Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
szpileczka

Jak udaje wam się połączyć prace i dom??

Polecane posty

Ja niestety nie poradziłam sobie ostatnio z jednym i drugim :-/

I jestem bezrobotna na razie. Za to ciesze się, ze jestem z dzieckiem w domku :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

skladajac dokumenty do pewnej firmy ostatnio, balam sie co bedzie jak mnie przyjma...Odetchnelam z wielka ulga, ze mnie nie przyjeli. Nie bardzo tez przylozylam sie do rozmowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja sie miotam. Nie potrafie zrezygnowac z pracy bo ja lubie, ale drazni mnie, jak czasem robie cos na szybko, bo nie mam czasu, zeby cos dopracowac. Teraz jest troche latwiej, bo Michal poszedl do przedszkola, chociaz ostatnio znowu zawalilam robote. Mialam napisac artykul i nie zdazylam, bo maly sie rozchorowal. Niestety przy dziecku napisac niczego madrego sie nie da. I znowu jestem zla na siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiolasz, gratuluje pracy :!: :!: :mrgreen:

 

 

A ja mam nienormowany i krotki czas pracy i udaje mi sie wszystko ze soba polaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a za mnie zycie zadecydowalo,przysluguje mi wydluzony urlop wychowawczy.kiedy wroce do pracy synus bedzie mial 6 lat a corcia trzy i pol.chyba nie bedzie az tak ciezko tym bardziej,ze oboje sa juz przedszkolakami.rodzina przywykla do tego,ze razem sprzatamy bo mama leniwa i wszystkiego nie bedzie sama robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja uwazam, ze nie da sie polaczyc pelnoetatowej pracy i domu. Cos bedziemy niestety robic na pol gwizdka. Wszystko oczywiscie zalezy jaka ma sie prace i jaki dom, ale ja czesto ledwo sobie radze. Tez mam nienormowany czas pracy jak joa, ale niestety norma u mnie jest, ze im wiecej zrobie tym wiecej zarobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pracje (12 godz. zmiany) i jakos sobie radze :)

dzieki pomocy mojego meza :)

gdy brak nas obu w domu wtedy pomaga nam moja mama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moko

ledwo, ledwo. Praca 8h od 8-16, potem dziecko, dom, weekendy - studia. Nie radzę sobie w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie na szczęście się to udaje, bo od samego początku swojej kariery pracuję w domu. Może i nie jestem w tej chwili tak samo wydajnym pracownikiem jak wcześniej, ale staram się i na szczęście nie mam żadnych problemów w pracy, dlatego cieszę się, że tak mi się życie potoczyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam mieszkanie, nie dom. Wychodze o 6.30, wracam ok. 18, czasem o 21, po drodze zakupy. Nie sprzatam codziennie, tylko w soboty, wtedy tez gotuje obiady na kilka dni (i zamrazam). Nawet mam czas na hobby, Kafe, faceta i wyjazdy. Jednym słowem to wszystko kwestia organizacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy pierwszym dziecku nie było nas stać na nianię, do żłobka córka nie chodziła, pomocy ze strony rodziny też nie było (z uwagi na odległość), a żadne z nas z pracy zawodowej nie zrezygnowało. Tak jak pisałam wcześniej - to zależy od charakteru pracy. Także od wzajemnych relacji oraz od umiejętności organizacji. Być może na "zwykłym" etacie nie dałoby się. Oboje pracujemy w systemie zmianowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mam z tym najmniejszych problemów. Pracuje 8h dziennie, wracam do domu przed 17 i zawsze robię zupę lub makaron z sosem na obiad. W tygodniu szkoda mi czasu na gotowanie czegoś innego i wolę ten czas inaczej spożytkować. Mój mąz bardzo pomaga mi w domu, dzielimy się obowiązkami. Ja gotuje i sprzątam, a on odbiera dzieci ze szkoły, robi zakupy i robi pranie, a także prasuje ubrania. Dzięki temu każde z nas ma czas na swoje hobby i zainteresowania. Jestem wielką fanką sztuki i kilka razy w miesiącu chodzę na wystawy do galerii. W przynajmniej jeden weekend w miesiącu chodzimy razem na jakiś koncert. Mój mąż uwielbia motoryzacje i jeżdzi na spotkania raz w miesiącu, a wieczorami spędza dużo czasu w garażu, a ja w tym czasie zazwyczaj przeglądam ten portal http://domyslenia.com lub oglądam jakiś film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam niesamowitą znajomą, która nie tylko znajduje czas na opiekę nad dzieckiem, ale także pracuje i robi studia dyplomatyczne zaocznie :) Można by ją posądzić o to, że wszystko robi na odczepnego, ale małej poświęca bardzo dużo uwagi i czasu po pracy :) Jestem pod wrażeniem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Studia dyplomatyczne :D ale się uśmiałam, przepraszam Olga, ale chyba chodziło Ci o podyplomowe? :D Ja właśnie zastanawiam się co dalej, bo nie chcę siedzieć w domu, ale nie chce też pracować po osiem czy nawet 12 godzin. Systemy zmianowe też nie wchodzą w grę. Bardziej chciałabym pracować dla siebie niż z potrzeby, więc kilka godzin dziennie mi starczy. Bardzo lubię uprawiać sport i zastanawiam się czy nie iść na kurs trenera personalnego, znalazłam nawet coś takiego http://www.totalfit-center.eu/kurs-trener-personalny/ mogłabym połączyć przyjemne z pożytecznym. Jak myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najgorzej w tym wszystkim wypada gotowanie. Nie lubię nudy w kuchni i często lubię eksperymentować, ale niestety zazwyczaj czas pozwala mi na takie zabawy tylko w weekendy.

Korzystacie z takich inspiracji prosto od szefa kuchni- http://www.pomyslszefa.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja Wam powiem, że czasem jak mam już dość to gram sobie w kasynie internetowym. To mnie odstresowuje, a czasem nawet uda mi się coś wygrać :) Gdyby któraś z Was chciała spróbować to polecam rejestrację przez ten link: casino euro z bonusem za rejestracje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czasem cieżko, dni są rutynowe i zawsze takie same. wstajemy rano odprowadzamy dzieci ogarniam dom i siadam do pracy, potem trzeba odebrać dzieci troche czasu rodzinnie i dzieci spać, my chwile we dwoje i jeszcze praca, i tak każdy dzień, czasem flustrujące i trzeba jakoś się wyrwać, ale nie ma wyjścia i większość naszego roku tak wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja i moja żona oboje pracujemy i jest naprawdę ciężko, trzeba mieć dobry plan, kto odbiera dziecko, gotuje obiad itd., ale liczę, że z czasem będzie lepiej bo w końcu dziecko jest coraz starsze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  

×