartek

Wyplata. Postanowilem zaszalec. Kupilem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choc na druga musialem pozyczyc.

 

Piatek

Razem z Ziutkiem jedziemy w delegacje. Niestety, moj rower ma przebite kolo, wiec Ziutek bierze mnie na rame. Po drodze zatrzymujemy sie na nocleg. Spanie na swiezym powietrzu ma swoje dobre strony.

 

Sobota

Delegacja bardzo sie udala. Wszyscysmy sie fajnie bawili. Najgorzej bede wspominal Izbe Wytrzezwien.

 

Niedziela

Rano okazalo sie, ze ukradli nam sluzbowy rower. Do domu wracalismy wiec na piechote.

 

Poniedzialek

Mamy nowa pracownice. Postanowilismy wymyslic jej jakas ksywke. Po trzech godzinach intensywnego myslenia juz ja mielismy. Nazwalismy ja: Nowa.

 

Wtorek

Nowa dzisiaj nie przyszla. Podobno zrezygnowala z pracy. To wina Zlotowy. Nie kazdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot dziesieciozlotowy.

 

Sroda

Bromba wrocila ze szpitala. Ale trafil tam Ziutek ze skomplikowanym zlamaniem kosci srodrecza. Upadla mu jakas kartka i poprosil Brombe, zeby sie odsunela. Wtedy ona poszla mu na reke.

 

Czwartek

Z okazji wdrazania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazal nam pisac na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisala Bromba. Na moim tez juz brakuje miejsca.

 

Piatek

Czyscimy komputery. Okazalo sie, ze kierownikowi chodzilo o co innego. Za to teraz komputery w ogole juz nie dzialaja. Moze woda byla za goraca?

 

Sobota

Nareszcie lykent. Zbieramy ze Zlotowa grzyby. Odchodza razem z tynkiem. Na niedziele zostanie nam juz tylko przedpokoj.

 

Niedziela

Rano wpadl do nas sasiad z gory. Do czasu wyremontowania sufitu bedziemy mieszkac we trzech.

 

Poniedzialek

Spoznilem sie do pracy. Wszystko przez te korki. Juz mi sie calkiem przetarly. Bede musial sobie kupic jakies inne buty (Ale drugi raz juz nie kupie sandalow. W zimie.).

 

Wtorek

Zostalem wlascicielem komorki. Ze Zlotowa juz nie dalo sie mieszkac.

 

Sroda

Zginal moj zszywacz. Nikt sie nie chce przyznac. Ale ja podejrzewam Brombe. Ma nowa sukienke.

 

Czwartek

Pogodzilem sie z zona. Ziutka. Moja zada rozwodu. Rozprawa jutro.

 

Piatek

Siedzimy z zona przed sala rozpraw. Nagle slychac, jak sedzia krzyczy do woznego: "Powodke!" Idziemy do domu. Nie bedzie nas sadzil jakis pijak.

 

Sobota

Bylismy na imieninach u Bromby. Strasznie sie wymalowala i wystroila. Wygladala jak pisanka. Zlotowa tak jej powiedzial. Wtedy ona zaproponowala, ze ugotuje mu jajka. Zlotowa jakos dziwnie zbladl. Jajek w kazdym badz razie nie bylo. Byla kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii.

 

Niedziela

Jakos dziwnie sie czuje. Dowiedzialem sie rowniez, ze Bromba jest w szpitalu. U Zlotowy nikt nie odbiera. Pewnie pojechal na ryby.

 

Poniedzialek

Ciagle kiepsko sie czuje. Lekarz powiedzial, ze to zatrucie, wiec dzisiaj siedze w domu. Postanowilem poogladac sobie telewizje. Niestety, wieczorem juz nie moglem nic ogladac. Sasiedzi zasuneli zaslony.

 

Wtorek

Jestem w pracy. Wszyscy juz wyzdrowieli. Milo popatrzec na znajome twarze. Zeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zaslaniala.

 

Sroda

Zainstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Cola. Albo mamy straszne szczescie, albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucajacy monety zawsze cos wygrywaja.

 

Czwartek

Zab mnie strasznie rozbolal i w naglym przyplywie odwagi poszedlem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze juz nie bylo sladu. Wyskoczylem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichs 5 km wyjalem z zeba wiertlo. Po jakims czasie dogonil mnie dentysta. Samochodem. Znalazl mnie po szlaczku z czesci jego aparatury, jaki za soba zostawilem. Jej splacanie zajmie chyba reszte zycia. Moich dzieci i wnukow. Za to zab juz mnie nie boli.

 

Piatek

Dla poprawienia wystroju biura Bromba przyniosla jakies zielsko w doniczkach. Zlotowa jak to zobaczyl, strasznie sie ucieszyl. Powiedzial mi, ze to marihuana i zaczal robic skrety. Fajny mial odlot. Po tym jak to Bromba zobaczyla. Zreszta, to nie byla wcale marihuana, tylko jakies paprotki.

 

Sobota

Poszedlem z Bromba i Zlotowa do kina. Bromba przyniosla wiadro popcornu. Ale cholera nie chciala sie podzielic. Mielismy miejsca w pierwszym rzedzie. Po reklamach Zlotowa zwymiotowal, ja caly seans plakalem (choc to byla komedia), a Bromba dostala zeza rozbieznego.

 

Niedziela

Pojechalismy ze Zlotowa na ryby. Ale smazalnia byla zamknieta. Pojechalismy wiec do mieszkania Zlotowy. Skonczylo sie, jak zwykle: na sledzikach i wyborowej.

 

Poniedzialek

Bromba powiedziala, ze napilaby sie herbaty. Ja na to, ze ja tez. Niestety, herbaty nie ma juz od dwoch tygodni.

 

Wtorek

Dzisiaj Zlotowa zrobil wszystkim herbaty. Byla jakas dziwna, jakby ziolowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie maja juz lisci. Przeciez to jeszcze nie jesien.

 

Sroda

Po pracy poszlismy z Ziutkiem na mecz. Bylo extra. Pilkarze poczatkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej polowie juz bardzo szybko poruszali sie po boisku. Za nimi zas gromada kibicow. Padly tez bramki. Obie. W ogole atmosfera byla bardzo goraca. Za to caly czas schladzaly nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu duzo pamiatek: policyjny kask, palki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od lawki na plecach, wybite dwa przednie zeby, jakies szaliki.

 

Czwartek

Nudy. Gdyby Zlotowa niechcacy nie podpalil biurka kierownika, dzien bylby na straty. Na kierowniku dlugo jeszcze utrzymywala sie piana. Nie tylko ta z gasnicy.

 

Piatek

Ziutek przyszedl dzisiaj bardzo wesoly. Co prawda, nie minelo jeszcze 48 godzin, ale go juz wypuscili. Jutro nasza druzyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecal, ze mi cos przywiezie.

 

Sobota

Dzisiaj pierwszy raz w zyciu lecialem. Potracil mnie samochod. Ciezarowy. Kierowca ciezarowki bardzo sie wkurzyl i zaczal mocno trzasc drzewem, na ktorym wyladowalem. Gdyby mu w miedzyczasie nie ukradli wozu, kto wie, jak by to sie skonczylo.

 

Niedziela

Nareszcie zdjeli mnie z drzewa. Strazacy to super goscie. Zabrali mnie na akcje. Nie wiem, dlaczego sie smiali. Przeciez ten kot, ktorego zdjeli z drzewa, nie byl wcale do mnie podobny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W szkole

-Romek,przeczytales trylogie Sienkiewicza?

-To trza bylo przeczytac ,Zygmunt?

-Tak na dzisiaj

-Ku...., a ja przepisalem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan Bog do Adama i Ewy wypedzajac ich z Raju:

-Ty Adamie bedziesz pracowal w pocie czola, a Ty Ewo krwia zaplacisz za grzech... w wygodnych miesiecznych ratach

 

 

Blondynka wsiadajac do windy zauwaza druga blondynke i pyta:

-Na drugie?

A druga jej odpowiada:

-Beata

 

 

Blondynka sprzata hotel...

Dyrektor przychodzi i mowi:

-prosze posprzatac w windzie

- na kazdym pietrze ??

 

Plynie dwoch wariatow kajakiem przez pustynie. Jeden pyta sie drugiego:

- Ktora godzina?

Tamten wyciaga termomert i mowi:

- Sroda.

 

Graja dwie kaczki w okrety:

- H5 N1

- Trafiony, zatopiony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa sie drugi - sluchaj, porwali prezydenta Kaczynskiego, rzadaja 100 000 000 zlotych, bo inaczej obleja go benzyna i podpala, robimy wlasnie zbiorke...

- Tak? A po ile daja inni kierowcy?

- No tak po 2 - 3 litry...

 

 

 

Poklocily sie okrutnie czlonki ciala. No bo kto niby ma byc szefem?

- Toz jasnym jest, ze ja - burknal mozg - to ja tu mysle i wszystko kontroluje.

- Bzdura! - zaprotestowaly rece - my tu robimy najwiecej - zarabiamy na wasze utrzymanie.

- Ech - westchnely nogi - to nasza rola rzadzic, to my decydujemy jaki kierunek obrac i dazyc w slusznym kierunku.

- My - odparly oczy - mysmy szefami - my wszystko widzimy i naprawde nic nam nie umyka.

- Bzdura - odparl zoladek - to ja tu rzadze, wytwarzam wam wszystkim energie, ciezko pracuje i trawie. Beze mnie zginiecie...

- JA BEDE SZEFEM - nagle odezwal sie milczacy dotad tylek - I JUZ.

Smiech ogolny, no cale cialo sie nie moze pozbierac.

- DOBRA - odpowiedzial tylek - jak tak, to STRAJK. I przestal robic cokolwiek.

Minelo kilka godzin.

Mozg dostal goraczki

Rece sie powykrzywialy

Nogi zgiely sie w kolanach

Oczy wyszly na wierzch

Zoladek wzdelo i spuchl z wysilku

Szybko zawarto porozumienie. Szefem zostal tylek.

 

I tak to juz jest drodzy moi.

 

Szefem moze zostac tylko ten, co gowno robi ! :evil:

 

 

 

Poludniowoamerykanski naukowiec z Argentyny, po dlugotrwalych studiach, odkryl, ze ludzie z niskim poziomem inteligencji czytaja posty trzymajac reke na myszce.

Nie sil sie na jej zdejmowanie, juz za pozno!!

:lol:

 

Dlaczego kot jest lepszy od faceta?

 

 

1. Kotek potrafi sie odwdzieczyc za smakolyk.

2. Nie kaze Ci sie rozbierac, kiedy z nim spisz.

3. Nie ma kompleksow, kiedy mu ogon nie staje.

4. Kiedy ktos go wiecej glaszcze niz Ty, nie zmienia od razu wlascicielki.

5. To mile, kiedy ociera sie o Twoja przyjaciolke.

6. Pazurki zawsze mozna mu obciac przy odrobinie wytrwalosci.

7. Kota latwo nauczyc prawidlowego korzystania z kuwety (a sprobuj nauczyc faceta opuszczania deski w sedesie...)

8. Zawsze jest szansa, ze kotek w koncu zrozumie o co Ci chodzi, a przynajmniej spokojnie wyslucha.

9. Kiedy go zdenerwujesz, nie wyjdzie z domu na piwo trzaskajac drzwiami.

10. Kot potrafi sam znosic swoje zabawki w ulubiony kacik.

11. Mozna przed nim schowac jedzenie.

12. Kiedy przychodzi do Ciebie po dlugiej nieobecnosci, nie ma sladow szminki na futrze i nie smierdzi alkoholem.

13. Nie powie Ci nic przykrego kiedy go budzisz.

14. Kot nie robi dlugow, ktore potem musisz oddawac.

15. Myjac sie kotek dosiegnie jezykiem do wszystkich czesci swojego futerka.

16. Kot nie wyjmie i nie schowa Ci baterii z wibratora...

17. Nie musisz spedzac czasu z rodzicami Twego kota!

:lol:

 

Czym sie rozni polskie prawo od amerykanskiego?

- Polskie gwarantuje wolnoc wypowiedzi, a amerykanskie wolnoc po wypowiedzi.

 

Co to jest: jak idzie to spiewa, a jak stoi to smierdzi?

Pielgrzymka.

 

 

Jak nazywa sie emeryt pod prysznicem?

Wapno gaszone.

 

 

Wiecie co dostaje gornik po smierci?

- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

horoskop

 

Baran (20.III - 18.IV)

Urodzeni pod tym znakiem sa z natury rzeczy ociezali

umyslowo i z trudem ucza sie najprostszych czynnosci.

Tylko dlugotrwalym biciem Barana mozna sklonic do

przyswojenia minimum wiedzy (tabliczka mnozenia, wyjatki

na "rz").Ludzie spod tego znaku z powodu swojej tepoty w

pracy dezorganizuja wszystko, dzieki czemu awansuja

szybko na wysokie stanowiska. W kontaktach towarzyskich

Barany sa z reguly niezmiernie uciazliwe i z powodu

najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywoluja

karczemne burdy i bijatyki. Na szczescie zyja krotko.

 

Byk (19.IV - 19.V)

Wdziek powiatowego Casanovy i sklonnosci homoseksualne.

Niczym nie zmacone przekonanie, ze jest pepkiem swiata.

Lubi mizdrzyc sie zarowno przed lustrem jak i w pracy.

Najblizsza rodzine terroryzuje od urodzenia do poznej

starosci. Nigdy niczego nie czyta, choc o wszystkim ma z

gory wyrobione zdanie. Poci sie.

 

Bliznieta (20.V - 20.VI)

Ludzie spod tego znaku w ogole nie osiagaja dojrzalosci

zarowno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co

naprawde potrafia, to raz w tygodniu wypelnia kupon

Toto-Lotka. Niezdarnie to ukrywaja, ale najwieksza

przyjemnosc sprawia im dlubanie w nosie. Zapraszajac

takiego do domu nalezy pamietac, ze kradnie i koniecznie

przed wyjsciem zrewidowac.

 

Rak (21.VI - 21.VII)

Szkoda slow. Nie pomoze nawet oddzial zamkniety. Urodzeni

pod znakiem Raka oszukuja na kazdym kroku, zdradzaja,

uwielbiaja podlozyc swinie. Rakom nie mozna Wierzyc nigdy

i w niczym. Jesli np. Rak mowi, ze ceni sobie twoja

przyjazn,to mozna byc pewnym, ze przed godzina napisal

do szefa donos.Raki stale komus czegos zazdroszcza, 6

po dwudziestym piatym roku zycia lysieja, garbia sie i

traca zeby. Slusznie zreszta.

 

Lew (22.VII - 21.VIII)

Urodzeni pod znakiem Lwa od najmlodszych lat maja

sklonnosci do narkomanii, pijanstwa i najbardziej

brutalnej rozpusty. Nie lubia sie uczyc, z trudem

koncza szkoly, nawet specjalne. Uwielbiaja

krzywoprzysiestwo i bardzo chetnie zeznaja przed sadem.

Zdemaskowani wywoluja awantury i dantejskie sceny. W

zyciu rodzinnym Lwy na szczescie nie uczestnicza.

 

Panna (22.VIII - 21.IX)

Bardziej osobiste wiazanie sie z ludzmi urodzonymi pod

tym znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna - zarowno

rodzaju meskiego, jak i zenskiego - jako partner erotyczny

wykazuje wdziek slonia i pomyslowosc krolika. Dzieci ze

zwiazku Panny z jakimkolwiek innym znakiem koncza na ogol

w klinikach dla nerwicowcow. Umyslowo Panna pozostaje

zawsze stuprocentowa dziewica.

 

Waga (22.IX - 22.X)

Trzeba miec prawdziwego pecha, zeby urodzic sie pod

znakiem Wagi. To przesadza wlasciwie o wszystkim. Wagi

maja krotka pamiec i wzrok, dwie lewe rece, tepy sluch i

dowcip, ambicje zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie

maja natomiast szczescia do pieniedzy, powodzenia w

milosci, rozumu i zdrowia. Ze wzgledu na to, ze maja to,

czego nie maja, Wagi sa idealnymi wspolmalzonkami.

 

Skorpion (2l.X - 21.XI)

Ma manie przesladowcza. Nic nie jest w stanie zmienic jego

przekonania, ze licznym, stalym niepowodzeniom Skorpiona

winien jest zawsze ktos inny, a nie on sam. Ze strachu

atakuje pierwszy i od tylu. Z przyjemnoscia

dreczy zwierzeta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.

 

Strzelec (22.XI - 20.XII)

Osobnik spod tego znaku wykazuje duzo energii i

pomyslowosci - urodzony dzialacz spoleczny. Oczywiscie do

czego sie nie wezmie, to spieprzy. W dziecinstwie zabiera

mlodszym dzieciom cukierki. Ma sklonnosci do samogwaltu

i podglada w toalecie. Na starosc pisuje wspomnienia od

poczatku do konca zmyslone.

 

Koziorozec (21.XII - 19.I)

Kazde zdrowe i dbajace o swoj rozwoj spoleczenstwo powinno

natychmiast izolowac osoby spod znaku Koziorozca.

Koziorozec, sam alkoholik i analfabeta, chetnie deprawuje

mlodziez, gwalci staruszki, poki nie popadnie w

nieuchronna impotencje. Nadaje sie wylacznie do kopania

rowow, a i to pod nadzorem. W zyciu rodzinnym przewaznie

bije.

 

Wodnik (20.I - 18.II)

Ma szalony pociag do gastronomii czwartej kategorii i

nigdy nie oddaje pozyczonych pieniedzy. Mezczyzni spod

tego znaku, wczesniej czy pozniej, okazuja sie

ekshibicjonistami, a kobiety nimfomankami. W zakladzie

penitencjarnym czuja sie niezle.

 

Ryby (19.II - 19.III)

Bez przerwy powoduje ciagle nieporozumienia w pracy i

w domu. Prochu na pewno nie wymysli. Sprawdza sie jako

kontroler biletow autobusowych. Lubi pornografie. Bron

Boze nie dopuszczac go do urzadzen bardziej

skomplikowanych, niz. tluczek do kartofli, bo popsuje.

Znak sprzyjajacy - zaden.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dlaczego Lepper woli solarium od Slonca?

- Bo Slonce jest dla niego za daleko. A poza tym, Slonce zachodzi na Zachodzie, a Zachod jest podejrzany.

 

 

Towarzyski mecz hokejowy Polska-Rosja. Wygrali nasi. Putin przeslal telegram: Gratulacje STOP Ropa STOP Gaz STOP.

 

 

- Jaki jest najkrotszy dowcip na swiecie?

- Mgr Kwasniewski.

 

 

- Dlaczego polskie noworodki dostaja dwa klapsy ?

- Pierwszy jak zwykle, drugi, zeby oddal poloznej zegarek.

 

 

Francuz dzwoni do swojego przyjaciela w Moskwie:

- Czesc Iwan, slyszalem, ze u was strasznie zimno, -50 stopni!

- Nie... tak zimno nie jest... najwyzej -20...

- Niemozliwe Iwan, w CNN pokazywali, ze jest u was -50 stopni ponizej zera!

- Pierre... mowie ci, jest najwyzej -20 a nie -50!

- Przeciez sam widzialem w CNN Iwan, reporter stal na Placu Czerwonym i pokazywal termometr, sam widzialem, -50 stopni!

- Aaaaaa... No chyba ze na zewnatrz..

 

 

Przychodzi Rusek do dentysty. Dentysta oglada i widzi same zlote zeby, diamentowe koronki, w koncu nie wytrzymal:

- Wlasciwie nie wiem co mam panu tu zrobic?

- Chcialbym alarm zalozyc.

 

 

Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.

-Chcialby pan mezczyzne czy kobiete?

-Kobiete prosze.

-Czarna czy biala?-Biala.

-Chrzescijanke czy muzulmanke?

To pytanie zbilo faceta ztropu:

-A co to ma do rzeczy? Przeciez to gumowa lalka!

-Muzulmanki czasem wybuchaja...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ida dwa penisy ulica

Nagle staja na przejsciu dla pieszych a po drugiej stronie stoi wibrator

Na to jeden penis do drugiego:

-Pieruna patrz cyborg!!

 

 

Zona do meza

-Wiesz dzisiaj mi sie poszczescilo!Ide obok zsypu na smieci patrze a tam para pantofelkow stoi.A jakie piekne!

Przymierzam - moj rozmiar!

Maz

-Taaaa.....poszczescilo ci sie

Po paru dniach zona znowu mowi:

-Sluchaj ide do domu, a u nas na podjezdzie,na zywoplocie futro z norek wisi.Przymierzam - moj rozmiar

Maz kreci glowa z podziwem:-Szczesciara z ciebie.A ja popatrz nie wiem czemu ale szczescia nie mam,wyobras sobie ,wkladam wczoraj reke pod poduszke,wyciagam bokserki, przymierzam-i k...a nie moj rozmiar!!

 

 

Dlaczego panny sa szczuplejsze od mezatek?

Bo panna wraca do domu, patrzy co ma w lodowce i idzie do lozka.

Mezatka wraca do domu, patrzy co ma w lozku i idzie do lodowki

 

 

Idzie sobie zajaczek przez las i pali papierosa. Widzi to krowa i mowi:

- Taki maly a juz pali.

Na to zajaczek:

- Taka duza, a stanika nie nosi!

 

 

Co wyjdzie z koalicji Kaczynskiego z Lepperem?

- Kaczka w buraczkach.

 

 

Kaczka rzadzi, lisa sluchaja miliony, a lew siedzi!

 

 

JAK WYGLADA KACZYNSKI W SPODNIACH GIERTYCHA?

ODP: PRZEZ ROZPOREK

 

 

Dowcip... moze aktualny?

Sniezka, Herkules i Quasimodo postanowili sprawdzic, czy to, co o nich mowia jest prawda, to znaczy czy Sniezka jest najpiekniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Aby sie o tym dowiedziec,

zwrocili sie o pomoc do zaczarowanego zwierciadelka.

Sniezka jako pierwsza weszla do komnaty. Po chwili wychodzi i wola:

- Hura, jestem najpiekniejsza!

Jako drugi wszedl do komnaty Herkulesa. Po chwili wychodzi i wola:

- Hura, jestem najsilniejszy!

Jako trzeci do komnaty wchodzi Quasimodo. Po minucie wychodzi i pyta:

- Kurde! Kto to jest ta Kaczynska z Warszawy?! :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites

i jeszcze jeden mi sie przypomnial :mrgreen:

 

przychodzi facet do lekarza i mowi:

-panie doktorze mam taki problem, zona wykupila rejs statkiem a ja mam straszna chorobe morska i zadne lekarstwa mi nie pomagaja a nie moge zawiesc zony.

Lekarz po chwili namyslu:

-wie pan co... na godzine przed wyplynieciem niech pan zje kilogram pomidorow.

-a to pomoze??

-nie ale zajebiscie na wodzie wyglada... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

idzie trzech kanibali przez pustynie.

pierwszy niesie ludzka reke, drugi noge a trzeci urne z prochami.

Jeden mowi: mam ludzka reke-upieke na sloncu i zjem.

drugi: mam ludzka noge-upieke na sloncu i zjem

a trzeci: mam goracy kubek :-P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow

wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze:

- HA HA KAPTURKU, Nareszcie Cie pocaluje tam,

gdzie jeszcze nikt Cie nie calowal

Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mowi:

- Chyba, k..., w koszyk...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzien Matki - przemyslenia

 

Twoje ubrania:

 

Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosic ciazowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciaze.

Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdluzej sie da.

Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciazowe STAJA sie Twoimi normalnymi ciuchami.

_____________________________________________________

 

Przygotowanie do porodu:

 

Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem cwiczysz oddechy.

Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosly zadnego skutku.

Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiacu ciazy.

______________________________________________________

 

Ciuszki dzieciece:

 

Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i skladasz rowniutko w kosteczke.

Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.

Trzecie dziecko: A niby czemu chlopcy nie moga nosic rozowego?

______________________________________________________

 

Placz:

 

Pierwsze dziecko: Wyciagasz dziecko z lozeczka jak tylko pisnie.

Drugie dziecko: Wyciagasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczenstwo, ze jego wrzask obudzi starsze dziecko.

Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakrecac grajace zabawki w lozeczku.

______________________________________________________

 

Gdy upadnie smoczek:

Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.

Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.

Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

______________________________________________________

 

Przewijanie:

 

Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluche co godzine, niezaleznie czy brudna czy czysta.

Drugie dziecko: Zmieniasz pieluche co 2-3 godziny, w zaleznosci od potrzeby.

Trzecie dziecko: Starasz sie zmieniac pieluche zanim otoczenie poskarzy sie na smrod, badz pielucha zwisa dziecku ponizej kolan.

______________________________________________________

 

Zajecia:

 

Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.

Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.

Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

______________________________________________________

 

Twoje wyjscia:

 

Pierwsze dziecko: Zanim wsiadziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.

Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komorki.

Trzecie dziecko: Mowisz opiekunce, ze ma dzwonic tylko jesli pojawi sie krew.

______________________________________________________

 

W domu:

 

Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz sie na swoje dzieciatko.

Drugie dziecko: Spogladasz na swoje dziecko, aby upewnic sie, ze starsze go nie dusi i nie wklada mu palca do oka.

Trzecie dziecko: Kryjesz sie przed wlasnymi dziecmi.

______________________________________________________

 

Polkniecie monety:

 

Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz sie przeswietlenia.

Drugie dziecko: Czekasz az wydali .

Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.

_____________________________________________________

 

WNUKI: Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie wlasnych dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I wychodzi na to , ze najlepiej miec jedynaka :mrgreen:

Jedynacy i pierworodni sa najbardziej kochani :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest moko

Lepper z kierowca wracali pewnej nocy swa limuzyna z dalekiej podrozy,

nagle wyskoczyla im swinia.

Nie przezyla tego spotkania. Lepper widzac co sie stalo, kazal kierowcy isc wytlumaczyc wszystko rolnikowi i powiedziec, ze wszelkie

straty zostana zrekompensowane.

Kierowca wrocil dopiero po godzinie z cygarem w zebach, butelka

wina w reku, usmiech na twarzy, potargane wlosy, poszarpane ubranie...

- Moj Boze, co ci sie stalo? - pyta Lepper.

- No coz, rolnik dal mi wino, jego zona obiad, a ich 19 letnia corka,

chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.

- Cos ty im powiedzial?

- Ze jestem kierowca Andrzeja Leppera, byl wypadek i swinia nie zyje....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest moko

inne:

 

Jasiu jak ty mozesz palic papierosy, jestes dopiero w 3 klasie.

- A pan Lepper jak byl w trzeciej to palil.

- Ale on byl pelnoletni.

 

 

Ile Kaczynskich potrzeba, zeby zmienic zarowke?

-Zadnego - wszyscy wiedza, ze zarowka nie swieci, bo elektrownia jest z antypolskiego ukladu

 

Jakie sie witaja w Ministerstwie Sprawiedliwosci?

DZIEN ZOBRY!

a jak sie zegnaja ?

DO WIEZIENIA

 

Jaka jest roznica miedzy Jaroslawem, a Lechem Kaczynskimi?

- Jaroslaw jest jak zwykly banan. Lech, to Chiquita!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszla do Deutsche Bank z torba pelna pieniedzy. Podeszla do stanowiska i poprosila o prywatna rozmowe prezesem banku, gdyz chciala otworzyc konto, a "prosze zrozumiec, chodzi o wielka sume pieniedzy"...

Po dlugotrwalych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkac sie prezesem, bo w koncu nasz klient - nasz pan.

Prezes spytal o kwote, jaka starsza pani zamierzala wplacic. Ona zas odpowiedziala, ze chodzi o 50 milionow EURO.

Po czym otworzyla torbe, zeby go przekonac, iz tak jest w rzeczywistosci.

Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniedzy.

Szanowna pani, jestem zaskoczony iloscia pieniedzy, jaka ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonala?"

Klientka na to: Calkiem prosto. Zakladam sie".

Zaklada sie pani? - pyta prezes - Ale o co?".

Starsza pani odpowiada: O wszystko co mozliwe. Na przyklad moge sie z panem zalozyc o 25.000 EURO, ze panskie jaja sa kwadratowe!

Prezes zasmial sie glosno i powiedzial:

Przeciez to smieszne! W ten sposob nie moglaby pani nigdy tak duzo zarobic."

Coz, przeciez powiedzialam, ze w ten sposob zarobilam moje pieniadze. Bylby pan gotowy zalozyc sie ze mna?"

Alez oczywiscie odpowiedzial prezes (w koncu szlo o mnostwo pieniedzy)- zakladam sie o 25.000 EURO, ze moje jaja nie sa kwadratowe."

Starsza pani odpowiada: "Zaklad stoi, ale poniewaz stawka sa duze pieniadze, czy moge przyjsc jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, zeby sprawdzic naocznie i przy swiadku?" "Jasne", prezes wykazal zrozumienie.

Cala noc prezes byl niesamowicie nerwowy i spedzil wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajduja sie w swojej dotychczasowej formie.

Z jednej i drugiej strony. W koncu przy pomocy glupiego testu osiagnal 100- procentowa pewnosc. Wygra ten zaklad! Nastepnego ranka o 10.00 przyszla starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.

Przedstawila sobie obu panow i powtorzyla, iz chodzi o zaklad, ktorego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptowal zaklad, iz jego jaja nie sa kwadratowe.

W celu przekonania sie o tym fakcie, poprosila go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuscil spodnie. Starsza pani nachylila sie, spojrzala uwaznie i spytala ostroznie, czy moze dotknac jaj.

No dobrze - odpowiedzial prezes. - 25.000 EURO sa tego warte i moge zrozumiec, ze chce sie pani do konca przekonac."

Starsza pani ponownie sie nachylila i wziela "pileczki" w swoje dlonie.

Wtedy prezes zauwazyl, ze prawnik zaczyna uderzac glowa w sciane. Prezes pyta wiec kobiete: "Co sie stalo z tym pani prawnikiem?"

Na to ona: Nic, zalozylam sie z nim o 100.000 EURO, ze dzisiaj o godz. 10.00 bede trzymala w dloniach jaja prezesa Deutsche Bank".

 

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podrecznik pracownika:

 

1. Sposob ubierania sie w pracy:

 

Wskazane jest, abys przychodzil dopracy ubrany zgodnie z wysokoscia swojej placy. Jezeli przychodzisz w butach Prady za 350 i z torba Gucci za 600 to zakladamy, ze powodzi ci sie dobrze i nie potrzebujesz podwyzki.

Jezeli ubierasz sie skromnie, to znaczy, ze powinienes nauczyc sie lepiej dysponowac swoimi pieniedzmi zeby kupic sobie lepsze ubranie.

Dlatego tez nie potrzebujesz podwyzki.

Jezeli twoj stroj jest sredniej klasy to znaczy, ze twoja placa jest na odpowiednim poziomie i nie potrzebujesz podwyzki.

 

2. Zwolnienia chorobowe:

 

Nie honorujemy juz zwolnien lekarskich. Jezeli byles w stanie pojsc do lekarza, to rownie dobrze mogles przyjsc do pracy.

 

3. Urlopy:

 

Kazdy pracownik dostanie 104 dni urlopu w roku. Terminy zostaly juz ustalone: sa to soboty i niedziele.

 

4. Zwolnienia na wypadek pogrzebu:

 

Nie ma zadnego usprawiedliwienia nie stawienia sie do pracy. Nie mozecie juz nic zrobic dla zmarlych kolegow, czlonkow rodziny czy wspolpracownikow.

W rzadkich przypadkach, kiedy pracownik MUSI wziac udzial w pogrzebie, ceremonia powinna odbywac sie poznym wieczorem. Wtedy pracownik moze pracowac w przerwie na lunch, aby wyjsc godzine wczesniej.

 

5. Korzystanie z toalety:

 

W toalecie spedza sie stanowczo za duzo czasu. Dlatego tez wprowadzono 3-minutowy limit uzytkowania toalety. Po tym czasie wlaczy sie syrena alarmowa, papier toaletowy zostanie schowany, drzwi od kabiny zostana otworzone i zostanie zrobione zdjecie. Jezeli przekroczenie czasu zdarzy ci sie dwukrotnie, twoje zdjecie (to zdjecie) zostanie umieszczone w biuletynie firmowym w rubryce "Recydywisci".

 

6. Przerwa na lunch:

 

Wychudzeni na zjedzenie lunchu maja 30 minut, zeby mogli zjesc wiecej i nabrac zdrowego wygladu. Pracownicy z normanla waga maja na zjedzenia lunchu 15 minut. Tyle akurat wystarczy, aby zjesc posilek pozwalajacy utrzymac stala wage. Grubasy maja 5 minut. Akurat tyle zajmuje wypicie Slim Fast'a.

 

Dziekujemy za lojalnosc wobec naszej firmy. Jestesmy tutaj, aby zapewnic dobre samopoczucie wynikajace z pracy dla nas. Dlatego tez wszystkie pytania, komentarze, uwagi, skargi, insynuacje, oskarzenia i wyzwiska powinny byc kierowane gdzie indziej.

 

Udanego tygodnia zyczy

 

KIEROWNICTWO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz olivka, Ciebie to powinno sie awansowac na Nadwornego Satyryka Lobuziakow ;-) Skad Ty to wszystko bierzesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje Kopytko :oops:

skad ja to biore?:) Nie mam pojecia :mrgreen:

ale zobowiazuje sie do czestego uzupelniania tego watku:) wszystkim czym sie da ;-)

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×